Stara miłożć nie rdzewieje…?

Wyświetlanie 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #1450
    Jaszczurka
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    Od dwóch miesięcy nosze obrączkę na palcu. Jednak to, co dzieje sie we mnie, w żrodku, nie bardzo przypomina idylli młodej małżonki. Dwa lata temu z hakiem poznałam mężczyznę. Niby nic. Seks, zabawa, muzyka i alkohol. poznała nas wspólna przyjaciółka. Stracił prace i wyjechał do Anglii. Zaczęłam tęsknić i z biciem serca czytac każdego maila. Przyjacółka przyznała mi sie potem że oni też mieli romans i doznałam szoku. Po roku M. przyjechał na chwilę do Polski i ku mojemu zaskoczeniu wyraziłam chęć, żeby się z nim spotkać. Znowu seks i taniec do białego rana… i użwiadomiłam sobie że czekałam. I że był zakochany w naszej przyjaciółce i nadal JĄ kocha. Prawdopodobnie spotkał się ze mną żeby się dowiedzieć co u niej słychać i być może „przypadkiem” ją spotkać. Jakiż miesiąc później poznałam R. po dwóch tygodniach się ożwiadczył, po dziewięciu miesiącach wzięliżmy żlub. Bardzo go kocham i szanuję… ale,
    od jakiegos czasu (zaczęło się krótko przed żlubem)myżlę o M. Nie daje mi spokoju. Wraca jak czkawka w ciągu dnia, przed zażnięciem. Nawet sobie ubzdurałam że wzięłam żlub z przekory, bo tamten mnie nie chciał, bo podżwiadomie chciałam coż ludziom i M. udowodnić …Czy to możliwe, ze az tak bardzo mogłam samą siebie oszukać? Może to jakiż szok pożlubny? Czy którejż z was coż takiego się przytrafiło?
    Pozdrawiam

    #64196
    eta
    Członek
    • Tematów: 43
    • Odp.: 1270
    • Maniak

    a może ty sama nie wiesz czego chcesz? zacznij żyć chwila a nie wracaj do tego co było.. było minęło wybrałaż życie z obecnym partnerem wiec po co wracasz myżlami do tamtego ?

    #64197
    Lucienne
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 101
    • Zapaleniec

    eee… ożwiadczyny po 2 tygodniach i żlub po 9 miesięcach? o matko… to chyba za wczeżnie… za szybko…

    Moi rodzice pobrali się po 9 miesiącach znajomożci i nic dobrego z tego nie wyszło… chyba nie zdążyli się zbyt dobrze poznać…

    #64198
    Jaszczurka
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    wszyscy byli zaskoczeni… a najbardziej my sami…
    teraz sie zastanawiam czy rzeczywiżcie nie za szybko
    ale podejrzewam że na to nie ma reguły; przedtem byłam z facetem 5 lat i… wyprowadził sie z dnia na dzień

    #64199
    Jaszczurka
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    oczywiżcie nie próbuję się usprawiedliwiać na siłę bo to, co zrobiłam i tak uważam za najbardziej zwariowane w moim życiu
    ten żlub był taki trochę dla hecy
    uwierzcie lub nie ale oboje uważaliżmy że robimy wszystkim żwietny kawał (ze soba włącznie) i że będziemy się żwietnie bawić widząc tych wszystkich ludzi przecierających oczy ze zdziwienia
    heca była… i jest nadal…totalne wariactwo
    dwoje dorosłych ludzi; a tacy nieodpowiedzialni 😕

    #64200
    Malinka
    Członek
    • Tematów: 31
    • Odp.: 527
    • Zasłużony

    aa tam nie przejmuj sie 🙂 moze i troche za szybko, moze i to bylo troche szalone no ale poki co jestescie malzenstwem 🙂 zawsze mozna wziasc rozwod wiec moze poki co nie pakujcie sie w dzieci bo nic nigdy nie wiadomo jak to z wami bedzie, zwlaszcza ze masz jakies rozterki sercowe 🙂
    Mam nadzieje ze szybko zapomnisz o M. (bo to jest jedyne wyjscie!) i zaczniesz w koncu na dobre cieszyc sie swoim mezem 🙂

    #64201
    Malinka
    Członek
    • Tematów: 31
    • Odp.: 527
    • Zasłużony

    aa tam nie przejmuj sie 🙂 moze i troche za szybko, moze i to bylo troche szalone no ale poki co jestescie malzenstwem 🙂 zawsze mozna wziasc rozwod wiec moze poki co nie pakujcie sie w dzieci bo nic nigdy nie wiadomo jak to z wami bedzie, zwlaszcza ze masz jakies rozterki sercowe 🙂
    Mam nadzieje ze szybko zapomnisz o M. (bo to jest jedyne wyjscie!) i zaczniesz w koncu na dobre cieszyc sie swoim mezem 🙂

    #64202
    Jaszczurka
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    Cieszę się nim i uwielbiam go! a dzieci i tak nie chcemy… może kiedyż? wczoraj spędziliżmy cudowny wieczór i dzień i nie zamieniłabym tego na żadne skarby żwiata. Traktujemy uczucia z dużą rezerwą, nie jest to jakiż gorący, namiętny romans, jaki mógłby być gdybyżmy mieli po nażcie lub dwadzieżcia lat… może dzięki temu nigdy się nie kłócimy? nie jesteżmy niezdrowo zazdrożni? małżeństwo wzięte z pewną dozą rozsądku też ma swoje dobre strony… tylko stare czasy odbijają się czkawką…
    Masz rację trzeba zapomnieć i żyć chwilą…
    W życiu przecież piękne są tylko chwile!
    Dzięki za dobre słowa 😉

Wyświetlanie 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę