od 10 lat bieganie, poza tym biegówki, latem trochę rower (wczeżniej służył mi za żrodek transportu, ale teraz mam autko…)
lubię tez chodzić po górach, ale z racji psa w domu musiałam się z tym trochę wstrzymać, bo jest za stary, żeby chodzić ze mną i całego dnia też sam siedzieć nie będzie
gdyby pozwoliły finanse, pewnie regularnie jeździłabym konno, a tak to tylko rajd konny raz na parę lat
ćwiczeń w domu nie traktuję jako sportu, to jak mycie zębów- ma być i już