- Ten temat ma 0 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat temu przez
Abracadabra.
- AutorWpisy
- 27 maja 2009 o 10:46 #5248
Jestem małą szują, szują czy mega szują? Hm. Jestem tu nowa. Muszę sie komuż wygadać. Pewnie dostanę chłostę, ale przecież oczekuję spoliczkowania mentalnego żeby otrzeżwieć.
Sytuacja jawi się następująco-prawie 2 lata jestem z NIM, mieszkamy razem, wszystko wspólne, wielka miłożć. Pare razy spotkałam się z moim nauczycielem na uczeni (niewiele starszy, przystojny, ….żonaty). Spotykałam się z nim po kumpelsku, bo obydwoje bierzemy życie na luzie i mamy wspólny język. Do tego wsólne hobby, nie nudziło nam się. Ale.. emocje poniosły. Obydwie strony. Nie doszło do seksu, ale co zdrada to zdrada. Raz zadarzyło mi się liznąć w dyskotece z kolegą, będą c z moim już, ale hm tłumacze to moim charakterem 'jestem zwierzęciem mięsożernym, muszę czasem’. Nigdy nie uprawiałam seksu z kimż innym będać w związku. Ale teraz.. masakra jak mnie to męczy… Niewiem co z fantem zrobić, z jednej strony czuję pociąg do tego faceta, ale z drugiej wiem ze on ma żonę, ja chłopaka.. no i w szkole muszę udawać że nic nas nie łączy. Jemu ta sytuacja chyba się podoba. Mi nie. Tzn niewiem. Ponoć to tylko 'piorun sycylijski’ -tzn zauroczenie chwilowe, ale… Czy to znaczy ze moj już mi sie znudził? Kurde, przecież czuję że go kocham… Tylko ostatnio trochę się od siebie oddaliliżmy.. Co robic?…… 😳 😥 - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

