ja słyszałam tylko taką nazwę, nic więcej. a peelingi bardzo lubię, z tym że tylko na ciało. mam cerę naczynkową na buzi więc nie powinnam ich stosować na twarzy. bardzo fajne sa peelingi owocowe joanny naturia albo natura się nazywają. w takich malutkich buteleczkach. smakują kiwi albo truskaweczką przepysznie.
ja nie używam żadnych specjalnych mydełek, żelów , ani nic z tych rzeczy. Stosuję naturalną gąbkę. Taką jaką się łowi i suszy 🙂 na początku jest jak papier żcierny, ale jak złapie troche wilgoci robi sie miększa 🙂
A ja polecam domowy kawowy peeling 🙂
Składniki:
3 łyżeczki nierozpuszczalnej kawy
1 łyżeczka cynamonu
Szczypta soli
Żel pod prysznic
1 łyżka wody
Wymieszaj wszystkie składniki w miseczce. W przypadku żelu pod prysznic, dodaj go tyle, by peeling dało się ławo rozprowadzić po ciele. Do zbyt gęstej mieszanki możesz dodać jeszcze odrobinę wody.