okazało sie ze miał komorke rozładowana, napisał ale nic konkretnego:/ odpisał poprostu na mojego smsa i tyle. raczej nic juz z tego nie bedzie. po raz pierwszy od tych naszych wspolnych lat, pojechal gdzies bez mnie. myslalam, ze mu bedzie mnie tam brakowac, ze za teskni troche…ale nic takiego nie napisał. daje sobie juz z tym wszystkim spokoj, bo widze ze nie pownnam robic sobie nadzieji:(