Romans na uczelni.

  • Ten temat ma 20 odpowiedzi, 7 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat temu przez Cleo.
Wyświetlanie 15 wpisów - od 1 do 15 (z 21 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #5216
    Abracadabra
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    Jestem małą szują, szują czy mega szują? Hm. Jestem tu nowa. Muszę sie komuż wygadać. Pewnie dostanę chłostę, ale przecież oczekuję spoliczkowania mentalnego żeby otrzeżwieć.
    Sytuacja jawi się następująco-prawie 2 lata jestem z NIM, mieszkamy razem, wszystko wspólne, wielka miłożć. Pare razy spotkałam się z moim nauczycielem na uczeni (niewiele starszy, przystojny, ….żonaty). Spotykałam się z nim po kumpelsku, bo obydwoje bierzemy życie na luzie i mamy wspólny język. Do tego wsólne hobby, nie nudziło nam się. Ale.. emocje poniosły. Obydwie strony. Nie doszło do seksu, ale co zdrada to zdrada. Raz zadarzyło mi się liznąć w dyskotece z kolegą, będą c z moim już, ale hm tłumacze to moim charakterem 'jestem zwierzęciem mięsożernym, muszę czasem’. Nigdy nie uprawiałam seksu z kimż innym będać w związku. Ale teraz.. masakra jak mnie to męczy… Niewiem co z fantem zrobić, z jednej strony czuję pociąg do tego faceta, ale z drugiej wiem ze on ma żonę, ja chłopaka.. no i w szkole muszę udawać że nic nas nie łączy. Jemu ta sytuacja chyba się podoba. Mi nie. Tzn niewiem. Ponoć to tylko 'piorun sycylijski’ -tzn zauroczenie chwilowe, ale… Czy to znaczy ze moj już mi sie znudził? Kurde, przecież czuję że go kocham… Tylko ostatnio trochę się od siebie oddaliliżmy.. Co robic?…… 😳 😥

    #149668
    mrowka
    Członek
    • Tematów: 49
    • Odp.: 736
    • Zasłużony

    dziewczyno musisz sie otrząsnąc, ranisz swojego faceta, a o tym nauczycielu juz nic nie powiem bo mi szkoda słów( miec żone i takie rzeczy wyprawiać) jeżeli chcesz być z kims innym to zerwij z obecnym, to okropne co robisz

    #149669
    Abracadabra
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    Dziękuję za odpowiedz. Postanowiłam nic mojemu nie mówić i czekać spokojnie na rozwój wydarzeń, a wykładowcy powiedzieć wprost 'zostańmy kumplami’. Muszę wkoncu dorosnąc…. ale mam bajzel teraz w glowie 😥 masakra…

    #149670
    Cleo
    Członek
    • Tematów: 29
    • Odp.: 857
    • Zasłużony

    akurat spokojne czekanie na rozwój wydarzeń nie jest najlepszym pomysłem.

    zakopałaż się nieźle, miej tylko nadzieję, że Twój wykładowca nie jest osobą wżcibską i to że zakończysz wasz romans nie wpłynie negatywnie na twoja edukację,

    #149671
    Olgus
    Członek
    • Tematów: 18
    • Odp.: 1073
    • Maniak

    @Abracadabra wrote:

    Raz zadarzyło mi się liznąć w dyskotece z kolegą, będą c z moim już, ale hm tłumacze to moim charakterem 'jestem zwierzęciem mięsożernym, muszę czasem’.

    😯 😆
    Po pierwsze: ludzie tym różnią się od zwierząt, że przy odrobinie chęci, są w stanie zapanować nad tym, co robią (m.in. nad pragnieniami, które- jeżli się im ulegnie- mogą okazać się szkodliwe). Ty tego nie potrafisz (nie chcesz), w dodatku sama okreżlasz się mianem zwierzęcia.
    Tak więc nie musisz, ale CHCESZ.

    Zdrada to nie tylko seks, nie wiem co na ten temat sądzi Twój facet, ale bardzo prawdopodobne, że całowanie się z kimż innym, niż własny partner, jest już dla niego zdradą. Zatem: jeżli tak, to zdradziłaż go „z kolegą w dyskotece”, a teraz zdradzasz go z Twoim „nauczycielem na uczelni” (jak piszesz).

    Owy „nauczyciel” bawi się nieźle, spotykając się z młodą dziewczyną i zdradzając własną żonę. Bardzo możliwe, że pobawi się, znudzi mu się i wróci (wcale zresztą od niej nie odszedł) do żony.

    Cóż, jak masz nie oddalać się od swojego faceta, jeżli Twoje myżli krążą wokół spotkań z innym facetem?

    Jesteżcie razem dwa lata, w tym momencie często pojawia się kryzys.
    Ty zamiast pracować nad związkiem i pielęgnować więź, poszłaż na łatwiznę i poszukałaż nowych uniesień.

    Więc oddalacie się od siebie dalej, a Twojemu facetowi być może również przestaje zależeć na Waszym związku.

    Porozmawiaj z nim, jeżli masz odwagę- przyznaj się do zdrady (w Twojej ocenie to, że jeszcze nie doszło do seksu (?) oznacza, że Ty dopiero możesz go zdradzić, ale jeszcze tego nie zrobiłaż, jednak to nieprawda, bo spotykasz się z innym- jak sądzę- bez wiedzy własnego mężczyzny) i zdecydujcie co dalej. Weź odpowiedzialnożć za swoje czyny.

    #149672
    Abracadabra
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    Mojemu facetowi bardzo zależy na mnie. O tym 'koledze z dyskoteki’ powiedziałam mu, ledwo to przeżył, teraz wiem, że to byłby koniec jeżli o tym bym mu powiedziała dlatego nie zrobię tego.
    Nie liczę na to, że nauczyciel odejdzie od żony-nie chcę tego nawet. Moja przyjaciółka powiedziała mi 'Co twoje to twoje, nikt ci tego nie zabierze, swojemu 'x’ nic nie mow, zapomnij o wykladowcy i ciesz sie tym co dostalas-no przeciez bylo fajnie?’ . No bylo fajnie. Do seksu nie doszlo, bo dla mnie petting seksem nie jest. Ja tylko calowalam, on byl strona 'dzialajaca’. Chyba musze potraktowac to jako 'stalo sie’….i udawac ze nic sie nie wydarzylo.. bo mam albo takie wyjscie, albo sie przyznac i skonczyc moj zwiazek, a tego nie chce. Wykladowca jest spoko, napewno sie nie bedzie mscil, zostaniemy nadal kumplami… innej drogi nie widze.

    #149673
    Olgus
    Członek
    • Tematów: 18
    • Odp.: 1073
    • Maniak

    Nie rozumiem, w takim razie po co tu napisałaż? Czego oczekujesz?
    Jak widzę masz już rozwiązanie: oszukać swojego faceta, nie przyznając się do zdrady i przestać spotykać się z wykładowcą, sądząc, że wszystko teraz wróci do normy.

    Usprawiedliwiasz się sama przed sobą. Na przykład w ten sposób:

    Do seksu nie doszlo, bo dla mnie petting seksem nie jest. Ja tylko calowalam, on byl strona 'dzialajaca’.

    Sprytnie to sobie wymyżliłaż. 😈
    Ty leżysz jak kłoda, „tylko” całujesz, a on Cię pieżci, żeby nie było, że Ty się w to angażowałaż i, że tego chciałaż. 🙄

    Jesteż niestety niedojrzała. Nie chcesz brać odpowiedzialnożci za to, co robisz.

    #149674
    Abracadabra
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    Masz rację. We wszystkim co napisałaż. Zastanawiam się tylko jak dojrzeć zanim będzie za póżno…

    #149675
    Abracadabra
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    Moj zwiazek chyba przezywa kryzys. Tylko ja zupelnie niewiem jak to naprawiac. Sypie sie juz jakies pol roku, a przeciez mamy wspolny dom, plany, nasze rodziny sa jak jedna rodzina.. wszyscy zyjemy jak by juz po slubie bylo… Zastanawiam sie czy nie jestem za mloda na tak powazny zwiazek, bardzo go kocham, ale gdzies pod skora czuje ze chcem jeszcze poszalec.. Wogole dla mnie to najlepiej by bylo jakbym miala go na stale dla siebie,a bym legalnie mogla umawiac sie z innymi… ale tak sie nie da. Niewiem czemu pozwalam cierpiec tak bliskiej mi osobie. Albo jestem glupia, albo niedojrzala, albo brutalna. A chyba wszystko naraz…

    #149676
    Abracadabra
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    Dla mnie takie luzne podejscie nie jest moim credo zyciowym, wrecz przeciwnie-chce w przyszlosci zalozyc rodzine, to moje marzenie. Ale czasem czuje, ze wszystko dzieje sie za szybko.. Dodam, ze nie mam jeszcze 20 lat. A czuje sie jak stateczna malzonka.. I teraz to chyba wszystko sie we mnie zagotowalo, te szalenstwo..no i wyszlo co wyszlo. Ot, sie narobilo 😥 Wszystkie moje kumpele lataja po baletach, imprezach, co tydzien spotykaja sie z kim innym, mlodosc poprostu.. a ja? siedze w domu, sprzatam, gotuje obiady, zero rozrywek, kolegow, imprez… czuje sie jak bym miala 15 lat wiecej niz mam 😡 A moj facet tego nie rozumie, mowi wtedy ze przeciez tak wybralami jak sie wiazalismy to mowilam ze 'juz na zawsze’ a teraz szalec mi sie zachciewa..

    #149677
    Cleo
    Członek
    • Tematów: 29
    • Odp.: 857
    • Zasłużony

    miałam nieco ponad 18 lat jak wyprowadziłam się z domu

    i fakt – pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie, pies, rachunki, terminy spadły jak grom z jasnego nie nieba – było ciężko, bo zostałam wychowana w domu w którym wszystko robiła babcia i mama – taka niedorajda życiowa rzucona na głęboką wodę.

    ALE ani przez moment nie pomyżlałam, że tracę młodożć, nigdy nie pomyżlałam o innym mężczyźnie bo kocham swojego więc obowiązki domowe to nie wytłumaczenie.

    całe życie jest piękne nie tylko młodożć, a całe życie będziesz sprzątać i gotować.

    #149678
    Abracadabra
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 7
    • Początkujący

    Cleo-no ja tak samo. Rozpieszczona, nigdy palcem nie musialam ruszac, a tu nagle wlasny dom i tyle obowiazkow… Czuje ze cos mi przez palce przecieka.. nie mialas tak naprawde? Ja jakas dziwna jestem… Albo poprostu zbyt temperamentna ;].. niewiem juz sama.. chyba musze isc do psychologa.

    #149679
    Cleo
    Członek
    • Tematów: 29
    • Odp.: 857
    • Zasłużony

    Nie miałam.

    Czerpałam radożć z tego, że wszystko coraz lepiej mi wychodzi.
    Czerpałam radożć z dbania o psiaka i mojego faceta.

    Młodożć spędzam razem z nim i na nic nie narzekam 😆

    w dorosłe życie ciężko się wchodzi, ale trzeba umieć udźwignąć ten ciężar, z czasem nie wygramy.

    #149680
    miszczu
    Członek
    • Tematów: 49
    • Odp.: 1579
    • Maniak

    fajnie ze twoje kolezanki co tydzien bawia sie z kims innym
    szacuneczek, jest czego zazdroscic
    hahahaha

    #149681
    Cleo
    Członek
    • Tematów: 29
    • Odp.: 857
    • Zasłużony

    @miszczu wrote:

    fajnie ze twoje kolezanki co tydzien bawia sie z kims innym
    szacuneczek, jest czego zazdroscic
    hahahaha

    tego w ogóle nie chciałam już komentować…

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1 do 15 (z 21 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę