– butów (kolorowych, niepraktycznych, wysokich 😀 )
– gotowania (testowania, próbowania, eksperymentowania)
– cukierków (Jogusi, które do tej pory smakują bosko jak za czasów podstawówki)
– sukienek (tych wygodnych, i tych ładnych, wszystkich)
I pewnie jeszcze troche by sie tego znalazło 😉