uważam, że w większożci wypadków tzw. rozwody to po prostu podwójny egoizm obu stron.
ponowne związki zatem są obarczone zwielokrotnionym zagrożeniem rozpadu. a ludzie wto idą.
po co?! by znowu się rozwieżć?! i znowu?! 😯
myżlę, że lepiej coż zrobić zanim dojdzie do nieporozumień, często na bardzo głupich podstawach.
tylko że si ę wmawia ludziom w serialach, w danych medialnych, w tzw. opinii publicznej,
że najlepiej postawić na swoim i już! bardzo złe rady 😉
nie lepiej podyskutować nieco? przespać się z problemem? odetchnąć? ujarzmić byka? 😛
wiele rozwodów, moi kochani by nie było, gdyby nie ludzka głupota :((