misia555
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Dla niego facet w trójkącie to perwersja!!!
Po moich różnych pytaniach i wątpliwożciach , że nie wiadomo jak to będzie potem i po stwierdzeniu( to było celowe i złożliwe z mojej strony), że mam nadzieję, że wszystkiego diabli nie wezmą potem , że nie zaczyna sobie szukać nowej( jeżli jej już nie ma), po powiedzeniu, że po to żeby to zrobic, coż pokombinuje z czasem ale dla mnie nie może więcej go znależć facet zamilkł. Zero odzewu. Albo trafiłam w tę jeszczą jedną( że gdzież jeszcze ktos jest) albo go wkurzyłam posądzeniami. W każdym razie nie zamierzam sie pierwsza odzywać, bo to juz i tak chyba jest bez sensu. Więc wniosek- sama propozycja może wszystko popsuć. A co do męża. Owszem mam. Ale nie osądzajcie nikogo dopóki nie wiecie jak jest.
Dobrze zrozumiałaż. Oboje jesteżmy w związkach. I rzeczywiżcie zależy mi na nim. To już trwa rok. On wie jaka jestem- dyskretna, nie robię problemów, nie wydzwaniam po nocach itd., wiec jemu to odpowiada. Żadnych kłopotów przeze mnie.Więc fajnie jest. I chyba rzeczywiżcie to czas już najwyższy żeby zastanowić się poważnie nad tym.
Chociaż gdybym powiedziała że nie jest czuły, opiekuńczy, że nie mamy wspólnych tematów to bym skłamała. Ale chyba nie ma własnie tego jeszcze czegoż z jego strony.
Jeżli chodzi o mnie to jest coż jeszcze. Bo gdyby to był tylko zwykły seks, zwykła przyjemnożć z mojej strony to chyba nie miałabym aż takiego problemu żeby zaakceptować to co on bedzie robił z ta drugą. Ale jeżli chodzi o niego…Tego sama już nie wiem. Może rzeczywiżcie tylko seks.
Masz racje. Na pewno. Że lepiej od razu jasno powiedzieć że nie, że jednak zmieniłam zdanie. Ze to nie dla mnie takie przygody. I wogóle tego nie próbować. Tylko tak sobie pomyżlałam co by było gdyby już do tego doszło a ja zachowałabym sie w ten sposób.
To byłoby bardzo wbrew mnie. A chyba najgorsze jest to ze musiałabym na to patrzeć. Jak robi to z inną. I tak mi się wydaje ze chyba zrobiłabym wtedy w tył zwrot i po prostu wyszła. To by było dopiero zagranie!
I masz rację że wątpisz. Kompletnie mnie to nie kręci. Owszem. Fajny seks, fajne pomysły- ale tylko we dwoje.
Fakt. Tego nie powiedział. Padło nawet coż takiego że chce to zrobić własnie ze mną bo jest mnie pewien, ufa mi i jest mu dobrze.
Dzięki za docenienie że robię dla niego wystarczająco dużo. Czasem fajnie jest posłuchać opinii zupełnie obcych osób. Tym bardziej że zgodne są z tym co czuję. Czyli nic na siłę? Nic przeciwko sobie? A facet jeżli nie zrozumie i sobie pójdzie to kawał….?
Już wykorzystuje. Zdaję sobie sprawę z tego. Ale chyba nic innego mi nie pozostaje jak włażnie mu oznajmic że się rozmyżliłam. Bez względu na efekty tej decyzji. Bo chyba potem nie mogłabym patrzeć na siebie w lustrze!!!
Na moje obawy jak zareaguję, jak się zachowam itd powiedział, że zawsze mogę się wycofać. Ale jakoż tak bez przekonania. A najgorsze jest chyba to że go szanowałam, traktowałam bardzo poważnie- a teraz…coż sie zmieniło! I zaczynam myżleć że jestem chyba tylko kimż do dobrego seksu. Nic więcej. Czyli do tego czego nie ma w domu.
Włażnie sama sie zastanawiam nad tym. Co ja wyprawiam. I odp jest jedna. Robię to dla niego. Boję się że i tak to zrobi z inną. Głupie prawda?? Ale tak jest. Jeszcze nic się nie wydarzyło a ja już zaczynam mieć pretensje, czepiać się. A co będzie potem? Mam mętlik w głowie. Chyba potrzebny mi ktoż kto mną konkretnie potrzążnie. I powie kobieto opanuj się!!
Witam. jestem tu nowa. I mam maly problem wlasnie z trojkatem. Mam meza on ma zone. Spotykamy się. Zaproponował jeszcze jedną panią. Mnie się to nie podoba. Zgodziłam sie pod pewnymi warunkami. Ale tak naprawdę tego nie chcę. Nie wyobrazam sobie że moglabym patrzeć jak on to robi z inną. Ode mnie zależy kto to będzie. Ja mam wybrać. Na moje obawy że nie wiem jak się zachowam, co zrobię jak on się będzie za nią zabierał mówi że po prostu przestaniemy, porozmawiamy i nigdy wiecej. Mówi też ze jesli nie chce to nie. Ale ja się boję że on to zrobi z kimż innym. A zależy mi na nim. I co teraz??
- AutorWpisy

