ja to najbardziej lubie takie horrory czytac, ktore jeszcze dodatkowo posiadaja duuuzo fajnego humoru, najlepiej czarnego:P. Tak, zeby gesiej skorce na plecach towarzyszyl glosny smiech:D. Ostatnio od siostry wzielam w pociagu „Ja, diablica” kasi Miszczuk. Bardzo fajna opowiastka o mlodziutkiej dziewczynie, ktora trafila po smierci do piekła…Troche mi to swoja droga Carrollem pachnie, albo Gaimanem :). Ale na prawde, kupa fajnej zabawy, taka rozrywka z dreszczykiem :D.