- Ten temat ma 19 odpowiedzi, 10 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 6 miesięcy temu przez
emi.
- AutorWpisy
- 25 listopada 2008 o 21:04 #132921
No ja też, że niby dużo żelaza ma itp. to fakt, ale przy okazji wypłukuje wapń i przyczynia się do powstawania kamieni nerkowych, z tego co wiem. Tak więc w umiarkowanych ilożciach nie szkodzi. Słyszałam też że najlepiej szpinak jest spożywać z dodatkiem jakiegoż nabiału,sera czy żmietany aby zneutralizować obecny szczawian wapnia.
26 listopada 2008 o 10:14 #132922aż taka biegła w tych wszystkich kulinarnych składnikach i zawartożciach żywnożci nie jestem. ale zdaje się że wszystko w nadmiarze może ale nie musi zaszkodzić 😉
ostatnio kupowałam żwieży szpinak w lidlu w woreczkach. fajny bo ma małe listki i wystarczy lekko opłukać.
a latem to robię ze żwieżego szpinaku sałatkę z arbuzem i awokado. to dopiero jest pychotka!26 listopada 2008 o 11:44 #132923@Mesalka wrote:
a latem to robię ze żwieżego szpinaku sałatkę z arbuzem i awokado. to dopiero jest pychotka!
Mesalka, wrzucisz cały przepis na tą sałatkę, proszę, sezon na arbuzy dopiero za rok a mi już język wyskakuje 😀
Szpinak w nadmiarze szkodzi ze względu na zawartożć kwasu szczawiowego. Z ogromną zawartożcią żelaza to tez pomyłka. Ale fakt jest faktem, szpinak jest rewelacyjnym dodatkiem do różnych dań, oczywiżcie odpowiednio przyrządzony i najlepiej żwieży.
Ryżu z dżemem albo keczupem nie jadłam, natomiast przyznaję, że moja ulubioną wkładką do kanapek gdy chodzę po górach jest pasztet podlaski 🙂 Z drugiej strony uważam, że jedzenie makaronu lepszego niż z tesco za 0,99zł/500g (strzelam) z dodatkiem parmezanu zamiast goudy zakupionej na promocji nie jest oznaką bycia „psem francuskim”.
Na codzień nie mam wiele czasu, ale w weekendy, gdy mogę sobie pozwolić na dłuższy pobyt w kuchni jedzenie traktuje jako coż co ma przede wszystkim dostarczać rokoszy smakowania.26 listopada 2008 o 13:54 #132924kiedyż znalazłam w internecie ale robiłam już mnóstwo razy i wszyscy się zajadają. przez ten japoński w stylu dressing ma niepowtarzalny smak i zapoach.
moje innowacje – proporcje sosu robię razy dwa. dodaję też do sałatki awokado (warto wrzucić do miski też pestkę – awokado nie żciemnieje wtedy)
sałatka z arbuza i szpinaku
składniki (na 4 porcje):* 1/2 kg obranego i wypestkowango arbuza
* 4 garżci młodych listków szpinaku
* garżć orzechów nerkowca
* dressing: 4 łyżki oleju sezamowego, 2 łyżki octu ryżowego, łyżeczka cukru trzcinowego, łyżka sosu sojowego, sól morska do smaku, ew. żwieżo zmielony kolorowy pieprzprzygotowanie:
1. arbuz, szpinak i składniki sosu schładzamy w lodówce
2. szpinak dzielimy na pojedyncze listki, myjemy, osuszamy
3. arbuz kroimy w kostkę, mieszamy ze szpinakiem
4. składniki sosu mieszamy razem (olej dodajemy na końcu). polewamy sałatkę
5. całożć posypujemy orzechami nerkowca pokrojonymi na ćwiartki (można je lekko podprażyć na patelni)26 listopada 2008 o 17:53 #132925wow…przepis na sałatkę brzmi rzeczywiżcie interesująco:) co do szpinakuu i jego wartożci pozytywnych bądź negatywnych, najczężciej robię go z serem lazur…więc chyba nie tak źle zgodnie z danymi podanymi wyżej:) tak czy inaczej jest smaczny:)
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

