Anonymous

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,836 do 2,850 (z 2,853 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: Celulit…hmmmm #12812
    Anonymous
    Członek
    • Tematów: 103
    • Odp.: 3449
    • Guru

    CELLULIT hm…co du dużo pisac mam rozwiązanie tego problemu
    pisz na gg 6445423

    w odpowiedzi na: Celulit…hmmmm #12809
    Anonymous
    Członek
    • Tematów: 103
    • Odp.: 3449
    • Guru

    😉 😛 Marta to co roku „przerzucaj” sie na inne kosmetyki 😉 😛

    w odpowiedzi na: Celulit…hmmmm #12797
    Anonymous
    Członek
    • Tematów: 103
    • Odp.: 3449
    • Guru

    💡 a ja juz skonczylam 12 blizej mi do 😉 , ale profilaktycznie walcze z cell. I juz niebawem kolejna sesja u masazysty. sluchajcie, biegi, dieta, kremy, prysznic ok. podstawa to umiejetny dotyk 🙄 .
    trafilam do goscia ktory ma pojecie (i doswiadczenie chyba tez spore) bo ich gabinet ma specjalizacje dla kobitek. jest super. masaz nie gosc

    w odpowiedzi na: Porozmawiajmy o samotnożci #11845
    Anonymous
    Członek
    • Tematów: 103
    • Odp.: 3449
    • Guru

    [usunięto link] wrote:

    [usunięto link] wrote:

    zacznijmy od tego ze o samotnożci nie potrafią pisać osoby, które już nie pamiętają jak to jest…
    Samotnożć to jak rwa drążąca w sercu.
    Przez kilka lat byłam samotna, może po czężci z wyboru, przynajmiej tak sobie tłumaczyłam….ale nadszedl okres totalnego najpierw zniechęcenia, a potem kompletnego załamania.
    Jako nastolatka, byłam w stadzie koleżanek, a potem kiedy miałam dzieżcia….. i kiedy koleżanki koiły swoje smutki w ramionach kolegów, potem mężczyzn swoich aż w koncu mężów ja nadal byłam samotna.
    Starałam się, umawiałam……a i tak nic z tego nie wychodziło, nie mogłam trafić na swoją bratnią duszę…..
    Udało się to w końcu i jestem szczężliwa, ale tamte czasy tkwią we mnie i czasem napawają obawą, że to co mam pewnego dnia się skończy.
    Teraz bym tego już nie przeżyła.
    Samotnożć to straszny stan bezradnożci potęgujący uczucie beznadziejnożci i niższożci…….nienawidzę go

    Uważam że każdy z Nas żyje z myżlą że każda z żeczy może się w pewnym momencie skończyć……..włażnie chyba ta myżl spędza nam skutecznie sen z powiek…… 😉

        mozna byc samotnym majac kogos u boku ja to wiem…

        w odpowiedzi na: Porozmawiajmy o samotnożci #11843
        Anonymous
        Członek
        • Tematów: 103
        • Odp.: 3449
        • Guru

        [usunięto link] wrote:

        [usunięto link] wrote:

        zacznijmy od tego ze o samotnożci nie potrafią pisać osoby, które już nie pamiętają jak to jest…
        Samotnożć to jak rwa drążąca w sercu.
        Przez kilka lat byłam samotna, może po czężci z wyboru, przynajmiej tak sobie tłumaczyłam….ale nadszedl okres totalnego najpierw zniechęcenia, a potem kompletnego załamania.
        Jako nastolatka, byłam w stadzie koleżanek, a potem kiedy miałam dzieżcia….. i kiedy koleżanki koiły swoje smutki w ramionach kolegów, potem mężczyzn swoich aż w koncu mężów ja nadal byłam samotna.
        Starałam się, umawiałam……a i tak nic z tego nie wychodziło, nie mogłam trafić na swoją bratnią duszę…..
        Udało się to w końcu i jestem szczężliwa, ale tamte czasy tkwią we mnie i czasem napawają obawą, że to co mam pewnego dnia się skończy.
        Teraz bym tego już nie przeżyła.
        Samotnożć to straszny stan bezradnożci potęgujący uczucie beznadziejnożci i niższożci…….nienawidzę go

        Uważam że każdy z Nas żyje z myżlą że każda z żeczy może się w pewnym momencie skończyć……..włażnie chyba ta myżl spędza nam skutecznie sen z powiek…… 😉

            mozna byc samotnym majac kogos u boku ja to wiem…

            w odpowiedzi na: Porozmawiajmy o samotnożci #11844
            Anonymous
            Członek
            • Tematów: 103
            • Odp.: 3449
            • Guru

            [usunięto link] wrote:

            [usunięto link] wrote:

            zacznijmy od tego ze o samotnożci nie potrafią pisać osoby, które już nie pamiętają jak to jest…
            Samotnożć to jak rwa drążąca w sercu.
            Przez kilka lat byłam samotna, może po czężci z wyboru, przynajmiej tak sobie tłumaczyłam….ale nadszedl okres totalnego najpierw zniechęcenia, a potem kompletnego załamania.
            Jako nastolatka, byłam w stadzie koleżanek, a potem kiedy miałam dzieżcia….. i kiedy koleżanki koiły swoje smutki w ramionach kolegów, potem mężczyzn swoich aż w koncu mężów ja nadal byłam samotna.
            Starałam się, umawiałam……a i tak nic z tego nie wychodziło, nie mogłam trafić na swoją bratnią duszę…..
            Udało się to w końcu i jestem szczężliwa, ale tamte czasy tkwią we mnie i czasem napawają obawą, że to co mam pewnego dnia się skończy.
            Teraz bym tego już nie przeżyła.
            Samotnożć to straszny stan bezradnożci potęgujący uczucie beznadziejnożci i niższożci…….nienawidzę go

            Uważam że każdy z Nas żyje z myżlą że każda z żeczy może się w pewnym momencie skończyć……..włażnie chyba ta myżl spędza nam skutecznie sen z powiek…… 😉

                mozna byc samotnym majac kogos u boku ja to wiem…

                w odpowiedzi na: na cellulit dobry jest krem z avonu… #14763
                Anonymous
                Członek
                • Tematów: 103
                • Odp.: 3449
                • Guru

                Tak tak nie ma co się wychylać i zwracać uwagę na swoje niedoskonałożci;)

                w odpowiedzi na: Porozmawiajmy o samotnożci #11828
                Anonymous
                Członek
                • Tematów: 103
                • Odp.: 3449
                • Guru

                czasem napawają obawą, że to co mam pewnego dnia się skończy.
                Teraz bym tego już nie przeżyła.
                Samotnożć to straszny stan bezradnożci potęgujący uczucie beznadziejnożci i niższożci…….nienawidzę go[/quote]

                Uważam że każdy z Nas żyje z myżlą że każda z żeczy może się w pewnym momencie skończyć……..włażnie chyba ta myżl spędza nam skutecznie sen z powiek…… :wink:[/quote]

                nie zamartwiaj sie, kazdy byl w takiej sytuacji, albo i jest
                mam dwie bliskie osoby i czasami… mozna oszalec: kazdy zajety soba, ma zle dni i przestajemy sie ze soba kontaktowac…
                😯 no chyba powinnam wypisac ogloszenie, ze poszukuje kumpeli, bo moja najlepsza wyjechala.
                pzdr

                w odpowiedzi na: Celulit…hmmmm #12765
                Anonymous
                Członek
                • Tematów: 103
                • Odp.: 3449
                • Guru

                No i wracając do tematu cellulitu…..Jak szybko zauważałyżcie efekty???? po stosowaniu kosmetyków i czy ewentualnie zauważałyżcie wogole?

                w odpowiedzi na: Celulit…hmmmm #12707
                Anonymous
                Członek
                • Tematów: 103
                • Odp.: 3449
                • Guru

                A dusza nie cierpi jak nie siedzisz z tęsknoty za nami????
                Miłe dzień dobry dla wszystkich

                w odpowiedzi na: Celulit…hmmmm #12703
                Anonymous
                Członek
                • Tematów: 103
                • Odp.: 3449
                • Guru

                Fig-usiu w takim razie witaj wieczorną porą 😀

                w odpowiedzi na: Celulit…hmmmm #12686
                Anonymous
                Członek
                • Tematów: 103
                • Odp.: 3449
                • Guru

                Hmm Kasiu a ty czasem nie za malo pracujesz???

                w odpowiedzi na: moja propozycja do pielęgnacji ciała kobiety #10965
                Anonymous
                Członek
                • Tematów: 103
                • Odp.: 3449
                • Guru

                Ja na wszelkie dolegliwożci skórne odkryłam rewelacyjny preparat KOLAGEN NATURALNY. Polecam wszystkim z całą odpowiedzialnoscią. Pełny opis działania kolagenu wyżlę po napisaniu na adres: [usunięto link]

                w odpowiedzi na: no to coż dla Kobiet #10958
                Anonymous
                Członek
                • Tematów: 103
                • Odp.: 3449
                • Guru

                A może spróbuj kolagenu naturalnego? Jak chcesz więcej informacji to napisz na [usunięto link]

                w odpowiedzi na: Celulit…hmmmm #12675
                Anonymous
                Członek
                • Tematów: 103
                • Odp.: 3449
                • Guru

                [usunięto link] wrote:

                [usunięto link]@caprice.com.pl wrote:

                a ja znalazłam cudowny srodek z AVON-u na celulit, oczywiżcie wsmarowują go meskie dłonie 😉 ale pomógł rewelacyjnie

                Ale pytanie czy pomógł żrodek czy ręce?? 😈

                jako człowiek powiem ze chyba żrodek skuteczniejszy ale jako kobieta musze przyznać ze meskie dłonie 😉

              Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,836 do 2,850 (z 2,853 w sumie)
              Przewiń na górę