- Ten temat ma 56 odpowiedzi, 10 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 17 lat, 4 miesiące temu przez
mariolazlodzi.
- AutorWpisy
- 11 grudnia 2005 o 14:58 #14532
No nie wiem czy to na twoje szczężcie 😯
Ja bym się tak nie cieszyła bo na dłuzszą metę to wcale nie jest tak wspaniale.
Po iluż latach jak przyjdziesz do domu z pracy to będziesz chciała mieć choć raz na jakiż czas ugotowany ciepły obiadek, a jak oni nie będą umieli ❓
Wyobraź sobie taki obrazek : przychodzisz do domu późnym popołudniem zmęczona z pracy , głodna a tu rodzinka siedzi i czeka na ciebie aż coż ugotujesz, wiesz mi nie jest to miły obrazek 😥
Dlatego póki nie jest za późno , nie dopużć do tego .
A poza tym, mężczyźni lubią gotować tylko nie wszyscy sobie zdają z tego sprawy 😀 A jaką mają satysfakcję jak im powiesz że bardzo ci smakowało 😀11 grudnia 2005 o 16:02 #14533black_mamba dobrze ze Twoj facet przy tym nie jest wybredny bo wtedy to miałabys moze kłopot 😉
11 grudnia 2005 o 16:04 #14534latarniczko moja mama znalazła sposób. moj tata umie gotowac ale robi to bardzo bardzo rzadko, własnie np jak mama jest chora. Więc jest to kilka obiadów w roku. Moja mama radzi sobie tak: gotuje wieczorkiem obiad na nastepny dzien. Wtedy nie ma problemu gdy oboje z tata wracają z pracy, wystarczy podgrzac 😀
11 grudnia 2005 o 16:46 #14535Mój facet coż potrafi ugotowac, nie jest aż tak źle. Coprawda ogranicza sie do ryżu z kurczakiem i gotowa surówka, ale z glodu umierać to raczej nie bedzie…
11 grudnia 2005 o 23:08 #14536Ja calkiem niezle gotuje, ale nie znoszę tego bardzo.
Bez gotowania moglabym zyc spokojnie.
Na szczescie moj mąż lubi i doskonale mu to wychodzi. GOtujemy na zmiane, ten kto jest w domu bądz ma czas.12 grudnia 2005 o 09:55 #14537Fioga dobrze sobie zorganizowała „życie” 😀 A ja uwielbiam gotowanie i jak mogę to nie wpuszczam męża do kuchni… 😉
12 grudnia 2005 o 22:14 #14538No tak mi się zorganizowało:)))
Jeszcze byloby lepiej gdyby ktoż mial mi się zając innymi sprawami :)))))
Mmmm gdyby tak można bylo rozdzielic na kilka osob……mmm13 grudnia 2005 o 07:55 #14539Na kilka osob hmm… Figa to dzieci trzeba zrobić duzo i bedzie pomoc domowa 😉
13 grudnia 2005 o 09:50 #14540Wiecie to akurat skojarzyło mi się z takimi patologicznymi rodzinami, gdzie matka pijaczka leży pół przytomna a jej „gromadka 15 dzieci” biega po mieszkaniu i wszystko za mamusie robi 😕 😮
Cholera znam taką rodzine „z widzenia”
13 grudnia 2005 o 11:14 #14541Hmmm chyba nie skorzystam z tej rady;)
Dzieci są całkiem fajne ale chyba nie rozwinę skrzydeł i pomoc przy pracach domowych zorganizuję inaczej:)))13 grudnia 2005 o 20:52 #14542Prace domowe są fajne dopóki ktoż Ci pomaga oraz docenia Twój wysiłek.. a nie jak wszyscy bałaganią Ty sprzątasz i nic z życia ma ❗
14 grudnia 2005 o 16:44 #14543Trzeba się jakoż podzielić. Moja siostra ma mówiąc prosto „przesrane” Moj szwagier rzadko coż roboi w domu. Faktem jest że on długo pracuje ale moja siostra też jest zapracowana, jest księgową i żrednio 10-11 godz jest w pracy a po pracay sprząta, gotuje, pierze, pomaga dzieciom w lekcjach. Szczerze mowiąc to wsciekłabym sie na jej miejsc bo mimo iz z pracy jej meza jest spora kasa to uwazam że go to nie usprawiedliwia do lenistwa. jak moj szwagier ma wolne czy wczesniej z pracy wróci to siedzi przy kompie. A cały dom dosłownie jest na głowie mojej siostry. 👿
14 grudnia 2005 o 21:40 #14544No to faktycznie „mała bryndza” Moze po prostu siostra rpzyzwyczaila do takiego stanu rzeczy od początku?
A teraz tylko trwa ten stan….14 grudnia 2005 o 23:02 #14545Tak naprawde to nie wiem, ale czasem siostra nazeka na to i jak wytknie mężowi jego „nic nierobienie” to wiem ze on wtedy podłogi odkurza Z reką na sercu mogę powiedzieć ze nie znam nikogo takiego jak on „lenia” w pracach domowych.
PS. Dzisiaj było dokładnie to samo, byłam dzisiaj u siostry na kawie wieczorem. Odrabiałam lekcje z najmłodszym dzieckiem, siostra gotowała obiad na jutro i sprzatała juz kuchnie- porzadki swiąteczne a moj szwagier grał w sieci z kumplem. 👿 Szczerze niecierpie tego człowieka.
Przecież to że facet pracuje długo nie usprawiedliwia jego braku pomocy w domu 👿15 grudnia 2005 o 09:02 #14546@black_mamba wrote:
Mój facet na szczężcie nie potrafi gotować 😀 , dla niego to jest czarna magia, a ja jestem szczesliwa że moge go rozpieszczać niemal na każdym kroku nie trudząc się przy tym zbytnio 🙂
No tak ma to swoje dobre strony 😆
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

