- Ten temat ma 70 odpowiedzi, 48 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 9 miesięcy temu przez
Katie.
- AutorWpisy
- 27 lutego 2007 o 12:33 #41378
Ale już wszystko sobie wyjażniliżmy, z bólem, bo z bólem ale jednak 😀
Wiesz….myżlę, że to nie było spięcie, które mogłoby zasilić LAS VEGAS27 lutego 2007 o 12:42 #41379no aż tak źle o nie było 😆
27 lutego 2007 o 13:13 #41380@mia1980 wrote:
no aż tak źle o nie było 😆
…………. nie…wcale….
…….
…..w dalszej czężci wczorajszego spięcia to już w ogóle…..

😆 😆 😆 😆 😆…….a teraz
27 lutego 2007 o 13:15 #41381a teraz jest wszystko ok
co to za obrazki? czemu to słuzy?27 lutego 2007 o 13:21 #41382Obrazki przedstawiają w wielkim skrócie przebieg wczorajszej rozmowy 😀
27 lutego 2007 o 19:01 #41383Robert Miles wrote:maljoanna wrote:natomiast gdy coż elegancko mi wyjdzie zasługi przypisuje tylko sobie..I to uważasz za wadę?
Przecież każdy jest odpowiedzialny za siebie.
Jeżli ktoż zacznie sobie przypisywać zasługi, które to według niego przyczyniły się do Twojego powodzenia, to jest hipokrytą!Niewiem czy to hipokryzja czy nie ale ja za złe obwiniam wszystkich innych,przedmioty martwe(złej baletnicy nawet strępek u spódnicy…)tylko nie sieiebie.a jak coż dobrego mi się wydzrzy uwazam ze to mija zasługa a nie zawsze to tylko moja zasługa…
o to mi chodzi….27 lutego 2007 o 19:39 #41384oczywiscie ze potrafie przyznac sie do swoich wad 😥
– przeklinam
– brak cierpliwosci
– jestem okropnie wredna jak ktos mi zajdzie za skore
– nie umiem kontrolowac wydatkow – kasa mnie sie nie trzyma
– jestem bardzo zazdrosna o meza
– mowie zawsze to co mi slina na jezyk przyniesie
– balaganiara ze mnie i len
– czesto strzelam fochy i to czasem o pierdoly
– nie potrafie zaakceptowac swojego ciala – widze same wady
– pesymistka ze mnie okropnajak to czytam to sie dziwie ze mam tak kochanego meza. ale go nie zmuszalam wiec mysle ze i jakies zalety musze miec 😳
27 lutego 2007 o 20:14 #41385@xyz wrote:
jak to czytam to sie dziwie ze mam tak kochanego meza. ale go nie zmuszalam wiec mysle ze i jakies zalety musze miec 😳
Na pewno masz. A poza tym mąż Cie kocha nawet i za te wady co posiadasz. 😉
27 lutego 2007 o 22:08 #41386@maljoanna wrote:
Niewiem czy to hipokryzja czy nie ale ja za złe obwiniam wszystkich innych,przedmioty martwe(złej baletnicy nawet strępek u spódnicy…)tylko nie sieiebie.a jak coż dobrego mi się wydzrzy uwazam ze to mija zasługa a nie zawsze to tylko moja zasługa…
o to mi chodzi….Wiem o co Ci chodzi.
Mówię tylko, że powinnaż uważać bo niewiele rzeczy możemy zawdzięczać innym ludziom.
Mimo wszystko niektórzy ludzie i tak na siłę próbują sobie przypisać wszystkie zasługi.
Unikaj takich włażnie ludzi i nie pozwól im sobie przywłaszczać Twoich sukcesów.27 lutego 2007 o 22:34 #41387Hmmmmm wady….
Jestem na dobrej drodze do pracoholizmu….nie potrafię nie robić nic bo mam wtedy wyrzuty.
Jestem pragmatyczką chcącą miec wszystko jasno czarno na białym.
Zbyt często analizuję sytuację, zdarzenia, doszukuję się przyczyn.
I jescze trochę:)
No i Figa od odpowiedzi się często miga:) jesli ona dotyczy mnie wewnętrznej28 lutego 2007 o 10:03 #41388Dzięki Robercie M.
28 lutego 2007 o 10:25 #41389jestem: cyniczną, wredną i nieumiejącą okazywać uczuć egoistką, co niestety dla niektórych czyni mnie bardzo trudną we współżyciu. jestem również bardzo niecierpliwa, a to co ludzie nazywają strzelaniem fochów ja nazywam „nie bedzie po mojemu to nie będzie wcale”. w dodatku lubię wytykać ludziom błędy. a kiedy ktoż mi wytyka wady, odpowiadam zawsze że po prostu umiem o siebie zadbać. palę papierosy, przeklinam, a pracę, która mi nie odpowiada rzucam bez mrugnięcia okiem… socjopatka ze mnie…
28 lutego 2007 o 10:30 #41390Fajnie ze potrafisz się do tego wszystkiego tak przyznać…
wiesz to wielki dar…
Ja nie mam tego daru….28 lutego 2007 o 10:45 #41391a jeszcze fajniej (przynajmniej według mojej mamy) by było, gdybym nie była taka wredna, cyniczna, itp… ale ja tak naprawdę nie chcę się zmieniać, a już na pewno nie na lepsze. dawno temu schowałam się w tej swojej skorupce i jest mi w niej dobrze. mam żwiadomożć moich wad, i wszystkie je w pełni akceptuję.
3 marca 2007 o 18:37 #41392Jestem aż do przesady uparta i wszystko musze robić po swojemu nawet wtedy kiedy jest to bezsensowne. Do tego mam bardzo częste zmiany nastrojów które nie ułatwiają mi w kontaktach między ludzmi bo czasami mają mnie za dziwaka ale cóż. Mi ze sobą dobrze więc nie chce tego zmieniać 🙂 i to jest chyba najważniejsze żeby się dobrze ze sobą czuć 😀
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

…….

