Mi nie pomogła ani melisa, ani inne ziółka. Męczyłam się tak bardzo długo. Koleżanka dała mi namiary na dobrego psychologa. Dzięki niemu nauczyłam się panować nad emocjami i przy okazji powychodziło wiele spraw z dzieciństwa, które niestety również rzutowały na to, że byłam tak bardzo nerwowa. Minęły 2 lata od terapii. bardzo się zmieniłam nawet mąż to zauważył. Już nie potrzebuje ziółek.