- Ten temat ma 21 odpowiedzi, 15 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 18 lat, 7 miesięcy temu przez
Zielonooka.
- AutorWpisy
- 6 października 2007 o 20:44 #86418
blebleble
7 października 2007 o 09:19 #86419Ja myżlę, że ten najpiękniejszy jest jeszcze przede mną 😀
12 października 2007 o 10:03 #86420jak dotąd najcudowniejszy byl wieczór kiedy mj J. powiedział – a cięzko mowic mu uczuciach- ze jestem w jego sercu i ze tylko ja 🙂
rozplynelam sie wtedy 🙂
13 października 2007 o 19:28 #86421Hm…
mój [były heh] facet zabrał mnie na wycieczke wieczorowa porą. Pomyżlałam, że jest psychiczny 😛 … bo było strasznie zimno.Jadąc autkiem powiedział: „Skarb chciałbym Ci pokazac miejsce gdzie gwiazdy są na Ziemi”
Pomyżlałam : „No prosze romantyk w cholere :P”
Pojechaliżmy do lasu a tam wyłoniło sie ogromne jezioro z pomostem.Noc była gwieździsta [gwiaździsta? 😀 ?] Wyjał z samochodu koc i poduchy, poszliżmy na ten pomost, ja oczywiżcie sceptycznie nastawiona do jego pomysłu hiehie… a on mówi:
„Popatrz na tafle jeziora, gwiazdy na Ziemi, wszystkie dla Ciebie”
Zamurowało mnie 😛 nikt dawno mnie na taki bajer nie wziął. Później leżeliżmy na tym pomożcie do późna i gapiliżmy się po prostu w niebo. Bez słów. Nie musze chyba mówic, że wieczór bardzo miło się skończył 😛Ehh wspomnienia… az mi się łezka zakręciła 🙂
14 października 2007 o 06:51 #86422To ja sobie przypomniałam jak jeszcze nie byłam z S. Byliżmy razem na obozie sportowym i warunki były takie sobie.
Zaprosił mnie na wieczorny spacer, a był tam taki ogromny stadion, gdzie jego górna czężć była ukryta w drzewach. Tam rozłozył koc, pużcił romantyczną muzykę i …zapalił żwieczki:) Było wspaniale.14 października 2007 o 14:14 #86423@Zielonooka wrote:
Zaprosił mnie na wieczorny spacer, a był tam taki ogromny stadion, gdzie jego górna czężć była ukryta w drzewach. Tam rozłozył koc, pużcił romantyczną muzykę i …zapalił żwieczki:) Było wspaniale.
Już sobie to wyobrażam… Musiało byc wspaniale 🙂
14 października 2007 o 14:50 #86424@abi wrote:
@Zielonooka wrote:
Zaprosił mnie na wieczorny spacer, a był tam taki ogromny stadion, gdzie jego górna czężć była ukryta w drzewach. Tam rozłozył koc, pużcił romantyczną muzykę i …zapalił żwieczki:) Było wspaniale.
Już sobie to wyobrażam… Musiało byc wspaniale 🙂
Uwierz mi, że było, zwłaszcza, że wczeżniej nawet się nie łudziłam, że chce mnie poderwać:)
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

