sikorka11
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Już nie odpisuje tydzień. Na nic nie reaguje. Ani na życzenia,ani na na moje wyznania. Nic kompletnie. Chyba go oleję. A tak się zarzekał…przez pół roku …
Próbowałam w realu,ale zawiodłam się i zrobiłam sobie taką przerwę i w niej włażnie poznałam jego. On i ja chce się spotkać. Ale pokłóciłam się z nim i nic mi nie odpisuje.
@izaczek wrote:
ale mam nadzieje ze dzien w dzien sie z nim nie spotykasz…
Całe szczężcie,że nie.Tak z 2-3 razy w tyg.
@izaczek wrote:ok, bierz udział… ale informuj kogos ze idziesz na te spotkania..
Informuje,tylko że w szkole po 16 jest mało osób.Najwyżej woźna przejdzie.Ale drzwi do sali są na szczężcie otwarte.
Taki że jest to ostatni etap – IV i nie chcę żeby moja nauka którą włożyłam w ten konkurs poszła na marne.Pół roku nauki do konkursu dzień w dzień to chyba dużo.
@Kowal2 wrote:
ie wiem po co chodzisz na te spotkania. Co z tego ,że zgłosił Ciebie na konkurs skoro tego nie chciałaż to było zwyczajnie powiedzieć ,że nie chcesz.
Powiedziałam,że nie chcę,ale on najwidoczniej nic sobie z tego nie zrobił.
Kiedyż na lekcji próbowałam się zasłaniać ręką.Ręka na czoło,tak żeby za bardzo nie było mnie widać 🙂 to on zaraz zaczął mnie zagadywać, schylał się i patrzył co mi jest.I ten jego głupi użmiech do tego. A jak się w ogóle na niego nie patrzę to on zaraz się wygłupia,żartuje itd.Parę dni temu chłopaki sobie ze mną żartowali na korytarzu to on przechodził i powiedział,że ich gruntownie przepyta na lekcji.Tak za nic.@izaczek wrote:
masz dwa wyjscia – albo zgłosic to dyrekcji, ale licz się z tym ze wine moze zrzucic na Ciebie
To na pewno,jest strasznie mżciwy i nerwowy.Nikt w szkole go nie lubi.
@izaczek wrote:na własną reke raczej nic nie zdziałasz, poza tym ja na Twoim miejscu nie przychodziłabym na te spotkania sama
Kilka razy byłam,wychodził wtedy parę razy na korytarz,a po co to nie wiem.Dobrze,że się wtedy woźna kręciła a po za tym drzwi były otworzone.
- AutorWpisy

