- Ten temat ma 37 odpowiedzi, 13 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 2 miesiące temu przez
Madziul@.
- AutorWpisy
- 1 czerwca 2009 o 14:17 #150120
no nie bardzo, poniewaz on studuje resocjalizacje, a ja promocje zdrowia z arteroterapia :/ kurcze… ciezko mi z tym… ale nie chce tego stracic!!! do tego te jego kolezanki takie ladne… 🙁 inaczej bym do tego podeszla gdyby tam jechali jego koledzy…
1 czerwca 2009 o 17:56 #150121maju napisałaż że ufasz swojemu chłopakowi,to po co to całe zamieszanie???
Ale masz jeszcze jedno wyjżcie,przeciez na takie szkolenia twój chłopak może cie zabrać ze soba,ale oczywiscie bedzie musiał dopłacic pewna kwote pieniedzy.nie możecie tak zrobić zebyż pojechała z nim????1 czerwca 2009 o 19:34 #150122ja juz to proponowalam, ze pojade z nimi, ale on stwierdzil, ze to niczego nie rozwiaze… bo ja nie pojade tam ze wzgledu na to, ze mnie to interesuje, tylko jako „plicjant”, zeby trzymac nad wszystkim kontrole!!! stwierdzilismy, ze to nie ma sensu, bo to problemu nie rozwiaze. za kazdym razem bede chciala jezdzic i kontrolowac!!! 😳 kurcze ja juz sama sie z tym zle czuje!!! mam siebie dosyc, ale ciezko mi to zmienic onas
1 czerwca 2009 o 19:36 #150123maja,
poczytaj o chorobie bodajże Ottona. to jest chorobliwa zazdrożć
1 czerwca 2009 o 19:36 #150124jest mi wstyd i glupio… 🙁 nie chce byc taka!!! zawsze mowilam mu, ze pragne sie realizowac przy nim , a teraz sama mu na to nie pozawlam.
1 czerwca 2009 o 20:15 #150125Może ty nie umiesz tego w sobie zmienic tylko nie chcesz tak naprawde i w tym jest caly twoj problem … bo ja naprawde Cie nie pojmuje.
I nie pisze , że ufasz swojemu facetowi bo tak nie jest …gbys ufala nie miala byc problemu..1 czerwca 2009 o 20:26 #150126maju wygląda na to że masz problem z chorobliwą zazdrożcią, jeżli nie chcesz żeby przez to wasz związek powoli się rozsypał jak domek z kart to musisz walczyć z tym a jesli samej Ci się nie uda pomyżl o pomocy psychologa, 😉 i będzie dobrze 🙂
2 czerwca 2009 o 17:19 #150127o pomocy psychologa mysle caly czas, ale ciagle mi sie wydaje, ze poradze sobie z tym sama… (moze to smieszne sie wydawac, ale ja wlasnie pracuje w placowce z psychologami i pedagogami…)
2 czerwca 2009 o 17:28 #150128tak jak pisałam wczeżniej – miałam podobny problem. ale poradziłam sobie sama z tym problemem. po prostu ciągłe powracające chore i głupie myżli odpychałam od siebie jak najdalej. z czasem nauczyłam się normalnie żyć.
3 czerwca 2009 o 14:34 #150129no wlasnie… te nieustanne powroty chorych mysli… ciagle nowe scenariusze… wrrr…….!!!!!!
17 czerwca 2009 o 21:17 #150130Maju, sama napisałaż,ze ma to związek z Twoim dzieciństwem. Musiało się zdarzyć kiedyż coż, co teraz jakoż rezonuje. Myżlę,że powinnaż skorzystać z pomocy psychologa. Rozwalisz żwietny związek i nie będziesz wiedziała dlaczego.Nie mówiąc już o fakcie,ze bardzo się z tym męczysz i jest Ci źle.
18 czerwca 2009 o 17:34 #150131Jak już wczesniej wspomnialam, bardzo wczesnie stracialm tate, ktorego bardzo kochalam 🙁 moja mama zawsze okazywala mi milosc przez calkowite poswiecenie sie dla mojego dobra… ale nie potrafila mi powiedziec wprost „kocham Cie”, rzadko mnie przytulala. Bardzo mnie we wszystkim wyreczala, chcac przez to okazac milosc, a ja wolalam zeby mi to po prostu powiedziala, przytulila 🙁 wydaje mi sie, ze to ma teraz wplyw na to, jak zaborczo walcze o milosc mojego mezczyzny. Pragne go miec na wlasnosc… a wiem, ze tak nie mozna 🙁
8 lipca 2009 o 16:36 #150132jestem w totalnej dolince… onas
moj facet pojechal na to szkolenie, o kotrym pisalam wczesniej…
do ostatniej chwili mialam nadzieje ze sie rozmysli i nie pojedzie, ale kiedy autobus ruszyl poplynely mi lzy 🙁 teraz dzwoni… mowi, ze jest bardzo przyjemna atmosfera, swietni ludzie… a mnie az skreca!!!! jest tam beze mnie. wiem, ze bardzo zaprzyjaznil sie z tamtymi ludzmi (glownie kobietami) 🙁 kiedy dzwoni udaje, ze wszystko jest ok! ale tak naprawde to juz sama sobie z tym nie radze onas9 lipca 2009 o 08:40 #150133maju proponuję poszukać dobrego specjalisty, szkoda waszej milożci stracić przez niekontrolowaną i niepotrzebną zazdrożć
9 lipca 2009 o 14:06 #150134LOL opanuj się. 🙂
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

