- Ten temat ma 15 odpowiedzi, 10 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 18 lat, 2 miesiące temu przez
afro_disiac.
- AutorWpisy
- 2 kwietnia 2008 o 14:37 #3478
w zartach może powiedz….
chociaż to sprawa delikatna… ;/ ale pasowałoby poiwedziec wprost 🙂
nie wiem co ja bym zrobiła albo mu poiwedziała albo by mnie tak odpychało że bym go zostawiła ? ;] 8)2 kwietnia 2008 o 14:41 #115848@cassie wrote:
Mam na mysli jego zeby
znaczy sie, ze są „popsute”, krzywe, czy po prostu ma nieżwierzy oddech?
Ja mojemu kazałam isc do dentysty i już. A jesli o oddech chodzi, np.jak zjecie obiad powiedz „musze umyc zęby, Ty chyba tez powinnienes- żmierdzi cebulą 😆 ” hehe 🙂@cassie wrote:
skarpetki i przepocone koszulki
Zapytaj „Ty nie mozesz zmienic tych skarpetek?” i już 😆
najgorzej chyba z tą koszulka przepoconą- rzeczywiscie glupio powiedziec wprost.. Moze zapytaj go, czy nie jest mu troche za gorąco? :>2 kwietnia 2008 o 14:43 #115849albo czy grał w piłke czy cos podobnego bo jestes przepocony…
2 kwietnia 2008 o 14:59 #115850baaaardzo delikatna sprawa …. mój też ma problemy z zębami ale boi się dentysty i mu mówię że jak mu zęby wypadną to go nie będę chciała 😉 działa bo zapisuje się do dentysty 😉 skarpetki? dałam mu dezodorant do stóp 🙂 koszulka???? kup mu antyperspirant 🙂
2 kwietnia 2008 o 15:13 #115851zadne dezodoranty nie pomoga trzeba sie myc i prac brudne rzeczy a nie „dezodorantowac”
2 kwietnia 2008 o 15:36 #115852powiedz wprost – bedzie mial motywacje zeby o siebie dbac bo jak nie to go rzucisz i znowu bedzie sam ;p
5 kwietnia 2008 o 09:51 #115853oh ja pamietam jak kiedys do mnie chlopak w odwiedziny na kilka dni przyjechal… zapomnial szczoteczki do zębow a nic nie powiedzial zeby mu dac ani sam nie kupil…
az nie wytrzymalam drugiego dnia i dalam mu zupe gulaszową i po posilku jak chcial mnie pocalowac to powiedzialam ze ta zupa smierdzi i czy moglby umyc zeby 😀 a on, ze zapomnial szczoteczki to polecialam i mu kupilam… ale mu sie glupio zrobilo 🙂
inny nosil podarte skarpetki i zmienial z lewej na prawą i sam jeszcze to komentowal i sie z tego smiał 😯 bosh… faceci to czasem takie flejtuchy ze masakra 😀
5 kwietnia 2008 o 10:03 #115854jak zaczelam byc z moim facetem, to srednio o siebie dbal…
tyle ze nie byla to kwestia higieny. po prostu…wkladal na grzbiet to, co akurat jeszcze sie nie rozpadalo, krem do twarzy byl zjawiskiem obcym, a suche platty skory chyba uwazal za ceche prawdziwego mezczyzny. teraz to sie troche zmienilo.
ale…odor potu, zepsute zeby, cuchnacy oddech czy brudne skarpety…az mnie zmrozilo. ktos, kto nie dba o higiene nie moglby stac sie moim facetem.
5 kwietnia 2008 o 12:20 #115855Dziwne trochę. Mnie zawsze tacy chłopacy odrzucali na kilometr. Mój chłopak jest zawsze żwieży, dba o siebie, nawet u mnie prasuje koszulę, gdy się wygniecie. My nawet zęby myjemy po posiłkach, żeby przyjemniej się całowało.;p To zależy po prostu od człowieka. 🙂
5 kwietnia 2008 o 12:26 #115856od czlowieka?
raczej nie…
zasady higieny nie sa czyms dziedzicznym. tego powinna nauczyc mama. mnie by bylo wstyd, gdyby moj syn chodzil w przepoconych koszulach i nie myl zebow.
5 kwietnia 2008 o 12:31 #115857Zgadzam się w zupełnożci. Nie zwróciłabym uwagi na faceta niezadbanego, żmierdzącego czy niewiadomo co jeszcze. Mam też manię na punkcie dłoni 😛 jak widzę, że są jakież brudne paznokcie to aż mi się niedobrze robi 🙄 nie wytrzymałam z takim facetem…
5 kwietnia 2008 o 18:36 #115858Tak, ale mamusia całe życie nie będzie za niego prała i sprzątała (są wyjątki:P).
Jeżeli ktoż jest brudasem, to jest większe prawdopodobienstwo, że się nie zmieni, niż, że zacznie dbać o siebie. Chyba, że pójdzie do programu :
„Zrobimy gwiazdę z każdego i z brudnego i z czystego”:P5 kwietnia 2008 o 20:01 #115859@Manora wrote:
Tak, ale mamusia całe życie nie będzie za niego prała i sprzątała (są wyjątki:P).
Jeżeli ktoż jest brudasem, to jest większe prawdopodobienstwo, że się nie zmieni, niż, że zacznie dbać o siebie. Chyba, że pójdzie do programu :
„Zrobimy gwiazdę z każdego i z brudnego i z czystego”:Pnapisalam: nauczyc.
6 kwietnia 2008 o 12:57 #115860@parvati wrote:
jak zaczelam byc z moim facetem, to srednio o siebie dbal… (…) teraz to sie troche zmienilo.
a wiec jednak zwiazek z Toba, lub okres w jakim jest z tobą- zmienil go w jakims stopniu.. hmm
6 kwietnia 2008 o 13:58 #115861@Assha wrote:
@parvati wrote:
jak zaczelam byc z moim facetem, to srednio o siebie dbal… (…) teraz to sie troche zmienilo.
a wiec jednak zwiazek z Toba, lub okres w jakim jest z tobą- zmienil go w jakims stopniu.. hmm
tak: zaczal myc twarz zelem, przecierac ja plynem micelarnym i smarowac kremem nawilzajacym.
cholerna zmiana, co?
buahahaha
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

