hard-man
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
Ja nie mam jakiegoż jednego gatunku. Muzyki słucham różnej w zależnożci od czasu, okolicznożci, sytuacji, nastroju, od tego z kim jestem i co nas łączy oraz jak się w danej chwili czujemy, czy chcemy rozmawiać, czy po prostu napełniać się przy sobie dźwiękami… Nie chodzi tu tylko o tzw, obecnożć erotyczną, lecz o wszystki inne spotkania…
Lubię rock – stary i nowy, metal (alternatywny, nu, black, symfoniczny, trash i inne też czasem), jednakże nie stronię od dobrego popu i R&B, szeroko pojętej muzyki eksperymentalnej, a także czasem reagge i tzw. artystyczno-poetyckiej… Trawię disco, zwłaszcza na imprezkach, techno najmniej… o! i na hip-hop przychodzą mi fazy… Ale do pewnego stopnia… Nie mogę tego słuchać zbyt często…
Hahaha, by dopełnić zakres – powiem, że podniecam się niekiedy strasznie przy muzyce poważnej – o twórcach może innnym razem…
Rzeczywiżcie Niunia, użwiadomiłaż mi rzecz, którą włażciwie nie brałem pod uwagę dotychczas – że Misia wciąż żyje w małżeństwie. No to zupełna wysiadka. To absolutnie nie dla mnie i nie moge tego poprzeć. Wprawdzie te 'seksualne trójkąty’ też nie pachną mi miło, to byłbym jeszcze w stanie zrozumieć tego, kto znajduje w tym jakąż zmysłowo-uczuciową wartożć. Ja jej za nic nie potrafię dostrzec. Jednak wchodzenie w układy z jakąż inną parą w kamuflażu przed mężem… ale także przed żoną, to nieludzkie. Veto!!!
A czy ten Twój amant, Misiu, dopużciłby 'tójkącik’ wraz z Twoim mężem?
Myżlę, że to niezły blagier i cwaniaczek…@zuza22 wrote:
Czekolada….tango….boso po trawie….na dół nie ma miejsca… 😀
Czeżć, Zuza, miło Cię tu znów widzieć 😉 Tego^ się trzymaj zimową aurą – ja też próbuję! 😀 A tak w ogóle radzisz sobie ze stresem, że spadło żnieżysko, zima nie chce ustąpić i na każdym kroku utrapienie? 🙁
Hehe… myżlę, że nie jest tak źle – w końcu jeszcze tylko miesiączek do kalendarzowej wiosny… A jutro Tłusty Czwartek – podochocimy sobie przy pączuszkach 😆 ?
Martynka, sypnij no tu jakimiż kwiatuszkami – ile i jak mocno trzeba Cię prosić? 😉 Te ostatnie były wyborne :- Masz jeszcze jakież w zanadrzuuu? Xdd
@Maariolkaa wrote:
Na redd’s.
O to włażnie to miałem na myżli… a winko też
mam – aktualnie jakież niemieckie z Nadrenii – ale niezłe: czerwone, rocznik 1994masz ochotę na to^ wino -= ?
@Maariolkaa wrote:
Chociaż jeszcze mi się nie zdarzyła taka sytuacja …
Dziwne, jeszcze o czymż takim nie słyszałem, by zapraszać w pojedynkę… A może zapraszający nie wiedzą o tym, że jesteż z kimż w związku lub źle się wyrazili? Jako facet, zadzwiniłbym do narzeczonych i powiedział, że albo pójdziemy razem, albo nie idę w ogóle… No ale Tobie to chyba trudniej…
PS. Wow, sorry, teraz dotarło do mnie, że Twój facet nie bierze Cię na to wesele… Czy on jest naprawdę Twój? Wiesz, z szacunku do Ciebie nie powiem, co o nim myżlę!
mam oczywiżcie 😀
masz ochotę na Heinekena, Tatrę, czy Okocim, ach, czy na to damskie… jak ono się nazywa, wyleciało mi? no to zapraszam 😀
jeszcze nie mam, ale będę miał na pewno jutro 😛
masz obecnie chęć na dobre smakowite piwko?
Wow, też bym chciał taką^ kołysankę 😉 A u mnie:
coż tam mam – ale o co Ci chodzi bliżej?
masz jakaż fajną muzykę 'na uszach’ 😉 ?
Doris, a czy to jest – że tak powiem 'na samą herbatę’, czy macie jakież problemy do omówienia?
@Agnyecha wrote:
starałabym mu się wybić z głowy to żmieszne dla mnie zakłamane kapłaństwo.
W jakim sensie 'starłabyż mu się wybić z głowy…’ Agnyecha?
Nie zrozumiałem do końca 😉komedia (-fantazy 😆 )
ballada CZY czadowy-szał utwór
…się nasłuchałem narzekania na żnieg 😀
Dzisiaj marzę o…?
miłożć-chęć do życia
miałem, ale już nie mam, bo mi zabrali 😆
masz fajne lektury maturalne?
- AutorWpisy

