- Ten temat ma 23 odpowiedzi, 12 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 10 miesięcy temu przez
Katie.
- AutorWpisy
- 8 lipca 2008 o 20:23 #114863
kurde no juz mi dawno minelo, byla inna kobieta po drodze (tak tak wiem, dlugo to nie potrwalo ;p), jeszcze po drodze bylismy na jakiejs imprezie i nic mnie nie bralo a tu znowu sie stalo – cos mnie ruszylo haha
nie wiem co ona ma w sobie ale jakos mnie oniesmiela :dno ale od poczatku ;p
byla impreza, wpadla ona a znala tylko mnie i jeszcze jednego ziomka no to usiadla obok mnie ale jakos mnie nie bralo nic. poniewaz byla zdecydowanie najlepsza laska w lokalu to zaraz zaczelo sie krecic wokol niej kilku adoratorow ale raczej ich splawiala (nie czaje tego ze to chyba najlepsza laska jaka znam, ma cala mase adoratorow a juz chyba z rok jest sama ;p). juz bylem troche pod wplywem i cos mi walnelo do lba, to zaczalem tak delikatnie gadke ale w sumie zadnych konkretow (no nie czaje tego oniesmielenia, dziwna sprawa ;p). prowadzimy sobie pogawedke a tu podbija jakis wypity skur**el i nachalnie do niej podbija z czego zdecydowanie nie byla zadowolona, najpierw sama probowala mu delikatnie powiedziec zeby sie odwalil ale ze byl wypity i nic do niego nie trafialo, a ona sie na mnie tak blagalnie spojrzala tymi swoimi pieknymi oczetami to mowie: „gosciu, wypierd**aj, nikt cie nie zapraszal” a ten cos burknal i dalej swoje do niej. cos sie we mnie zagotowalo, trafil w moj slaby punkt bo jestem wrazliwy jesli chodzi o „kobiety w opalach” to mu wyplacilem strzala (nie pamietam kiedy ostatni raz bralem udzial w bojce :/), on mi tam oddal przez co stracilem okulary i juz 3 dni na pol-slepo funkcjonuje, w kazdym razie gosc byl tak wypity ze nie bardzo byl w formie, kilka szybkich serii i opuscil lokal a ja zostalem. Wiem ze to troche dziecinne i zdecydowanie nie tedy droga ale stala sie jakas taka „milsza” ;p wydawalo mi sie ze odbieram jakies sygnaly ;p no ale niestety nie zdazylem zareagowac bo moj sasiad wypil tyle ze nie umial juz chodzic i go wyprosili z lokalu, wiec musialem go odprowadzic. nastepnego dnia jeszcze z nia pogadalem przez telefon, troche mi glupio bylo ze ja ja zaproilem na moja impreze a tam takie nieprzyjemne dla niej akcje ;p no ale narazie nic wiecej, odezwe sie w weekend i zobaczymy. znowu mnie zlapala podjarka, cos w niej jest ;p
a no i nie oczekuje w sumie zadnych rad, tak po prostu mnie wzielo zeby napisac wypracowanie ;p zyczcie powodzenia!! ;p moze nie bedzie juz „zapracowana” ;p
8 lipca 2008 o 21:14 #114864ej miszczu powaznie dales typowi w gebe??!!!
9 lipca 2008 o 05:22 #114865no kurde musialem, ja tam bojowy nie jestem, ale zdecydowanie nic innego by nie poskutkowalo
wiesz to nie bylo tak ze on sobie kulturalnie do niej cos gadal tylko sie bral za obmacywanie ;p10 lipca 2008 o 19:49 #114866miszczu.
Moje rady, z dobrego serca.
Raz. Nastepnym razem nie rzucaj sie z takim tekstem, pokazales pannie ze jestes troche impulsywny i niezbyt opanowany chociaz … nie wiem JAK BARDZO typ naciskal. Proboj mowisz GLOSNO, WYRAZNIE I DOSADNIE ostrzegajac typa, w ostatecznosci zaciskaj piesci bo roznie sie takie akcje koncza 🙂
Dwa. Nie napalaj sie za mocno i nie oczekuj za wiele, rozmawiaj z panna o takich tematach jak marzenia, dziecinstwo, imprezy, przygoda, pasje hobby itp itd, nie wchodz na tematy zwiazne z praca i szkola za bardzo ( o ile sie uczy ) bo to najczesciej meczace tematy i wszyscy adoratorzy to poruszaja. Skoro panna jest fajna to ma wokol sporo facetow, jakbys sie czul bedac na jej miejscu i slyszal ” hej, gdzies studiujesz ? ” 😉 To tak na przyszlosc…
Kolejno po prostu baw sie dobrze, pokaz ze jestes pewnym siebie pelnym humoru facetem bo tutaj to widac. Rozbawiaj towarzystwo ale nie rob z siebie blazna 🙂 po prostu baw sie dobrze, rozkrecaj wszystkich, rob to tamto, badz dusza towarzystwa i pamietaj … usmiech 😉
Pokazuj lasce ze masz interesujace zycie, nie mow o tym, zachowuj sie tak po prostu, w miedzy czasie spotykaj sie z innymi bo zglupiejesz jak za bardzo Cie do niej pociagnie 😉
tyle od wujka Twistera. Powodzenia 😉
14 lipca 2008 o 10:15 #114867@miszczu wrote:
nadeszla taka chwila ze i miszczu potrzebuje kobiecej rady :D:D
Jakies 2 miesiace temu bylem na spotkaniu mojej klasy z podstawowki – ogolnie nie widzialem tych osob z 10 lat. Od razu zwrocila moja uwage moja szczenieca milosc ktora wyrywalem majac 7 lat hahaha. Jak Ona wyrosla :D:D Nie bede sie rozpisywal co sie dzialo w kazdym razie zalapalem z Nia raczej dobry kontakt a nasze rozmowy posuwaly sie dosc daleko ;p Powiedzmy ze rozkrecalismy towarzystwo.
