deepBLUE

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 3 wpisów - od 1 do 3 (z 3 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: zawód milosny! Jak to znieżć??? #52745
    deepBLUE
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    Doskonale Cię rozumiem,co prawda ja pożwięciłam troszke więcej czasu P., bo tak go teraz nazywam 🙂
    Serce krwawi,czujesz jakby ktoż (on) ćwiartował je na małe kawałeczki, taki Hanibal.
    Też studiuje więc wiem,że ciężko jest pogodzić totalny dołek z nauką,obowiązkami.
    Ale prawda jest okrutna trzeba wziążć się w garżć !
    Ja codziennie dawałam sobie troche czasu na płacz,to bardzo oczyszcza,sortowanie jego rzeczy,teraz wszystkie spoczywają w piwnicy i jestem z tego dumna 🙂
    Nie żałuj tych lat,napewno było w nich dużo pięknych chwil.
    Negatywne emocje do partnera nie mogą przyćmić szczężliwych momentów Twojego życia !! Masz je tylko jedno (przynajmniej w tym wcieleniu 😉
    Nikogo nie zmusisz do miłożci,ale nie zamykaj się na nią, odpocznij teraz,zajmij się sobą.
    Ja odkrywam, że żwiat może być piękny, powolutku, małymi kroczkami.
    Nic na siłę,chcesz płakać to płacz,ale przy przyjaciołach bądź w samotnożci tak jest lepiej, ja naprzykład lubie patrzeć w lustro włązczyć dołujące piosenki odpowiadające mojemu stanowi duszy i patrzeć jak łży spływają mi po policzkach.
    Bezsesns tracenia czasu na umartwianie się napewno otrzeźwi Twój umysł, a widok zapuchniejtej od lez twarzy spraw, że powiesz jasno nie kocham i nie lubię go za to że cierpie przez niego.
    Ale niemów nienawidze,bo nienawiżć to równie silna namiętnożć co miłożć a Ty masz wyzbyć się silnych emocji,pobudzajających twoje myżlenie o nim.
    Nie martw się że „żałoba” może zająć Ci troche czasu ja jestem w 2 miesiacu „terapii” i powiem szczerze,że moge już słuchać piosenek przy których wczeżniej płakałam z lekkim użmieszkiem ironi.
    !! JEGO STRATA !!

    w odpowiedzi na: …….pustka…….. #49034
    deepBLUE
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    I co ??!! znowu miał czelnożć się odezwać 🙁
    zadzwonił jakby nigdy nic, hej co u Ciebie ?
    Stwierdził że myżli o mnie nie dają mu spokoju,że żni,że skręca go wewnętrznie.
    Podpużciłam go, nie wytrzymałam, wyciągnęłam z niego sprytnym sposobem że jest z kimż.
    I ma czelnożć do mnie dzwonić.
    zadzwonil nie na komórke a na domowy,wiedział,że bym nie odebrała,a tak zmącił mój spokój,szlak mnie trafia a zarazem czuje taka totalną przepażć mówił mi o NIEJ a ja, nic spoko fajnie gratuluje.
    chyba zabił ta ludzką, emocjonalną czężć mojej osoby,smutne ale prawdziwe – nie ma go już dla mnie ale czemu ważył się zadzwonić bo on nie ma spokoju a ja to co mam znosić jego objawienia, jestem tylko czlowiekiem niesety 🙁 czasami lepiej byc skała 🙁

    w odpowiedzi na: …….pustka…….. #49032
    deepBLUE
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    Eh, Ci emocjonalni popaprańcy 😉

    Być może,wiek w moim wypadku jest przekleństwem,bo prawie całe życie emocjonalne (póki co) ograniczało się do jednego samca. Może stąd problem z uporaniem się z tą wyrwą w sercu.
    Wiem,ze tak jest lepiej,ale boli serce,zraniona duma,poczucie klęski.
    Czasami myżle kiedy on podjął decyzje,ile czasu upłynęło od tego faktu,przez ile mnie oszukiwał. Czuje jakby ktoż (ON) ćwiartował moje serce na małe kawałeczki…
    Trzeba żyć,żwiat jest piękny,mam 2 ręce 2 nogi. Myżle tylko,że musze teraz pożwięcić się dla siebie, zaniedbanych pasji.
    Tylko czasem dopada mnie uczucie bólu-złożci-rozgoryczenia i wszechogarniającej pustki 🙁

Wyświetlanie 3 wpisów - od 1 do 3 (z 3 w sumie)
Przewiń na górę