- AutorOdp.
- 7 marca 2011 at 21:45
Tak optymizmu można się nauczyć, polecam książkę ❗ „Potęga podżwiadomożci” Murphy”iego
21 marca 2011 at 20:23potęga podżwiadomożci to żciema, sory ja zrobiłem błąd i ja kupilem….
próba przemaglowania naszej żwiadomożci na potrzeby sekty newage.
Trzeba mieć naprawdę dużo w głowie, żeby jej nie ulec, genialnie napisana strasznie zwodnicza,ps. wracając do tematu, co wam kobietom najbardziej dodaje optymizmu? moja kobieta już od tygodnia chodzi smutna.
Jakaż depresja na słońce pozimowa? co o tym sądzicie?30 marca 2011 at 20:24[usunięto_link] wrote:
próba przemaglowania naszej żwiadomożci na potrzeby sekty newage.
o co chodzi, bo nie bardzo rozumiem… książkę czytałam, nie mam raczej zarzutów, może tylko do polskiego tłumaczenia momentami.
ja też ostatnio chodziłam trochę smutna, ale już przeszło, mam nadzieję, że Twojej kobietce też minie…
Lubię też czasem chwycić po 'Sekret’ jak nad głowę nachodzi czarna chmura 8)
24 maja 2011 at 05:22[usunięto_link] wrote:
z natury jestem depresyjna pesymistka… sa drobne rzeczy, ktore mnie ciesza, ale nigdy nie jestem w pelni ustatysfakcjonowana swoim zyciem… czy optymizmu mozna sie nauczyc? mozna go wypracowac? jak myslicie?
myżlę, że jesteż Skarbie na najjlepszej drodze 👿 prawdziwie optymistą może być ten, co zaznał choć trochę pesymizmu 😉 a najlepiej był na dnie :ok:
jak fajnie smakuje to, czego się nie miało dotychczas! :-a tak w ogóle > dlaczego tak bardzo chcesz być optymistką?
uważasz, że ci to już nie mają żadnych problemów? 😯PS. jasne, że optymizmu 'można się uczyć’… Ucz się tylko u prawdziwych mistrzów :((
np. u mnie 😀20 czerwca 2011 at 13:41[usunięto_link] wrote:
Można się zdecydowanie nauczyć myżleć pozytywnie. Tyle że na pewno trzeba się bardziej starać w tej kwestii niż osoby, którym przychodzi to naturalnie.
Polecam np. chodzenie na jogę, oglądanie komedii..i relaksowanie się – pomaga na humor i optymistyczne myżlenie:)to wszystko nie pomoże jak kłopoty są….
kłopoty zabijają CAŁY optymizm tak, że żyć się nie chce… wtedy jedyną radą jest pozbycie się kłopotów, co wcale nie jest łatwe…bo życie w ogóle nie jest łatwe…
23 sierpnia 2011 at 09:53Dziewczyny, jeżli interesuje Was ta tematyka to KONIECZNIE obejrzyjcie sobie film YES MAN. Na prawdę daje do myżlenia i sprawia, że zaczynamy zastanawiac się czy zmiana myżlenia na YES faktycznie wielokrotnie nie pomogłaby nam w życiu 🙂 Polecam!
1 września 2011 at 00:01Można się nauczyć. Sama kiedyż byłam pesymistką. I nawet wpadłam w depresję. A teraz tryskam optymizmem. Przyznaję, nie było łatwo (zwłaszcza na początku) ale postanowiłam zmienić podejżcie do życia i udało mi się. Zaczęłam od tego, że odganiałam każdą natarczywą, smutną myżl, zastępowałam ją pozytywną afirmacją.
28 grudnia 2011 at 10:36Dla mnie przełomowym momentem w przyjęciu optymistycznej postawy była książka „Potęga podżwiadomożci”. Polecam przeczytać koniecznie kilka razy. Jest żwietna i naprawdę pozwala zmienić nawyki myżlowe. W ogóle lubię wszelkie techniki myżlowe i ćwiczenia umysłowe poprawiające zapamiętywanie, koncentrację, szybkożć uczenia się. Obecnie przerabiam również [xxxxx] – zapisałam się na ten kurs dwa tygodnie temu i widać pierwsze efekty. I włażnie efekty motywują mnie do dalszej pracy nad sobą, widzę, że mój umysł ma spore możliwożci 🙂 To daje mi niesamowitą wiarę w siebie i optymizm. Wszystkim wam polecam takie działania i życzę optymizmu 🙂
EDIT:kowal2
29 grudnia 2011 at 15:35Jeżli potrafisz się nauczyć chodzić czy pisać, tak samo jesteż w stanie nauczyć się inaczej myżleć i mówić. Optymizm jest stanem, który pozwala działać i realizować swoje plany i marzenia. Wystarczy przez pewien okres czasu się kontrolować i zawsze kiedy przyłapiesz się na negatywnych wizjach, znaleźć w nich pozytywną stronę. Chodzi bowiem o zmianę nawyku, jeżli będziesz wytrwale trenować to uda się.
5 stycznia 2012 at 06:12mnie zawsze na dobry humor i optymistyczne spojrzenie na żwiat pomagał sport. dodaje energii i lepszego samopoczucia.
13 stycznia 2012 at 14:05Polecam książkę Sekret, naprawdę dodaje energii i uczy przyciągać pozytywne zdarzenia 🙂
7 lutego 2012 at 14:38Myżlę, że optymizm można wyćwiczyć. Każdy czasami łapie doła, to normalne. Jednak nie wolno do tego dopuszczać, żeby ten stan utrzymywał się przez dłuższy czas. jest to bowiem najlepsza droga do popadnięcia w depresję. Ja staram się w każdej( ale to naprawdę każdej) sytuacji widzieć pozytywną stronę. To pomaga.
1 marca 2012 at 02:13[usunięto_link] wrote:
Myżlę, że optymizm można wyćwiczyć. Każdy czasami łapie doła, to normalne. Jednak nie wolno do tego dopuszczać, żeby ten stan utrzymywał się przez dłuższy czas. jest to bowiem najlepsza droga do popadnięcia w depresję. Ja staram się w każdej( ale to naprawdę każdej) sytuacji widzieć pozytywną stronę. To pomaga.
fajne! 😉
PS. dodałbym trochę kolorów, nieco zwariowania, plus – czułego przekomarzania 😛
1 marca 2012 at 03:32O tak! Czułe przekomarzanie może przynieżć nadspodziewanie dobre efekty;)
13 maja 2012 at 13:38Polecam książki o holocauscie i zdanie sobie sprawy, że nie żyłaż w tamtych czasach powinny Cię uskrzydlić w pejoratywnym znaczeniu tego słowa….
- AutorOdp.