Ekhm… Narazie lepiej nie 😳
„Poszalałam” w wakacje, potem znów trochę schudłam, a teraz jestem w drugim dniu diety… (Tym razem 'rozsądnej’ – regularne trzy posiłki dziennie, (9:00, 13:00, 17:00), dużo wody i dużo ćwiczeń.
Najgorsze jest to, że MUSZĘ schudnąć gdzież ok. 5 kg do 3 wrzeżnia. 🙁