Wyświetlanie 15 wpisów - od 1 do 15 (z 23 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #3504
    parvati
    Członek
    • Tematów: 41
    • Odp.: 4056
    • Guru

    w wieku 19 lat wyprowadzilam sie od rodzicow, od 20 roku zycia jestem niemal zupelnie niezalezna finansowo…
    zyje w zdrowym, wspanialym zwiazku, mamy wlasne gospodarstwo domowe i tym samym…stanowimy odrebna, niezalezna jednostke spoleczna.
    wlasnie zmienilam prace z dorywczej, studenckiej roboty na prace w zawodzie…przy fantastycznym projekcie.
    jestem odpowiedzialna za swoje czyny, decyzje w 100%. co wiecej…jestem gotowa wziac odpowiedzialnosc za potencjalna heterozygote:))

    ale…nie czuje sie dorosla.
    moja kumpela powiedziala, kiedys, ze dorosly czlowiek moze normalnie zyc dalej, nawet jak umra jego rodzice.
    dla mnie sredni wyznacznik…

    co jest dla was wyznacznikiem doroslosci?

    #116300
    Malinka
    Członek
    • Tematów: 31
    • Odp.: 527
    • Zasłużony

    Wlasciwie to wyznacznikiem doroslosci jest wiek 18 lat, kiedy dostaje sie dowod i nabywa wiecej praw 😉

    Dla mnie wyznacznikiem tej doroslsci, jest wlasnie niezaleznosc. Ja jeszcze tego nie doswiadczylam i na moje 20 lat nadal czuje sie mala dziewczynka 🙂

    #116301
    Zielonooka
    Członek
    • Tematów: 30
    • Odp.: 3140
    • Guru

    Dla mnie chyba też niezależnożć. Widze po sobie, bo im bardziej uniezależniam się od np rodziców(wyprowadziłam się z dala od domu, zaczęłam pracować będąc na studiach dziennych-chociaż w 100% jeszcze nie jestem w stanie się utrzymać, zamieszkałam z moim facetem i zaczęliżmy razem żyć, oszczędzać, po prostu być) tym bardziej czuję się dorosła, aczkolwiek całkiem dorosła jeszcze nie.

    #116302
    parvati
    Członek
    • Tematów: 41
    • Odp.: 4056
    • Guru

    coz…jesli mieszkasz z facetem, a utrzymuja cie rodzice…to jest to raczej taka „zabawa w dom”, ktora nawet nie stanowi preludium doroslosci.

    #116303
    Zielonooka
    Członek
    • Tematów: 30
    • Odp.: 3140
    • Guru

    utrzymuja mnie w czesci i nie widze w tym nic zlego. pytalas odpowiedzialam, to jest dla mnie dorastanie, nie nazwalam sie dorosla.
    ale to ze mieszkam gdzie poza domem, utrzymuje sie w czesci sama to jest wlasnie wstep w doroslosc,

    #116304
    kajdaaa
    Członek
    • Tematów: 17
    • Odp.: 1620
    • Maniak

    Wyprowadziłam się z domu parę lat temu. Mamy swoje mieszkanie, samochód, dobrą pracę, utrzymujemy sie całkowicie sami ale nie czuję się dorosła. Czasami w podejmowaniu decyzji zachowuję się jak dziecko. Podejmuje je szybko i bez zastanowienia (nie zawsze). Potem ponoszę/imy tego konsekwencję. Może jak przyjdzie dziecko będziemy za nie odpowiedzialni wtedy powiem, że jest to wyznacznik dojrzałożci.

    #116305
    afro_disiac
    Członek
    • Tematów: 24
    • Odp.: 720
    • Zasłużony

    doroslosc to dla mnie dojrzaly sposob myslenia, swiadomosc tego kim jestem, uksztaltowana osobowosc, jasne wartosci, zasady, hierarchia wartosci, odpowiedzialnosc za swoje zycie, czyny i decyzje

    z drugiej strony doroslosc to niezaleznosc – przede wszystkim finansowa no i mieszkanie na swoim a nie u rodzicow, gdzie mamusia wszystko posprzata, ugotuje i upierze;)

    niestety musze sie przyznac ze mimo ukonczonego 18 roku zycia dorosla wedlug moich kryteriow jeszcze nie jestem. ale przymierzam sie do tego – koncze studia – wiec licze na to ze juz wkrotce znajde stala, prawdziwa prace i sie wyprowadze od rodzicow.

    a te pare miesiecy jeszcze dam rade pobyc dzieckiem, na garnuszku rodzicow, dorabiajac na swoje wydatki byle jaka praca i klocac sie co 5 minut z moimi kochanymi rodzicami;)

    #116306
    Myszka19
    Członek
    • Tematów: 29
    • Odp.: 2108
    • Ekspert

    dla mnie to chyba całkowita niezależnożć, dziecko… a czy czuje się dorosła? hmm raczej nie 😛

    #116307
    vanilka125
    Członek
    • Tematów: 5
    • Odp.: 422
    • Pasjonat

    Odpowiedzialnożć za swoje czyny przede wszystkim…
    Nie czuje się dorosła, wiem że na wiele spraw nie jestem gotowa i że nie jestem w pełni odpowiedzialna… przekonałam się na własnej skórze… Prowadziłam ”kalendarzyk małżeński” straszna głupota… zaszłam w ciąże… niestety poroniłam w 8 tygodniu 🙁 nie zrozumcie mnie źle przez to co teraz napisze ale włażnie teraz wiem że nie jestem i nie czuje się dorosła…

    #116308
    afro_disiac
    Członek
    • Tematów: 24
    • Odp.: 720
    • Zasłużony

    @vanilka125 wrote:

    Odpowiedzialnożć za swoje czyny przede wszystkim…
    Nie czuje się dorosła, wiem że na wiele spraw nie jestem gotowa i że nie jestem w pełni odpowiedzialna… przekonałam się na własnej skórze… Prowadziłam ”kalendarzyk małżeński” straszna głupota… zaszłam w ciąże… niestety poroniłam w 8 tygodniu 🙁 nie zrozumcie mnie źle przez to co teraz napisze ale włażnie teraz wiem że nie jestem i nie czuje się dorosła…

    Fajnie, ze jestes szczera:] i ze potrafisz sie przyznac do tego ze zawalilas. Rzadka cecha u ludzi:) Pozdrawiam

    #116309
    vanilka125
    Członek
    • Tematów: 5
    • Odp.: 422
    • Pasjonat

    Dziękuje 🙂 a ja zawsze uważałam to za wadę 😛

    #116310
    ForceRecon
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 506
    • Zasłużony

    Dla mnie dorosłożć to niezależnożć.

    #116311
    afro_disiac
    Członek
    • Tematów: 24
    • Odp.: 720
    • Zasłużony

    @vanilka125 wrote:

    Dziękuje 🙂 a ja zawsze uważałam to za wadę 😛

    szczerosc jest wada tylko wtedy gdy kogos z jej powodu ranimy:) gdy mowimy jakies przykre rzeczy drugiej osobie, których wcale nie musielibycmy mowic, ale jesli jestes szczera mowiac o sobie to tylko i wylacznie plus;)

    #116312
    Assha
    Członek
    • Tematów: 25
    • Odp.: 1318
    • Maniak

    A dla mnie doroslosc to wcale nie jest „niezaleznosc”. Mozna byc doroslym, dojrzalym i mieszkac z rodzicami- pieniadze nie sa dostatecznym wyznacznikiem..

    Doroslosc to:
    – branie odpowiedzialnosci – za siebie, swoje czyny i wybory
    – konsekwentnożć – dążenie do celu i trzymanie sie swoich zasad
    – wiedza -czlowiek „głupi”życiowo dorosly tez nigdy nie bedzie.
    – odpornożć psychiczna- czyli siła, choc mysle, ze smierc rodzicow to nie jest wyznacznik stanu wytrzymania
    – asertywnosc- umiejetnosc odmawania, obstawania przy swoim zdaniu no i zero naiwnożci..

    A czy ja czuje sie dorosla? Hmm.. W jakims stopniu na pewno, ale jeszcze wiele przede mną..

    #116313
    ForceRecon
    Członek
    • Tematów: 6
    • Odp.: 506
    • Zasłużony

    @Assha wrote:

    Doroslosc to:
    – branie odpowiedzialnosci – za siebie, swoje czyny i wybory
    – konsekwentnożć – dążenie do celu i trzymanie sie swoich zasad
    – wiedza -czlowiek „głupi”życiowo dorosly tez nigdy nie bedzie.
    – odpornożć psychiczna- czyli siła, choc mysle, ze smierc rodzicow to nie jest wyznacznik stanu wytrzymania
    – asertywnosc- umiejetnosc odmawania, obstawania przy swoim zdaniu no i zero naiwnożci..

    Ale włażnie to, moim zdaniem, składa się na niezależnożć. Dzięki tym wszytskim cechom można powiedzieć: „Jestem niezależny” Tylko tu pojawia się drugi problem, kiedy człowiek nabywa wszystkie te cechy i umiejętnożci?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1 do 15 (z 23 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę