A ja nie mam juz zadnego zwierzaczka:( Mialam kochanego kroliczka ,ktory zyl 12 lat!Gdyby nie rak sutek to zyla by jeszcze… 😥 Byla kochana kroliczka,wytresowalam ja na pieska bo mna dwoch lapkach umiala prosic po ciasteczko BEBE 😆 ,wogole klaskaniem biegla do klatki ladnie,byla przecudowna i milusia pieszczocha.Pozniej mialm chomiczki,gdzie jednej chomiczek byl najkochanszy jasno kremowy.Wogole nie gryzla,nie bylo jej czuc ,czyscioszek 😆 Zdechla mi na rekach…Nie pytajcie jak cierpialam. 😥 Pozniej kolejne chomiki tez zdychaly plaklaam nie nbyly tak fajne jak ta kremowa ale i tak byly kochane i plakalam.Jednak najgorzej do dzis po tylu latach smierci kroliczki,do dzis jak zoabcze krolika to mi smutno.. 🙁 POki co nie hce zwierzaczka juz.Kiedys jak domek bym miala i mieszkala w nim z moja milsocia to pieska bym chciala pilnujacego a w domku kroliczka 🙂