Mati
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
dziękuję
troszke innymi słowami jej tak powiedziałem.. to ona jak niechces znie musisz.. a myslałam z etez mas z z tego przyjemnożc…
a poza tym zblizaja sie matury..i niechce miec kolejngo problmu na głowie..
ija tez nie jestem takim potulnym barankiem jak sie tu wydaje.. a najgorsze ze i tak ona sobie z tego nic nie robi..tylko za bardzo się boję zdecydowanie stąpać po tak spróchniałym możcie
narazie faktycznie spróbuję być ostrzejszy.. zobaczymy co sie da…
jeszcze raz bardzo Wam dziękuję nie spodziewałem sie takiego zaangażowania z Waszej strony…Dziękuję Wam bardzo….
Czytając Wasze pytanai już słyszałem jej odpowiedz…
„ja taka jestem i zawsze taka byłam… jak C isie to nie podoba to znajdz sobie inną…”a maskotką do przytulania nie jestem.. ona przytula sie do swoich zwierzat.. nie do mnie… chyba z eja powiem albo to zobie…
tzn.. nie wiem czasami mam wrazanie jakby po prostu nie chciała zebym wyczuł ze jej na tym zalezy.. i udaje jej sie… cholera.. czuje jakby po prostu miała mnie w garsci.. a zucic ją? chyba za bardzo ją kocham..
tylko co ja mam zrobić… ;/
lubi ale jest wstydliwa i na poczatkju zawszemówi nie.. nie straszcie mnei aseksualnożcią;) a gdyby w gre nie wchodziły uczucia to bym nie pisał tego wątku.. bo bym to rozwiązał…
a poza tym nie chodzi mi tylko ze ona nie chce… a w ogóle ok parvati masz takie zdanie ok.. ale jestesmy razem od trzech lat. i coraz bardziej mnie ciągnie… a nie widze ze ją też.. o to chodzi.. chciałbym chociaz widziec ze ona tez chce ale woli poczekac.. chociazby tak.. to juz by mni uspokoiło.. a tak czuję sie w pewnym sensie jakbym nie był dla neij kimż kim ona jest dla mnie…;/
ja znam na to odpowiedzi.. własnie wydaje mi sie ze ona sie zachowuje bardziej dojrzała.. aż za, zero szalenstwa, zero spontanu, wszytsko musis byc przemyslane.. nieraz czuje sie jakbysmy byli starym małzeństwem… mamy dopiero 19 lat a ona mysli tylko co ludzie powidzą, pomyżlą.. wiem czasami tez trzeba na to patrzeć ale do jasnech cholery kiedy sie wyszlec jka nie teraz? jezeli sie troche inaczej spojrzy na swiat to łatwiej nam bedzie pokonywac wszelkie trudnożci..
Raz widze w jej zachowaniu dziecinade a raz „babcinade”ONa uważa ze wszystko jest ok
ewentualnie powie ze ma ostatnio troszkę wiecej stresu.. ale przciez stres zawsze bedzie…dzis nagle znou to samo przywiatłąme ją ładnymi sms’ami, słodkimi troskliwymi, ciepłymi starałem sie jak cholera.
a ona nawet nie odpisała
to jak zwykle powie ze za bardzo się rozwodzę…. powie ze kocha.. albo jeszce bedzie zła ze powinienm wiedzic
nie uwazam ze ona „wisi”
ale jak nazwac podstawę?
To że jest?
uwielbiam kiedy zachowuje sie inaczej niz zwykle.. kidyż była bardzo spontaniczna to mnie chyba oczarowało.. lecz teraz brak tej spontanicznożci.. i moze dlatgo mi coraz trudniejhmmm tak po prostu…
za to jak uwielbia zwieztęta, chociaż nieraz mnie to wkurza;pcholera… to trudne pytanie.. wiem ze poza miłożcią podoba mi się i jestem tez „przyzwyczajony” do niej
przykro mi .. ale w sumie to nie wiem co napisać… 🙁
czyli co..- to nie jest miłożć? tylko ze ogólnie nie wyobrazam sobie zycia bez niej…
wpólna przeszłożć, wspólne plany na przyszłożc wiem , to wskazuje na zwyczajne przywiązanie natomiast ja czuje ze to coż więcej nieustannie myżle o niej , czy jej dobrze, co robi etc.
potrafię wymienić rzeczy których w niej nie lubię… jednak nie to, za co ją kocham. mysle ze mozna poiwedziec z za wszystko inneprzez jakiż czas znalazłem drastycznego rozwiązania..
będe dla niej taki jak ona dla mnie.. jednak nie potrafie być taki i niechce boje się ze jej to nie bedzie przeszkadzać „bo ona taka jest”- AutorWpisy

