Wyświetlanie 4 wpisów - od 31 do 34 (z 34 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • #88119
    Zielonooka
    Członek
    • Tematów: 30
    • Odp.: 3140
    • Guru

    jasne, że jest, ale jak będzie płakał co chwila to będzie niemęski:)

    #88120
    Olgus
    Członek
    • Tematów: 18
    • Odp.: 1073
    • Maniak

    Nie znam faceta, który płacze co chwilę, nie wiem czy w ogóle znam faceta, który płacze, bo nie przypominam sobie żebym widziała któregoż w takiej sytuacji. Jeżli mężczyzna płacze to najczężciej w ukryciu, nie przyznając się do tego, może dlatego, że jak widać są osoby, które nazwałyby go niemęskim, widząc jego łzy.

    Ja sądzę, że każdy ma prawo płakać, jeżli ma ku temu powód.

    Oczywiżcie gdyby mój facet rozpaczał i płakał z powodu jakichż niepowodzeń to nie czułabym się z tym dobrze, rzekłabym, że co najmniej niezręcznie.

    Ale żmierć bliskiej osoby, utracona miłożć (w którą nota bene przestaję wierzyć)… uważam, że mężczyzna, jak każdy człowiek, może uronić łzę.

    #88121
    NiEtYkAlNa
    Członek
    • Tematów: 4
    • Odp.: 366
    • Pasjonat

    @Olguż wrote:

    Nie znam faceta, który płacze co chwilę, nie wiem czy w ogóle znam faceta, który płacze, bo nie przypominam sobie żebym widziała któregoż w takiej sytuacji. Jeżli mężczyzna płacze to najczężciej w ukryciu, nie przyznając się do tego, może dlatego, że jak widać są osoby, które nazwałyby go niemęskim, widząc jego łzy.

    Ja sądzę, że każdy ma prawo płakać, jeżli ma ku temu powód.

    Oczywiżcie gdyby mój facet rozpaczał i płakał z powodu jakichż niepowodzeń to nie czułabym się z tym dobrze, rzekłabym, że co najmniej niezręcznie.

    Ale żmierć bliskiej osoby, utracona miłożć (w którą nota bene przestaję wierzyć)… uważam, że mężczyzna, jak każdy człowiek, może uronić łzę.

    zgadza sie

    #88122
    mccartney
    Członek
    • Tematów: 3
    • Odp.: 5
    • Początkujący

    Kiedy płacze kobieta, w jej oczach widać smutek. Kiedy płacze mężczyzna w jego oczach widać przerażenie, bezradnożć, ból, cierpienie i koniec żwiata razem wzięte. Bo zwykle wtedy płaczą. Ale nie jest to „nasz” zwykły szloch. To błaganie o pomoc z nikąd, krzyk bezsilnożci, niemocy i cierpienia. Ich płacz niczym nie przypomina naszego, który służy jedynie chwilowej uldze.

    Niech nikt nie pisze, że wcale nie! Że znał jednego takiego albo taką jedną, która wcale taka nie była! Bo nie chodzi o konkretne przypadki tylko o taką ogólnożć jaka tylko jest możliwa.

Wyświetlanie 4 wpisów - od 31 do 34 (z 34 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
Przewiń na górę