- Ten temat ma 45 odpowiedzi, 31 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 9 miesięcy temu przez
najmarniejszy.
- AutorWpisy
- 27 kwietnia 2007 o 08:04 #47318
Ja też pracuję zawodowo ale zawsze mam ciepły obiad dla rodzinki. Gotuję, piekę ciasta, chleb i nie widzę w tym rzadnego problemu. Po prostu lubię to.
Wydaje mi się, że pogodzenie pracy zawodowej i domowej wymaga pewnej mobilizacji i chęci.
27 kwietnia 2007 o 14:40 #47319Ja…no coż ucze sie dopiero..Zakupiłam książke kucharską i czasem też cos tam z niej modze…
Ale bardziej od gotowania lubie pichcenie różnych słodkich smakołyków 😉30 kwietnia 2007 o 17:13 #47320staram się pomagać mojej partnerce w kuchni. nawet jak moja rola ogranicza się do krojenia różnych składników, to jednak uważam, iż dzięki temu jesteżmy ze sobą bliżej i spędzamy więcej czasu ze sobą 🙂
a już na temat: tak, ona często gotuje i co ważniejsze bardzo mi jej posiłki smakują 😀2 maja 2007 o 13:22 #47321ja gotuje prawie dziennie i mam tego po wyzej uszu musze gotowac co strasznie mnie denerwuje uwielbiam robic to tylko wtedy kiedy mam ochote na to (rzadko kiedy tak jest)
4 maja 2007 o 20:44 #47322Ja umiem i bardzo lubie gotowac, codziennie mamy 2-daniowy obiad i czesto cos slodkiego z wlasnego wypieku. Sama nie jestem za bardzo lakomczuchem, ale lubie dogadzac moim chlopakom 😀
7 maja 2007 o 12:02 #47323a czy twoi chlopacy dogadzaja tez tobie jak tak to w jaki sposob??
8 maja 2007 o 18:03 #47324ja niestety nie umiem nic ugotować ale postanowiłam z tym skończyć musze sie nauczyc i tylko wtedy kiedy będe miała wolna chwilke to zaczne cos gotowac dzis był zorek i wyszedł bardzo dobry pomalutku kroczakami do celu powodzenia dziewczyny;)
10 maja 2007 o 09:35 #47325Ja uwielbiam gotować i tworzyć nowe potrawy,które zawsze smakują mojemu mężczyźnie 😉 a może tylko misię podlizuje ❓ 😉 😀
10 maja 2007 o 19:40 #47326moj nawet jak mu nie smakuje to mowi ze dobre bo nie ma innego wyjscia 😉
17 maja 2007 o 15:06 #47327Ja nie umiem ale mam checi ;P
Mam ze 2 dania popisowe na krzyz i wystarczy, bo moje Kochanie co chwile mi miauczy zebym ktores z nich upichcila bo takie dobre hehe ;P17 maja 2007 o 16:31 #47328Ja nie rozumiem, dlaczego kobiety sa przede wszystkim kojarzone z gotowaniem 😛
20 maja 2007 o 06:21 #47329Cenię te kobiety, które umią gotować. Niestety, ostatnio wzrasta liczba próżniaczych, niegdzie nie pracujących i utrzymywanych przez mężów kobiet, które większożć czasu spędzają na oglądaniu telenowel, piżmideł typu „Claudia”, bajach z sąsiadkami i zakupach ciuszków, no i oczywiżcie z tego przepracowania „etatem w domu” nie mają czasu gotować – kupują gotowe półprodukty odgrzewane w mikrofali, ciastka oczywiżcie w ciastkarni, obiadu często nie ma (dziecko, jeżli jest zje go w szkole), a żniadanie mąż wczesniej wstający do pracy musi sobie oczywiżcie zrobić sam.
6 września 2008 o 16:07 #47330Szarak za ostro oceniasz kobiety. Moja dziewczyna co prawda nie umie gotować ale u niej to wynika z wychowania (Jej matka woli wszystko robić sama i nie daje jej się dotknąć do „garów”)
Ja chociaż jestem facetem to też chciałbym umieć gotować ale o ironio u mnie jest tak samo, że gdy chce żeby mnie matka nauczyła gotować to słyszę „Nie bo popsujesz,pobrudzisz,ja to zrobię lepiej”.
Większożć kobiet które w życiu spotykałem umiało jednak gotować, zajmować się domem, sprzątać itp. No nie wiem mam 21 lat one były w podobnym wieku może jestem jakiejż starej daty
🙄
6 września 2008 o 16:15 #47331Umiem gotować,piec ciasta.Nie robie jednak tego czesto,tylko wtedy jak mam czas i ochote.Jak M. mnie meczy „zrob ten pyszny sosik co ostatnio” to tez ulegam 😉
7 września 2008 o 16:49 #47332Hm… no tak, cialge stereotypy, że to dramat, jak kobieta nie umie gotować… A może w większożci przypadkóe po prostu po całym dniu pracy też jesteżmy zmęczone, tak samo jak facet. Tylko niestety w większożci przypadków facet nawet nie zapyta czy kobieta by coż przegryzła i raczej sam sie do gotowania nie weźmie.
U mnie tak było na początku, że obydwoje gotowaliżmy, ale z biegiem lat to moim obowiązkiem stały się codzienne obiady. Rozumiem, że On wraca w tygodniu później ode mnie, ale są przecież weekendy. Tu też raczej On sie nie wczuwa. Moja wina – chaiałam dobrze… Teraz jak nie chce mi sie nic zrobić do jedzenia, to pada hasło – cos zamawiamy, On nie pójdzie do kuchni 🙁
Lubiłam gotować – teraz już troche mi przeszło..
faceci też czasami zapominają, że Bozia dała im rączki - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

