- Ten temat ma 83 odpowiedzi, 12 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 10 miesięcy temu przez
Katie.
- AutorWpisy
- 19 listopada 2007 o 17:23 #78753
lll…lll
19 listopada 2007 o 20:21 #78754dokładnie! zawsze jest to ryzyko, chociaż rozwód to rozwód!myżlę, że sytuacja taka jak moja jest niepewna, bo żadne z nich nie jest w formalnym związku, on kiedyż bardzo chciał to naprawić ze wzg na dziecko. Ona jest jeszcze młoda i może jak zmądrzeje to……on da jej szanse?!
19 listopada 2007 o 22:05 #78755lll…lll
25 listopada 2007 o 17:39 #78756lll…lll
25 listopada 2007 o 17:57 #78757@NiEtYkAlNa wrote:
Daje za wygrana, powiem ze nienawidze swojej sytuacji.i ze uwazam ze z zona wygrac nie mozna.ona go nie chce, a on widocznie nie chce mnie…
Zraniony facet to ciężki przypadek, zwłaszcza, że to z nią spędzał żwięta itd
26 listopada 2007 o 17:05 #78758Daje za wygrana, powiem ze nienawidze swojej sytuacji.i ze uwazam ze z zona wygrac nie mozna.ona go nie chce, a on widocznie nie chce mnie…
Nie mów tak!
Daj sobie na czasowstrzymywacz!To dla niego trudna sytuacja, nie mówiąc juz o Tobie!Jego żona to przeszłożć , inaczej by sie nie rozwodzili! ! Z jego zona Ty bys rywalizowała gdyby byli małżeństwem a nie w czasie rozwodu! daj sobie odpocząc , zdystansuj sie, spokojnie!27 listopada 2007 o 20:38 #78759lll…lll
27 listopada 2007 o 20:45 #78760Moze jest p****ęty rozwodem?
27 listopada 2007 o 21:48 #78761lll…lll
27 listopada 2007 o 21:54 #78762Odsuń sie, wiem, że to ciężkie, ale sam cię musi znaleźć, żebyż wiedziała czego chce.
28 listopada 2007 o 18:30 #78763będzie ok, on napewno sie stresuje i nic dziwnego, daj wam troszke czasu, znajdzie cie!
28 listopada 2007 o 19:33 #78764lll…lll
30 listopada 2007 o 16:25 #78765lll…lll
30 listopada 2007 o 18:10 #78766@NiEtYkAlNa wrote:
odsunelam sie, czekalam, nic…w koncu zapytalam, odpowiedzi nie uslyszalam zadnej.wiec mam jasnosc i niczego nie oczekuje ani nie chce juz od niego.
Słusznie, ja też bym zniknęła na dobre. On musi wiedzieć co chce.
30 listopada 2007 o 19:31 #78767odsunelam sie, czekalam, nic…w koncu zapytalam, odpowiedzi nie uslyszalam zadnej.wiec mam jasnosc i niczego nie oczekuje ani nie chce juz od niego.
chyba w złym momencie sie spotkaliżcie! prawda jest taka ze co ma byc to będzie………
u mnie między nami ok ale bez jakis szaleństw których mi bardzo brakuje, dziecka w dalszym ciągu nie znam, może to i lepiej bo nie wiem czy z tego cos będzie!
Misia trzymaj sie!na siłę nic nie zrobimy! - AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

