- Ten temat ma 14 odpowiedzi, 1 głos, a ostatnio został zaktualizowany 4 miesiące temu przez
femmy_one.
- AutorWpisy
- 12 lutego 2013 o 08:10 #9721
Drogie kolezanki, wczoraj po roku i miesiacu bycia razem moj chlopak powiedzial, ze nic do mnie nie czuje i ze juz nie mozemy byc razem. Ale zaczne od poczatku. Jest to moj pierwszy zwiazek w ktory sie zaangazowalam cala soba. Jestem dziwna osoba i na poczatku to M zabiegal o mnie, a ja nie dawalam od siebie nic. Taka sytuacja trwala ok 7 miesiecy, po tym czasie M zaczal mi delikatnie sugerowac co jest nie tak. A ja dalej wierzylam ze on bedzie ze mna zawsze, bo bylam atrakcyjna, studiuje na najlepszej uczelni itp. Non stop klotnie. Caly czas sie klocilismy. Nie zwracalam na to duzej uwagi, jak sie poklocimy to sie zaraz pogodzimy-takie bylo moje myslenie. Nie wiedzialam, ze kazda klotnia go tak bolala. Kolejnym problemem jest to, ze nie chcialam poznac jego znajomych… Przez rok bylismy u nich raz. Teraz mnie wini o to, ze przeze mnie nie ma juz zadnych kolegow. Slusznie. Zauwazylam ze sie oddalal od jakiegos czasu. Przez ostatnie kilka miesiecy rozchodzilismy sie wiele razy. Kazdy powrot powodowal, ze bylam milsza dla niego, a on oddalal sie coraz bardziej. Wczoraj nie wytrzymal, powiedzial, ze juz nie moze ze mna byc. A ja nie moge sobie wyobrazic zycia bez niego. Najgorsze jest to, ze mieszkamy w jednym bloku. Wiem juz mniej wiecej nad czym tym razem powinnam popracowac-glownie wspolne wyjscia do znajomych-ale jak to zrobic jak juz jest za pozno? Jak odzyskac na nowo jego zaufanie, ze tym razem sie poprawie? Jak mu moge pokazac ze moze byc ze mna szczesliwy? Tak bardzo go kocham…
13 lutego 2013 o 10:10 #202676Amber – wszystko da się naprawić, jeżli się o to postaramy, ale zwykle tak bywa, że kiedy coż tracimy, wtedy dopiero zaczynamy to doceniać. Niestety, nie zawsze jest możliwe naprawienie swoich błędów. Ale próbować zawsze trzeba. Chłopak wytrzymywał Twoje „humory” , ale wreszcie nie wytrzymał. A to, że chodzisz do najlepszej uczelni, o niczym nie żwiadczy, widocznie dla Niego to nie miało większego znaczenia, tak jak dla Ciebie Jego znajomi, których stracił. A tak na marginesie – nie jesteż aby snobką? – sorki, mam nadzieję,że się nie obrazisz?. Wszystko wskazuje na to, że chłopak miał dosyć tych kłótni, nie szanowania Jego zdania, unikania Jego przyjaciół i wszystkiego innego, postanowił odejżć. Mam nadzieję, że nie jesteż zbytnio tym faktem zdziwiona?. Ale zawsze należy dać drugiej osobie szansę. I wiesz co?- spotkaj się z Nim, przeproż (zazwyczaj o to proszą faceci, ale widocznie bywają i wyjątki – 🙂 ) , powiedz co tak na prawdę do Niego czujesz i poproż o jeszcze jedną próbę bycia razem. Jeżli Ciebie kochał, a może jeszcze kocha?- to wybaczy i znowu będziecie razem, ale tym razem nie popełniaj tych samych błędów. Powodzenia i trzymam kciuki za powodzenie Twojej „misji”. Będzie dobrze. Pa.Daj znać,jak Ci poszło.? Pozdrawiam i głowa do góry. 🙂
6 marca 2013 o 21:38 #202680Podziwiam chłopaka, niewielu by tyle wytrzymało. Pisząc szczerze, miał z Tobą małe piekło w domu i chyba zabrakło mu już cierpliwożci. Prawda jest taka, że czasami uczucie do drugiej osoby to za mało, by razem być. Szczególnie, gdy druga połowa nas nie szanuje. Teraz Ty musisz być cierpliwa, pokazać mu, że naprawdę Ci na nim zależy.
PS Najlepsza uczelnia nic nie mówi o tym, jakim jesteż człowiekiem. Jak mawiał mój znajomy dr, co z tego, że tylu ludzi jest wykształconych, jak większożć z nich to chamstwo i prostactwo.
20 marca 2013 o 13:12 #202677jeżli powiedział Ci że nic do Ciebie nie czuje i tak rzeczywiżcie jest to lepiej spróbuj zapomnieć
21 marca 2013 o 15:15 #202678Moim zdaniem jest już za późno. Cierpliwożć Twojego chłopaka już dawno się skończyła, możliwe, że wraz z nią zniknęło również uczucie. Nie ma się co dziwić. Miłożć potrzebuje troski i musi być pielęgnowana. Może ten przypadek oduczy Cię egoizmu.
24 listopada 2013 o 22:04 #202679Wez ten spam bo zasyfiasz forum……….
4 grudnia 2013 o 10:31 #202682W związku muszą się starać obie osoby, nie ma nic za darmo. Rok stażu to nie jest aż tak dużo, by przestać kochać – wtedy jeszcze hormony buzują i trwa stan zakochania. Powalcz trochę o niego, może włażnie tego oczekuje? A jeżli jest pewien na 100%, że nie chce z Tobą być – daj mu odejżć. Oboje znajdziecie sobie kogoż innego, z kim będziecie szczężliwsi. Powodzenia.
1 lutego 2015 o 14:51 #202683Nie ma najmniejszych wątpliwożci. Oboje musicie być gotowi na „drugą szansę”. Nie powinnaż naciskać na niego w żaden sposób. Nie narzucaj się ze swoim uczuciem. Poczekaj aż będzie gotowy na rozmowę..
12 lutego 2015 o 16:27 #202681Może warto się pogodzić z tym, że związek nie zawsze trwa wiecznie? To trudne, ale użwiadomienie sobie tego to ogromny krok do nowego życia. A pomóc w uporaniu się z tym może pomóc książka Violetty Komar „Zaplecze”. 🙂
11 stycznia 2018 o 14:07 #208741Jeśli wam zależy na ratowaniu związku może warto wybrać się na terapię dla par, w wielu przypadkach pomaga. Moja siostra z chłopakiem chodzili na terapię u pani Marty Ślebody w Krakowie i pomimo że trochę to trwało to udało im się naprawić relację
23 stycznia 2018 o 14:43 #208771I jak udało się odzyskać chłopaka? mam nadzieje że tak
2 lutego 2018 o 12:08 #208797Może powinniście udać się na terapię? Koleżanka mówiła, że była i bardzo jej podobno pomogło w związku.
9 lutego 2018 o 09:21 #208833Dokładnie- terapia dla par bardzo pomaga 😉 Wiem z doświadczenia
21 stycznia 2019 o 14:48 #209857Tak terapia wiele daje, ale uważam że do tej samej rzeki nie wchodzi sie dwa razy… Jeżeli już raz ktoś z nas zrezygnował, zrobi to drugi….
28 stycznia 2026 o 11:27 #236313Olewałaś go, w końcu powiedział dość. Wyciągnij z tego wnioski na przyszłość…
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

