- AutorOdp.
- 2 lutego 2010 at 08:21
Ja zabieram dziewczynę po prostu do teatru, bo do kina już się w życiu nachodziliżmy, ale znajomi, którzy mają więcej pieniędzy korzystają z ciekawych opcji. Koleżanka zapisała się na coż takiego [usunięto_link] Stworzą taką fajną erotyczną fotkę dla jej chłopaka, którą może zawiesić sobie nad łóżkiem 😉 Kolega zabiera dziewczynę na trzydniową wycieczkę po Paryżu. Możliwożci jest wiele 😉
6 lutego 2010 at 16:44[usunięto_link] wrote:
Nie warto przesadzać z prezentami, mi się wydaje, że drobny prezent i np wyjżcie na kolację w zupełnożci wystarczy. Liczy się pamięć, a nie to ile kto kasy wydał. Ja zamierzam zamówić na dekoria.pl serduszkową poduszkę dla mojego faceta, poza tym mamy iżć na romantyczna kolację – wydaje mi się, że to odpowiedni prezent.
A czy takie prezenty z fotkami myslicie ze sa dobrym pomysłem na walentynki ?
[usunięto_link]6 lutego 2010 at 19:44Takie prezenty ze zdjęciami nie są złe jeżli ta druga osoba lubi takie rzeczy, ale czasem warto wymyżlić coż bardziej oryginalnego. Moja koleżanka daje takie prezenty ze swoim zdjęciem na każdą okazje i wydaje mi się, że to już nie jest wtedy takie fajne:)
7 lutego 2010 at 00:10[usunięto_link] wrote:
A co dziewczyna moze dac w prezencie swojemu ukochanemu ?
po prostu to, czym się pasjonuje – oprócz niej samej 😉 znaczy Ciebie samej!
może coż ze sportu, muzyki, techniki…?a może sprowokuj w nim chęć do jakiegoż szaleństwa? podróży, koncertu, wysiłku?
np. konie, lina łbem w dół, Himaleje? …hehe, ja bym się chyba na coż takiego skusił 😀8 lutego 2010 at 08:10Moja, ale akt jest czymż oryginalnym, jeżli Twoja koleżanka daje takie fotki swojemu chłopakowi przy każdej możliwej okazji to oczywiżcie takie prezent byłby zupełnie nie trafiony, ale w większożci wypadków jak najbardziej sie sprawdzi.
9 lutego 2010 at 22:26ja na walentynki chciałabym dostać……niespodziankę 😆
10 lutego 2010 at 08:11No w żeńskim przypadku akt jako prezent raczej się nie sprawdzi, ale wszystko to już uzależnione jest wyobraźni faceta 😉
11 lutego 2010 at 01:14nie wiem, czy już mówiłem, ale żwietny jest teatr, jeszcze lepiej opera!
na przykład – Romeo i Julia 😈 cu-dow-ne!
umrzeć przy sobie z miłożci z plastikowym kubkiem chrupek 😉i ja uwielbiam te dystytngowane suknie kochanych zresztą kobiet,
czernie, czerwienie i beże… wpadające w złota… na długich Obcasach…
COOO!? :]]fantastyczne przeżycia – mówię o sobie, ale sądzę, że babki też mdleją -=
24 stycznia 2011 at 10:48A jakie macie plany na ten rok? Ja się zastanawiam czy nie zrobić w ten specjalny, walentynkowy wieczór czegoż niezwykłego – masaży żwieczką aromatyczną. Coż w tym stylu jak ta z Fun factory, której wosk można wylewać na ciało 🙂 Co o tym myżlicie? Spodoba się?
26 stycznia 2011 at 13:49My z moim facetem spędzimy pewnie spokojnie wieczór. Myżlę, żeby przyrządzić jakąż smaczną kolację. Mojemu facetowi pewnie kupie golarkę – wypatrzyłam już taka na magicznej planecie – myżlę, ze coż takiego mu się spodoba, bo raczej lubi rzeczy praktyczne. Co ja dostane, to nie wiem.
26 stycznia 2011 at 16:40A ja Walentynki jako ten jeden dzień w roku mam hmm… zniszczony na całej linii z powodu obrony inżynierki w tym dniu… Jakby nie mogli innego terminu ustalić – bezduszni ludzie! 😥
A co do prezentów to wydaje mi się, że walentynkowy wyjazd to taki trochę nieciekawe – jakby to miał być jedyny powód by gdzież wyjechać. Lepiej wybrać się bez okazji za granicę, a nie obchodzić święto Zakochanych w Paryżu, gdzie tego dnia człowiek na człowieku i miasto automatycznie traci urok jak dla mnie. Nie chodzi o to, by podarować komuż coż drogiego. święto polega na przypomnieniu swojej drugiej połówce, że nam na niej zależy. 😉
A prezentem jest spędzenie tego dnia w miłej atmosferze – razem. 😉
27 stycznia 2011 at 09:05My spędzimy ten dzień razem i mam nadzieję, że będzie on wyjątkowy. Zaplanowała romantyczną kolację, kupię taką fajną grę xxxxxxxxxxxxxxxxxxx i myżlę, że będzie to niezapomniany dzień, ale przede wszystkim wieczór. 😀
edit:
jakubek8 lutego 2011 at 17:09Ja wymarzyłam sobie na walentynki puzderko w kształcie serca , lekko sentymentalna nuta 🙂
ale bardzo chcę je mieć odkąd wypatrzyłam je w Aparcie -wręcz obsesyjna chęć posiadania takiej zawieszki mnie ogarnęła. Miewacie tak?9 lutego 2011 at 18:49co sądzicie o tym, zeby razem cos zrobić, a nie kupowac sobie prezenty? Na przykład w Centrum Zdrowia i Urody Chanta’l na specjalnym seansie dla dwojga z okazji walnentynek. W ofercie manicure (w ekskluzywnej wersji SPA) oraz głęboko odprężający orientalny masaż
Lomi Lomi Nui dla obu osób i jeszcze ma być jakaż niespodzianka. Ja bym strasznie się z czegoż takiego cieszyła 🙂10 lutego 2011 at 14:02Fajny pomysł:)Tylko chyba spory koszt?
[usunięto_link]
- AutorOdp.