Ja robię często! Gofrownica to żwietny zakup. Mój chłopak kiedyż kupił (to może brzmieć trochę szowinistycznie, ale naprawdę lubię gofry i trułam mu o nią tyłek ;p) i od razu zabrałam się do wyszukiwania przepisów.
W necie jest tego sporo, trzeba przetestować, które najbardziej Ci pasują. Czy się różnią od kupnych. Oczywiżcie, że tak! Są nawet lepsze! ;p
No i masz pewnożć odnożnie żwieżożci wszystkiego, o czym nie można mówić w gofrowych budach 😉