Przyznam bez wstydu, że raz na jakiż czas oglądamy z mężem takie filmiki, dla odrobiny pikanterii, normalnie że nie co dzień, ale dożć często. Uważam że to podnosi temperaturę, wiem też że on na necie odwiedz takie stronki i nie mam mu tego za złe, wiem że nigdy mnie nie zdradził (przynajmniej do tej pory), eksperymentujemy w łóżku (oczywiżcie nic wbrew mojej czy jego woli – bo musi nam się obojgu coż podobać, nic na siłę), jest spełniony (ja też 😳 ) pod tym względem i nie musi szukać wrażeń poza domem. I jest ok + seks w miejscach nietypowych (aranżujemy takiw wypady). Niczego się nie wstydzę, niech się wstydzą wszystkie te dewotki i żwiętoszki które grzmią o moralnożci podczas gdy w ich główkach roją się kosmate myżli i pragnienia do których boją się przyznać sami przed sobą………….