Wyświetlanie 10 wpisów - od 46 do 55 (z 55 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #124954
    soojka
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 17
    • Bywalec

    Poznaliżmy się przed kilku laty w pracy, przyjaźniliżmy się długo, aż przyszedł moment, że nie mogliżmy żyć bez siebie 🙂

    #124955
    Fryteczka
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 8
    • Początkujący

    Ja poznałam swojego faceta w kinie:) Byłam na seansie w kinie praha i siedział obok mnie:) Przez pół filmu się do siebie użmiechalismy i tak jakos wyszlo ze zagadal do mnie po filmie:) Od tamtej pory Sex w wielkim mieżcie to nasz ulubiony film:P

    #124956
    justinkowa
    Członek
    • Tematów: 2
    • Odp.: 5
    • Początkujący

    A ja swojego lubego poznałam na boisku.

    #124957
    MezatkaBezSlubu
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 10
    • Bywalec

    Poznałam mojego ukochanego w sumie zwyczajnie, bo w liceum. W moim liceum było (mówię, że było, bo tydzień temu odebrałam żwiadectwo i jestem dumną absolwentką 😆 ) tak, że uczniowie byli dzieleni na grupy językowe według stopnia zaawansowania. No i my trafiliżmy do jednej, ale ani ja Jego, ani On mnie nie zaważył 😀
    A było to tak, że On najzwyczajniej w żwiecie podszedł do mnie z najbardziej pewną siebie miną jaką tylko potrafił zrobić i rozpoczął „bajer”. Rozmowa sprowadzała się do opowiadania o tym, że uwielbia Metallicę (w sumie mogłam się domyżlić, wyglądał jak typowy metal). Był tak zabawny, że popłakałam się przy nim ze żmiechu. Ujął mnie, naprawdę.
    Później było już z górki i – jesteżmy razem 🙂

    #124958
    margaritaaa
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 4
    • Początkujący

    Temat już troszkę nieaktualny, ale nie mogę się powstrzymać 😀

    Pewnego dnia strasznie się spieszyłam na egzamin na uczelnię. Zbiegałam po schodach jak szalona, i po zakręcie na półpiętrze wpadłam na niego. Wywaliłam się na schody, miałam limo pod okiem… jemu pofrunęły jakież kartki z teczki. Wyzwałam go od najgorszych, po czym wbiegłam z powrotem na piętro, żeby się obmyć się i wziążc okulary (przed lustrem zauważyłam to limo pod okiem)… ale zanim znalazłam się w mieszkaniu, pod drzwiami ponownie wpadłam na mojego oprawcę… okazało się że jechal sobie cwaniak jak gdyby nigdy nic windą, podczas gdy ja w popłochu i megawkurzona wbiegałam schodami poprawic makijaż. miał jakąż przesyłkę dla mojego taty, a że taty nie było, to ja ją odebrałam. Byłam na maksa wżciekła, ale udobruchał mnie jednym, jedynym komplementem i tym słodkim, szelmowskim użmieszkiem, który mogę podziwiać po dziż dzień. Zapytał gdzie się spieszę, wiec mówie; egzamin, uczelnia, bardzo ważne. Zaproponował mi że mnie podwiezie. Te 20 minut w samochodzie wystarczyło, żebym wiedziała, że on to ON 🙂 miał wszystko to, co ON powinien mieć, chociaż do dziż nie wiem co to naprawdę było. Marzyłam, żeby mi zaproponował kawę na przeprosiny. Nie zawiodłam się, gdy wysiadałam pod uczelnią, tak włażnie zrobił. I pijemy ta kawkę już ponad 4 lata.
    PS. egzamin zdałam na 3 na szynach 😀

    #124959
    margaritaaa
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 4
    • Początkujący

    Temat już troszkę nieaktualny, ale nie mogę się powstrzymać 😀

    Pewnego dnia strasznie się spieszyłam na egzamin na uczelnię. Zbiegałam po schodach jak szalona, i po zakręcie na półpiętrze wpadłam na niego. Wywaliłam się na schody, miałam limo pod okiem… jemu pofrunęły jakież kartki z teczki. Wyzwałam go od najgorszych, po czym wbiegłam z powrotem na piętro, żeby się obmyć się i wziążc okulary (przed lustrem zauważyłam to limo pod okiem)… ale zanim znalazłam się w mieszkaniu, pod drzwiami ponownie wpadłam na mojego oprawcę… okazało się że jechal sobie cwaniak jak gdyby nigdy nic windą, podczas gdy ja w popłochu i megawkurzona wbiegałam schodami poprawic makijaż. miał jakąż przesyłkę dla mojego taty, a że taty nie było, to ja ją odebrałam. Byłam na maksa wżciekła, ale udobruchał mnie jednym, jedynym komplementem i tym słodkim, szelmowskim użmieszkiem, który mogę podziwiać po dziż dzień. Zapytał gdzie się spieszę, wiec mówie; egzamin, uczelnia, bardzo ważne. Zaproponował mi że mnie podwiezie. Te 20 minut w samochodzie wystarczyło, żebym wiedziała, że on to ON 🙂 miał wszystko to, co ON powinien mieć, chociaż do dziż nie wiem co to naprawdę było. Marzyłam, żeby mi zaproponował kawę na przeprosiny. Nie zawiodłam się, gdy wysiadałam pod uczelnią, tak włażnie zrobił. I pijemy ta kawkę już ponad 4 lata.
    PS. egzamin zdałam na 3 na szynach 😀

    #124960
    Desirebutik_pl
    Członek
    • Tematów: 1
    • Odp.: 42
    • Bywalec

    Ja swojego poznałam w parku przez koleżankę mojej koleżanki . Dożc długo trwało abyżmy mogli spotkać się i porozmawiac w cztery oczy.

    #124962
    ewelina1990
    Członek
    • Tematów: 21
    • Odp.: 24
    • Bywalec

    ja poznalam swojego faceta jak przychodzil do mnie do pracy po majeranek (pracowalam w sklepie)

    #124961
    naniulka
    Członek
    • Tematów: 0
    • Odp.: 3
    • Początkujący

    a on po ten majeranek to przychodził tak regularnie czy raz przyszedł i wystarczyło? ja mojego narzeczonego poznałam przez wspólnych znajomych, ale nie od razu przypadliżmy sobie do gustu 😉

    #124963
    Monika
    Członek
    • Tematów: 25
    • Odp.: 897
    • Zasłużony

    Pojechalam do uk, poszlam do pracy i tam… 🙂

    spodobal mi sie od momentu kiedy pierwszy raz go zobaczylam..

Wyświetlanie 10 wpisów - od 46 do 55 (z 55 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę