- Ten temat ma 20 odpowiedzi, 13 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 14 lat, 4 miesiące temu przez
tramka.
- AutorWpisy
- 16 września 2010 o 16:53 #146598
Teraz jest tak małe stężenie hormonów, że pigułki nie niszczą wątroby.
A z innej beczki polecam filmik:
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=b0f8GSN8tdU
Użmiałam się. Nie ma to jak shisha i zarzucanie włosami haha 🙂 Kobieta wyraznie odleciala pod koniec ;)))) hah17 września 2010 o 11:11 #146599hahah dobre są te filmiki. Z przedstawionych metod najlepsza jest „cyberseks”. 😀 A co do niszczenia wątroby to nie wiem czy tabletki mają jakiż wpływ. Ja je stosuje i jak narazie jestem zdrowa jak rybka 🙂
17 września 2010 o 13:12 #146600Haha dla mnie najlepsze jest przyduszanie 🙂 pierwszy raz słyszę, żeby tabletki niszczyły wątrobę, tabletki nie są szkodliwe ale muszą być odpowiednio dobrane do każdej osoby lekarz powinien zrobić badania przed przepisaniem odpowiednich pigułek.
26 września 2010 o 18:41 #146601To, że tabletki powinny byc dobrane odpowiedni to jest mit!! 🙄 🙄 Lekarze praktycznie w ogóle nie robią nawet wywiadu prawidłowego z pacjentką, nie mówiąc już obadaniach gin i hormonalnych! Z mojego dożwiadczenia wiem, że samemu trzeba chodzić, pytać, dlatego nie chcę nawet myżleć jak to wpływa na wątrobę…dlatego mam nadzieję, że przynajmniej ta asequrella ją też chroni, bo to że nie tyje i mimo tych prochów się dobrze czuję to wiem, że działa…
28 lipca 2011 o 01:59 #146602@Lady_Kala wrote:
Ciekawi mnie jedna rzecz: w jakim stopniu tabletki antykoncepcyjne niszczą wątrobę?!
w bardzo dużym stopniu, Skarbie, więc… żyj bardziej naturalnie, zachęcam 😉
to tak, jak potrawy z i bez konserwantów 😀10 stycznia 2012 o 15:36 #146603Czy bardzie niszczą wątrobę czy mniej, to nieistotne, najważniejsze jest, że jednak cały czas niszczą. Można brać jakież osłony itp., poza tym mówi się, że już te tabletki są coraz mniej szkodliwe, jednak ja staram się robić co jakiż czas przerwę w braniu. Jakiż czas temu miałam taki okres, że przez 2,5 roku brałam je bez przerwy i nie ukrywam, że trochę obawiałam się o stan wątroby. OK, może przesadzam, ale zawsze wolę dmuchać na zimne. Zrobiłam sobie badanie fibroscanem na wszelki wypadek, na szczężcie wszystko wyszło w normie, ale jak macie jakież wątpliwożci, to też polecam takie badanie. Przynajmniej będziecie wiedzieć na czym stoicie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia;)
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

