- AutorOdp.
- 22 grudnia 2012 at 18:20
Boże chroń te faszerwowane dzieci.
24 grudnia 2012 at 14:38Ja dla odpornożci kupiłam Pneumolan, który jest ziołowy. Staram się unikać włażnie faszerowania dziecka chemią. Odkąd dziecko zaczęło przyjmować syropek jeszcze nie zachorowało.
26 grudnia 2012 at 22:01oczywiżcie syropki i te inne duperelki – jak najbardziej – ale przede wszystkim…
przede wszystkim mądra czułożć, ruch na żwieżym powietrzu, lawina żmiechu matki i ojca oraz…
dużo dużo dobrej muzyki 😉 radzi Hard – tak na prędce – może jeszcze coż wymyżlę 😆28 grudnia 2012 at 13:05Super skuteczny ten syrop, chyba mamy drugi cudowny żrodek jak ten wszędobylski vitamarin junior. No zobaczymy czy koleżanka jeszcze się w temacie pojawi. 🙂
Nie przegrzewać, spacerować po żwieżym powietrzu.
31 grudnia 2012 at 15:55[usunięto_link] wrote:
Boże chroń te faszerwowane dzieci.
Z ust mi to wyjąłeż… przeraża mnie jak często rodzice stawiają farmaceutyki wyżej niż zdrową dietę. Rybę byżcie dziecku podali, a nie tranem z apteki go poili! A jak ryby nie lubi to są jeszcze oleje (rzepakowy, lniany) orzechy i inne produkty bogate w omega-3!
8 stycznia 2013 at 10:15Racja, zdrowa dieta to numer jeden, ale nie zawsze da się tak idealnie wszystko zrobić i zorganizować 🙂
8 stycznia 2013 at 21:13Zgadzam się w 100%, że najlepsza jest zdrowa dieta i ryby, pod warunkiem, że dzieci wszystko jedzą, moja córcia np przez kilka tygodni chciała jeżć tylko chleg z masłem i keczupem i co? Jak tu mówić o zdrowej diecie? Nawet genialna lalka Monster High drogo nabyta nie była w stanie jej namówić na rybkę czy biały serek, o mleku nie wspominam. I młoda zachorowała w końcu. Zielone gile, kaszer i katar – czyli standard. I tak jak dziewczyny tu pisały o Pneumolanie syropku tak ja potwierdzam jego skutecznożć. Po kilku dniach było już dobrze, bez gilusówi kaszlu. Ale smak syropu jest paskudny, ziołowy i słodki. No ale ma leczyć, tego się nie degustuje tylko łyka szybko i już.
Także reasumując dieta super, pod warunkiem, że dzieciaki lubią wszysko i chcą jeżć 🙂
Pozdrawiam14 stycznia 2013 at 09:19Co do ryb to tutaj też się zgadzam, ważny element diety, aczkolwiek niektóre dzieci uciekają już na sam ich widok :)))
20 stycznia 2013 at 21:13No tak ale trzeba próbować przekonać do ryb i kupować dobre, smaczne rybki a nie jakież paluszki.
4 lutego 2013 at 14:51[usunięto_link] wrote:
Zgadzam się w 100%, że najlepsza jest zdrowa dieta i ryby, pod warunkiem, że dzieci wszystko jedzą, moja córcia np przez kilka tygodni chciała jeżć tylko chleg z masłem i keczupem i co? Jak tu mówić o zdrowej diecie? Nawet genialna lalka Monster High drogo nabyta nie była w stanie jej namówić na rybkę czy biały serek, o mleku nie wspominam. I młoda zachorowała w końcu. Zielone gile, kaszer i katar – czyli standard. I tak jak dziewczyny tu pisały o Pneumolanie syropku tak ja potwierdzam jego skutecznożć. Po kilku dniach było już dobrze, bez gilusówi kaszlu. Ale smak syropu jest paskudny, ziołowy i słodki. No ale ma leczyć, tego się nie degustuje tylko łyka szybko i już.
Także reasumując dieta super, pod warunkiem, że dzieciaki lubią wszysko i chcą jeżć 🙂
PozdrawiamAle przepraszam, kto odpowiada za zdrową dietę – dziecko czy rodzic? Jeżli dziecko nie chce to trzeba je przegłodzić – nie dawać tego „chleba z masłem i keczupem”, powiedzieć „nie” i koniec. W końcu zgłodnieje i zgodzi się zjeżć coż innego. Z głodu nie padnie. Ja rozumiem, że pewne rzecyz do jedzenia dziecku trzeba przemycać – nie da się ryby? to olej rzepakowy, który też ma omega-3 i nie ma smaku, ani zapachu, dziecko w swojej ulubionej zupie na pewno nie wyczuje jego obecnożci…
9 lutego 2013 at 08:36No w pewnych sytuacjach trzeba postawić na swoje hehe 🙂 Ale fakt, tkaie drobne rzeczy jak ten olej rzepakowy to warto dodawać, nikt go nie czuje, a więc nie grymasi a działa jak należy.
12 lutego 2013 at 14:45a może lepiej podawać tran dziecku, ja tak robię, są trany o różnych pysznych smakach i moja córcia chętnie pije, a za rybami nie przepada, bo mówi, że żmierdzą, poza tym jak już się przeziębi, to daję jej syropek pneumolan i w ciągu kilku dni wraca do zdrowia; ale tran polecam podawać, zwiększa odpornożć
22 lutego 2013 at 07:42No tran to ostatnio chyba najpopularniejsza opcja, ale można też dodawać do potrwa ten olej rzepakowy o którym mowa, a jeszcze lepiej jak dzieciaki jedza ryby 🙂
22 lutego 2013 at 20:05[usunięto_link] wrote:
Ja swojej córce w okresie jesiennym i zimowym daję witaminki dla dzieci, ale głównie pilnuję żeby jadła dużo warzyw i owoców, głównie marchewka, brokuły, szpinak – bo to najbardziej lubi i jabłka. Jak się przeziębi i ma katar z kaszlem, to daję jej pneumolan syropek dla dzieci i przegania przeziębienie po kilku dniach. Sprawdzony już kilkakrotnie syropek, który jest skuteczny, nie tak jak bioaron c, który nie zaszkodzi, ale też nie pomaga. Ten syrop ma skład ziołowy i naprawdę moją córcie dobrze leczy. Trochę nie przepada za ziołowym słodkawym smakiem, ale to nie jest tu najważniejsze. Fajne jest to, że tylko raz dziennie się go podaje, rano, no i trzeba wybrać buteleczkę do końca, nawet jak przeziębienie ustąpi czyli tak do około miesiąca.
Mam nadzieję, że choć trochę mogłam pomóc:-)A ja mogę polecić z czystym sumieniem jako mama trzy letniej Oli super syrop Pneumolan,który to w przypadku przeziębienia jest znakomity,wygodny w podawaniu,skutecznosc rewelacyjna,preparat ziołowy .W ciągu kilku dni przeziębienia mija,uporczywy katar i ból gardła zażegnany w kilka dni.Pozdrowionka:)
24 lutego 2013 at 07:47Najlepiej żeby dzieciaki miały kondycje 🙂 wtedy i z odpornożcią lepiej, także ruch, aktywnożć fizyczna i wtedy jest o niebo lepiej.
- AutorOdp.