A u mnie cała rodzina smaruje się balsamami (ew. olejkami) Soraya. W tym roku pani w sklepie dożć dziwnie się na mnie popatrzyła przy kasie, jak ujrzała cały mój zestaw do opalania. Może pomyżlała, że mam bzika 😛 Ale co zrobić, jak się ma dwójkę dzieci, z czego jedno już się buntuje przeciwko ochronie filtrem 50 🙂
