Anonymous
Odpowiedź forum utworzona
-
AutorWpisy
-
28 czerwca 2010 o 20:33 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174078
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

To nie ide jednak 😛
28 czerwca 2010 o 20:26 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174076Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

[usunięto link] wrote:
Mam tą przewagę, że czężciej widzimy się w zwykły dzień niż w niedzielę. Wiesz, pustki w kożciele, więc i dobra okazja, żeby zagadać :]
To prawda w przepełnieniu gorzej. Jeżli widzisz go w pozostałe dni to w ogóle nie będzie problemu. Hmm może sam się przejdę do kożcioła i ktoż do mnie zagada 😆 😆
28 czerwca 2010 o 20:21 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174074Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

[usunięto link] wrote:
Chętnie bym tak zrobiła. Jest tylko jeden szkopuł. Zawsze idziemy w przeciwne 😀
Nawet jeżli nie to powiesz do zobaczenia 😉
A kiedyż coż tam możesz w jego kierunku wykombinować. Zakupy w niedziele odpadają chyba ,ze jesteż z dużego miasta,ale pewnie coż wykombinujesz :). Pewnie i tak już będziecie się znali to nie ma sensu słuchać co gadam hehe 😛
28 czerwca 2010 o 20:13 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174072Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Najlepiej po wyjżciu z kożcioła spytaj w którą stronę zmierza jak odpowiednią to zawsze można się przyłączyć 😉
Zobaczysz jak się rozmawia.28 czerwca 2010 o 20:10 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174070Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

[usunięto link] wrote:
Zastanawiałam się, czy w momencie, gdy on pójdzie Komunie przyjąć, nie podsunąć mu jakiejż kartki albo czegoż z propozycją spotkania. To dopiero by się biedak wystraszył. 😛
Fakt dobrze ,że tego nie zrobiłaż 🙂
28 czerwca 2010 o 20:02 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174068Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Powiedz żeby w końcu do ciebie zagadał ,bo jesteż nieżmiała hehe
Ja wiem ,że tak naprawdę to byż chciała 😉
Zrób jak powiedziałem i nie pożałujesz.28 czerwca 2010 o 19:59 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174066Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

[usunięto link] wrote:
@Kowal wrote:
Popatrz mu głęboko w oczy i powiedz: czy ty czujesz to co ja? 🙂
Taka romantyczna chwila, a on „Nie!” 😛
A on : a co czujesz? 😀
28 czerwca 2010 o 19:56 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174064Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

[usunięto link] wrote:
ja to napisałam odnożnie Kowala..
A dla mnie trudno jest przełamać też nieżmiałożć. Boje się, że sobie coż pomyżli albo że mu się w ogóle nie podobam. Nie wiadomo co takiemu mężczyźnie siedzi w głowie 😀
Jasne ,że nie wiadomo co komu siedzi w głowie,ale wiem jedno jak będziesz za bardzo kombinowała przy pytaniach to zabrzmi to co najwyżej sztucznie.
Zrób jak Ci powiedziałem i będzie git. To czy mu się podobasz tego nie wiem choć z drugiej strony skoro koło ciebie siadam to stawiam ,że tak ,a przynajmniej jesteż neutralna dla niego (czyt nie brzydka). Najwyżej zostaniecie przyjaciółmi,ale jak nie spróbujesz to się nie dowiesz.
pzdr 😉28 czerwca 2010 o 19:51 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174061Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

[usunięto link] wrote:
o przepraszam, wbrew pozorom to nie takie proste… 🙁
facetów czasem trudno zrozumiećPopatrz mu głęboko w oczy i powiedz: czy ty czujesz to co ja? 🙂
A tak poważnie co Ci na język przyjdzie ,nie wiem widujesz go samego to zagadaj nawet o tym czemu zawsze sam 😉
To nie facetów trudno zrozumieć tylko za dużo ludzie kombinują by źle nie wypażć 😉Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Z tego co zauważyłem to jest nieobecny.
28 czerwca 2010 o 19:09 w odpowiedzi na: Mężczyzna widywany w kożciele – jak zwrócić jego uwagę? #174059Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

Jak zagadać do faceta 😆 😆
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

[usunięto link] wrote:
oaczywiscie ze znajdzie sie ktos kto ma gorzej. ale co z tego?
takie porownywanie jest bezsensowne.
to ze ktos ma lepiej niz ja a 'pewnie znajdzie sie ktos kto ma’ nie znaczy ze nie mam cieszyc sie swoim zyciem
to ze ktos ma gorzej nie znaczy ze to cierpienie ktore przyzywam jest mniejsze
poza tym to tez kwestia indywidualna. to co dla mnie jest niewazne dla ciebie moze stanowic powazny problem.
Nie ma tu nic bez sensu.I nie cytuj czężci moich zdać napisałem dalej” i na ludzi wychodzą.”
Ja tu nie rozpatruje problemu co dla Ciebie gorsze ,a co lesze,a to ,że ma rodziców jakich ma co nie oznacza iż ma się odnosić tak jak mówi do nich ,lepiej wcale nic nie mówić. No chyba,że chce niczym się nie różnić.[usunięto link] wrote:
Często zastanawiam się, czy nie gram nikogo przy mojej dziewczynie, czy nie jestem dwulicowy, a mój prawdziwy wizerunek ujawniam w domu… Tak naprawdę nie wiem kim jestem, i jaki mój wizerunek jest prawdziwy. Może ze żwiatem jest trochę tak jak w Ferdydurke, że mamy różne role, ale która z nich ukazuje kim jesteżmy naprawdę…
Zacznij się do każdego zwracać w normalny sposób to nie będziesz miał takich problematycznych rozmyżlań 😉
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

By być zadbanym nie trzeba regularnie odwiedzać kosmetyczki.
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

[usunięto link] wrote:
no wiesz… nie mozesz mowic ze niektorzy mieli gorzej bo nie wiesz jak on ma czy mial…
ed. to jaka masz rodzine nie moze wplywac na twoje zycie.
Wiem na pewno ,że znajdzie się ktoż kto ma gorzej i to mi wystarczy.Tym bardziej ,że z tego co napisał na zwykłe pytania odpowiada jak odpowiada ,a nie rzucanie nim po żcianach.
Co drugiego zdania o tym tak samo myżlę.
Anonymous
Członek- Tematów: 103
- Odp.: 3449
- Guru

[usunięto link] wrote:
To nie chodzi o mnie, ani o moich rodziców, tylko o moją dziewczynę i o to, czy nie powtórzę negatywnych wzorców z przeszłożci.
Kowal, ja mieszkam z rodzicami i wierz mi, że próbowałem z nimi normalnie rozmawiać, ale nie potrafię…
Więc nie rozmawiaj z nimi zamiast odpowiadać w zły sposób. Wiem też o co chodzi dlatego napisałem ,że jak chcesz by było normalnie zacznij we własnym domu. Uwierz mi ,że niektórzy mieli gorzej i na ludzi wychodzą.
-
AutorWpisy