W nastepnym tygodniu zadzwonilem do Niej i zaprosilem do pubu. Wszystko fajnie: powiedziala ze chetnie no to jade na miejsce taki happy a tu zonk bo spotkalismy jeszcze jednego typa z naszej bylej klasy i to mi wszystko popsulo ;p W kazdym razie znowu fajnie Nam sie rozmawialo ale tylko tyle bo juz na poczatku sie wqrwilem przez tego typa i stracilem klimat ;p
Zaraz po tym dostala nowa robote ktora stala sie dla Niej niezla wymowka bo robi 12 godzin dziennie. Dzwonic nie moge jak jest w pracy wiec pozostaje tylko gadu co mnie strasznie wqrwia bo czymze jest rozmowa na gadu w porownaniu do spotkania na zywo. Nie pisalem jeszcze nic jak wyglada sprawa tego jak sie czuje ;p Otoz 1szy raz poczulem cos takiego, jakas taka magnetyczna sile ktora az ciagnie mnie do Niej :d Nazwijmy to „zauroczeniem” bo lepszego slowa nie znajduje. Zawsze moje stosunki z kobietami wygladaly bardziej hm.. „sucho”. Zwiazki byly raczej krotkie i nigdy zadnej nie powiedzialem ze ja kocham.
W kazdym razie na ta kobiete strasznie sie nakrecilem i nie umiem tego stlumic ;p Dlatego tez niesamowicie sie wkurwiam bo teraz slysze tylko wymowki w stylu „nie mam czasu”. Uslyszalem to kilka razy az Jej powiedzialem cos w stylu: „Wg. Mnie warto znalesc ta chwile czasu bo jesli z tego cos wyniknie to super a jezeli nic nie wyniknie to nic nie tracisz…blebleble itd.” Ona na to zaraz „a co ma wynikac??” „czego oczekujesz” itp.
Nie chcac jej sploszyc nie mowilem o tym co czuje tylko cos w stylu „Ja narazie niczego nie oczekuje, jedynie mile spedzonego czasu, na oczekiwania to troche za wczesnie” w koncu widzialem ja 2 razy od 10 lat ;p Moze troche tu zwalilem i powinienem byc szczery ale mysle ze na tym etapie zaraz by mi powiedziala ze nie mam co liczyc na spelnienie moich oczekiwan ;p W kazdym razie w odpowiedzi uslyszalem jedynie „W najblizszym czasie niestety nie znajde chwili”. Mysle ze to jednak jedynie wymowka – Ona jest pracocholiczka ale jednak znalezienie chwili czasu nie jest az takie trudne. Swoja droga nie mam pojecia jaka moze byc przyczyna „braku checi” – rozmawialo nam sie bardzo dobrze i latwo znajdywalismy wspolne tematy. Inne pewnie bym olal ale w tym przypadku jakos nie wychodzi ;p A jeszcze sprawa jaka to kobieta zeby ulatwic sprawe ;p Raczej nie jest to typ romantyczki, byla zareczona przez ponad rok ale koles ja sledzil, sprawdzal smsmy itp itd wiec go wywalila ze swojego zycia, potem zwiazek ale tylko 3 miesiace, przerwa no i do tej pory jest sama ;p Dajcie mi jakis pomysl jak Ja naklonic do spotkania gdzie bede mogl rozwinac skrzydla bo nawet nie mam szansy a nie widze tez powodu dla ktorego jestem hm …”olewany” ;p Z gory dzieki – pozdromoim zdaniem ona chce poprostu żwietego spokoju i tyle:P
14 lipca 2008 o 19:06 #114868pomijajac ta ostatnia historjke, to cos mi sie wydaje, ze kobita nie jest toba zainteresowana. moze sie myle i moze ona jest inna, ale ja tez zawsze sie wykrecam brakiem czasu, zapracowaniem itd., bo nie potrafie wprost komus powiedziec ze nie mam ochoty na spotkanie i ze facet mi pod jakims tam wzgledem nie pasuje. dlatego dla mnie taka wymowka ze jest zapracowana i bla bla bla jest sygnalem ze ona nic od ciebie nie chce. jak dziewczyne ciagnie do faceta to chocby pracowala niewiadomo ile i tak znajdzie czas na to zeby sie z nim widziec.
14 lipca 2008 o 20:39 #114869oj tam, tamto co pisalem kilka miechow temu to nie zwracajcie juz uwagi ;p
15 lipca 2008 o 12:46 #114870a to nie jedna i ta sama historia? i jedna i ta sama dziewucha?????;)
no ale w sumie kobita mogla sie namyslic. takie rzeczy tez sie w przyrodzie zdarzaja:)
ale za pranie sie w imie obrony kobiety to plusik plusik 😉
25 lipca 2008 o 06:43 #114871jak nie jest zainteresowana to poszukaj innej, jest nas w końcu na tym żwiecie dużo 😉
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

