Naprawdę podziwiam Cię za optymizm. Wiele kobiet na Twoim miejscu wypisywałoby teraz, jak jest im źle, facet mnie zostawił, jeszcze w ciąży. A Ty potrafisz napisać, że będziesz miała pamiątki z tych dwóch lat. Szacunek, naprawdę. Ale oczywiżcie nie mówię, że nie jest Ci ciężko i na swój sposób tego nie przeżywasz. Ale przypuszczam, że ja zatonęłabym w stosie chusteczek higienicznych i nie wychodziłabym z domu.