Wyświetlanie 4 wpisów - od 16 do 19 (z 19 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #95472
    Hegemonia
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 562
    • Zasłużony

    Hmmm…przykra sytuacja 🙄

    1 – zastanów się czy nadal chcesz z nim być? Nawet jeżli Cie nie zdradza, to przecież traktuje okropnie. Warto znosić te wszystkie upokorzenia?
    2 – szczerze z nim porozmawiaj: dlaczego Wasze wspólne życie wygląda tak a nie inaczej, powiedz wprost jakie masz wątpliwożci, a przede wszystkim kategorcznie zabroń mu traktować się jak byle kto. Nie jesteż jego służącą ani nianią, jesteż JEGO KOBIETĄ, jest Ci winny co najmniej szacunek…
    3 – skup się na sobie, na własnym życiu; on potrafi się dobrze bawić gdzież na mieżcie, dlaczego nie miałabyż Ty? Skoro on wychodzi, a Ty zostajesz sama, urządź babski wieczór przy winku, a najlepiej zaproż jeszce kolegów. Zrób coż tylko dla siebie.

    Bynajmniej jedenak odradzam żledzenie go czy wypytywanie znajomych, nie widzę powodów byż musiała się dodtakowo jeszcze tak upokarzać. To bez sensu.

    #95473
    Zielonooka
    Członek
    • Tematów: 30
    • Odp.: 3140
    • Guru

    @Hegemonia wrote:

    Hmmm…przykra sytuacja 🙄

    1 – zastanów się czy nadal chcesz z nim być? Nawet jeżli Cie nie zdradza, to przecież traktuje okropnie. Warto znosić te wszystkie upokorzenia?
    2 – szczerze z nim porozmawiaj: dlaczego Wasze wspólne życie wygląda tak a nie inaczej, powiedz wprost jakie masz wątpliwożci, a przede wszystkim kategorcznie zabroń mu traktować się jak byle kto. Nie jesteż jego służącą ani nianią, jesteż JEGO KOBIETĄ, jest Ci winny co najmniej szacunek…
    3 – skup się na sobie, na własnym życiu; on potrafi się dobrze bawić gdzież na mieżcie, dlaczego nie miałabyż Ty? Skoro on wychodzi, a Ty zostajesz sama, urządź babski wieczór przy winku, a najlepiej zaproż jeszce kolegów. Zrób coż tylko dla siebie.

    Bynajmniej jedenak odradzam żledzenie go czy wypytywanie znajomych, nie widzę powodów byż musiała się dodtakowo jeszcze tak upokarzać. To bez sensu.

    3 x TAK 🙂

    #95474
    Manora
    Członek
    • Tematów: 20
    • Odp.: 1253
    • Maniak

    Rzadko która zdradzająca „żwinia” się do tego przyzna! I taka jest prawda! Mieszkają razem, żpią razem, jemu może być tak wygodnie, po co ma mówić szczerze: Tak, zdradzam Cię…
    No i co teraz? Będziemy żyć sobie w trójkącie tak?
    Jak niektórzy są tacy naiwni, to niech żyją w nieżwiadomożci i snują domysły, zamiast wziac sprawy w swoje ręce i to po prostu sprawdzić.

    #95475
    Hegemonia
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 562
    • Zasłużony

    Eh. Myżlę, że nie ma co uogólniać. Nie każdy zdradzający to podła i zakłamana „żwinia”, ba, z tego co mi wiadomo, to są tacy, którzy sami się przyznają (nawet jeżli partnerka nic nie podejrzewa) bo ich taki układ po prostu męczy… Facet to z założenia człowiek, a nie żwinia, pamiętajmy o tym oceniając ich błędy 😆 Każdy z nas ma prawo zakochać się i żyć z ukochaną osobą, czasem zakochujemy się będąc w innym związku, czasem zdrada ma w sobie nieco mniej perfidyzmu niż nam się wydaje…zresztą długo by można takie rozważania pisać…
    Niemniej wydaje mi się po prostu, że trzeba mieć godnożć, honor i nie można się upadlać. A dla mnie łażenie za moim facetem po mieżcie byłoby wielce upokarzające. Może ktoż stwierdzi, że jestem naiwna, ja natomiast, że po prostu dumna…Poza tym jeżli się z kimż związałam, to dlatego, że tej osobie ufam, że wierze iż mnie nie oszuka, nie okłamie, itd. Każdą wątpliwożć wyjażniałabym na bieżąco…

    Konkretny przypadek opisany w pierwszym pożcie tego topicu jest dożć specyficzny, bo jak na moje oko to w tym związku już dawno temu się coż popsuło i będąc autorką tego tematu nie posunełabym się do szpiegowania opisywanego partnera choćby dlatego, że wydaje się być tego nie wart (z racji opisywanego zachowania)…

Wyświetlanie 4 wpisów - od 16 do 19 (z 19 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę