A ja zdecydowanie wole słonko 😀 Z solarium nigdy nie korzystałam i nie zamierzam. Generalnie opalenizna letnia trzyma mi się bardzo długo bo czasem nawet do stycznia. Oprócz tego uważam, że solarium to strata kasy.
w solarium bylma chyba 2 razy w życiu przed studniowka 🙂
tak to nie za bardzo lubie tam chodzic..
raz na jakis czas mozna, ale jak sie przesadzi to moga byc powazne komplikacje…
Balsam brązujący lub samoopalacz to chyba najbardziej rozsądne rozwiązanie… Pielęgnujesz skórę, masz naturalną opaleniznę i nie musisz zastanawiać się, czy za kilka lat nie będziesz przypadkiem wyglądać jak suszona żliwka.