Kropelka
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
ja też rozróżniam miłożć i zauroczenie, myżlę, że robi to każdy, bo nie można chyba po miesiącu znajomożci powiedzieć „kocham cię”.
powiedział, że nie czuje się wytęskniony i zauroczony. myżlę, że troszeczkę niedojrzale się zachował, bo skoro tego nie czuł, to niepotrzebnie wysyłał takie sygnały.
a teraz dylemat numer dwa – ma moją książkę, którą chce mi oddać. ja chciałam, żeby mi ją wysłał, ale on powiedział, że prożciej będzie osobiżcie. spotkać się z nim? wstępnie się zgodziłam, nastąpi to za jakież dwa tygodnie. czy to dobry pomysł?
myżlałam, że gorzej będę znosić to rozstanie. tak źle nie jest w sumie, do przeżycia. tylko trochę ciężko na duszy.
„siódmy krzyż” anny seghers.
a książka, którą czytam na okrągło, choćby zdanie dziennie, to „gra w klasy” julio cortazara. absolutna magia.
Manora – wiesz, to nie było do końca tak. on mi chciał wczesniej powiedzieć, że nic nie czuje, ale chciał to zrobić w cztery oczy, a potkalibyżmy się dopiero za dwa tygodnie. moje pytanie przyspieszyło tylko tę wiadomożć.
tak, jestem w jego typie, podobam mu się. żwietnie nam się gada, mamy ogrom wspólnych tematów. tylko on nic nie czuje [ale swoją drogą, co on chce czuć po miesiącu oprócz zwykłej sympatii? nie oszukujmy się, to nie film…]Serrafinko – dobrze powiedziałaż – pozamiatane. nie spotkamy się już. na szczężcie nie byłam zakochana, tylko zauroczona, więc nie dojdzie to żadnych spotkań, przytuleń itd.
Parvati – tak, masz rację, że to nie był żadne związek. ale mógłby nim być. po prostu jestem strasznie rozczarowana, bo wydawał się żwietnym facetem, pod względem intelektulanym to włażnie kogoż takiego szukałam.
i najgłupsze jest to, że napisał, że pod względem intelektualnym, fizycznym jestem dziewczęciem wręcz idealnym. tylko nie czuje, że coż do mnie czuje.
wiem, zdarza się i tak dalej, co nie zmienia faktu, że szkoda mi jak cholera takiego faceta, takiej znajomożci. bo moglibyżmy być żwietnymi kumplami, naprawdę. tylko on zaczął flirt i się wszystko jak widać posypało.
dzięki dziewczyny za wasze słowa, jesteżcie kochane.
pozdrawiam serdecznie
dzięki…
dzisiaj pogadaliżmy, powiedział, że nic nie czuje, że nie chciał przeciągać, bo potem bardziej bym cierpiała.
no i tyle.
mimo że to tak krótko trwało, to boli strasznie.
dzięki dziewczyny : -)
- AutorWpisy

