- Ten temat ma 39 odpowiedzi, 25 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 18 lat, 4 miesiące temu przez
lalacruz.
- AutorWpisy
- 23 maja 2007 o 19:07 #38924
@uszy_slonia wrote:
Czytam, czytam i mój chłopak to chyba wyjątek. Kręci nochem na jakież koltety ( z wyjątkiem mieloniaczków bo kocha je:), to dla niego za tłuste, to za ciężkie, na to nie ma ochoty..i jak tu z takim..:)
Ja takiego problemu nie mam mój lubi większożć rzeczy pomijając kapużniak i jajka na twardo 😀 tak to je wszystko! A ja jak Twój chłopak też lubię a wręcz kocham mielone!!
6 lipca 2007 o 18:19 #38925Przytylam troche przez mojego faceta, ale to jak on przytyl przeze mnie niczemu sie nie rowna wiec nie jest mi z tym az tak zle 😉
9 lipca 2007 o 11:36 #38926A teraz facet coż powie 😉
Na razie nie ma bata żebym mógł sie wziażć za swoją dziewczynę, bo nie mieszkamy razem i jeszcze to trochę potrwa- trochę za duzo je chipsów, frytek i pije coli, no ale cóż- jak gdzież idziemy to nie potrafię jej odmówić- chociaż sam nie lubię tak jadać 😉
Ale niech tylko zamieszkamy razem to bieganie i basen to będzie standart. 😉
A jedzenie- obiady itd- to sam będę robił i będzie tak jak ktos już wczeżniej pisał – ma być zjedzone 😉
Straszny tryb życia, ale ja już sie tym zajmę- obiady porządne, ale ruch i ćwiczenia jej nie ominą 😉A konkretnie co do tematu to- facet tylko się o was troszczy i zależy mu zeby urozmaicić i uprzyjemnić wam np. wspólne oglądanie filmu 😉
Przynajmniej w moim przypadku tak jest 😉15 września 2007 o 05:28 #38927@TIANKA wrote:
oj z tymi facetami to tak jest…tez mieszkam ze swoim i on pochlania po 4 batony dziennie,oprocz tego frytki,pizza,piwko itp-to normalka, na poczatku dalam mu sie tuczyc tymi przysmakami,ale potem powiedzialam stop-nie bede jadla tego co on-wtedy jak zauwazylam ze spodnie zaczynaja byc ciasnawe,wrocilam do mojego dawnego trybu odzywiania-czyli nieduze ilosci i zdrowo,takie przyjemnosci jakie on mi serwowal zostawilam sobie na jakies okazje, i wszystko sie unormowalo ja wrocilam do swojej wagi,a jemu-jak ma ochote to i tak przygotowuje to jego pysznosci tylko sama ich z nim nie spozywam i tyle…
fakt, na poczatku sie je tak 'towarzysko’ pozniej sie czlowiekowi otwieraja oczy i widzi, jakie to ma konsekwencje. grunt to sie w pore opamietac.
15 stycznia 2008 o 21:37 #38928A wiecie co słyszałam kiedyż?
Że jemy mniej, gdy czujemy się nie kochane. A tyjemy gdy… jesteżmy szczęsliwe… 🙁
U mnie się sprawdza w 100% I co tu zrobić?? 😉18 stycznia 2008 o 17:26 #38929wwwwwwwwwwww
18 stycznia 2008 o 17:31 #38930wwwwwwwwwwww
21 stycznia 2008 o 18:58 #38931u każdego jest inaczej
ja zależnie od nastroju, czasem ze stresu ciągle bym jadła, a czasem to stres żre mnie26 stycznia 2008 o 15:31 #38932@kasia1506 wrote:
A wiecie co słyszałam kiedyż?
Że jemy mniej, gdy czujemy się nie kochane. A tyjemy gdy… jesteżmy szczęsliwe… 🙁
U mnie się sprawdza w 100% I co tu zrobić?? 😉ja mam odwrotnie. tyję, jak jestem sama, a chudnę jak jestem szczesliwa:)
tym tropem idąc teraz powinnam chudnać:)6 lutego 2008 o 13:51 #38933@osobistytrener wrote:
Zapraszam na Fenomenalny Kurs Skuteczne Odchudzanie
http://www.osobistytrener.com/?page_id=4 😀Potrzeba silnej woli.
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

