hard-man

Odpowiedź forum utworzona

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,126 do 1,140 (z 1,937 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • w odpowiedzi na: WSPOLNE MIESZKANIE Z CHLOPAKIEM #146121
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    [usunięto link] wrote:

    jestem panna uposazona 😆

    nie kazdy musi czekac do 30, zeby ja osiagnac. ja jestem niezalezna finansowo od 20 roku zycia.

    No to wciąż Ty! Ale nie wszyscy są tacy – i co wtedy? Ja przadtem… kiedyż… bardzo cienko przędłem, studijując dwa fakultety… i nawet trzeci… ale na dobra sprawę jakbym się uparł mógłbym żciągnąć dziewczynę do wspólnego mieszkania. Teraz powoidzi mi się o wiele lepiej, a nie mogę. Po prostu ona 'musi’ być gdzie indziej. I co!?

    To nie jest takie wszystko proste w normalnym, szarym życiu. Uważam, że najważniejsze wtedy trzymać się tego – do czego się zmierza!

    w odpowiedzi na: Jak wygląda teraz życie nastolatki??? #129483
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    Samyk, dosłownie doprowadzasz mnie do stanu wrzenia trtęciowego 😯
    Stary, co Ci jest? Co Ci brakuje? W czym cierpisz osobiżcie? Pomożemy!
    Ale nie pleć takich bzdur tu więcej! Jestem strasznie skonsternowany! 🙄

    Albo inaczej. Załóż może temat: moja idealna dziewczyna. Taką chcę i pragnę. Taką pokocham. Kobieta, która odwróciła mi kąt widzenia o 180%. Moje marzenie! Moja ekstaza! TO, czego oczekuję od obecnie znienawidzonych samic… Najwyrozumialsza moja samica!

    Chętnie zobaczyłbym pod czymż takim Twój nick – Samyk 😆

    PS. A w ogóle – wczoraj – zdaje się – miałeż urodziny.
    Zatem życzę wszystkiego normalniejszego, heeej 👿

    w odpowiedzi na: WSPOLNE MIESZKANIE Z CHLOPAKIEM #146119
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    [usunięto link] wrote:

    ja z moim byłaym zamieszkałam po dwóch latach związku… i co? wszystko się zmieniło…rozstaliżmy się .. ale to moiże dlatego że bylismy za mlodzi.. nie wiem.. ja mialam 18 a on 19..

    Ano włażnie, to co mówiłem – ZBYT WCZEśNIE nie jest dobrze 🙁
    Niezależnie od tego, ile trwa związek! Ale wiesz, masz jakież dożwiadczenia i możesz je teraz wykorzystać – nie ubolewałbym nad tym 😉

    [usunięto link] wrote:

    teraz od 9 miesiuecy jestem z nowym facetam..od października mamy razem mieszkać.. mam nadzieje ze teraz bedzie inaczej..

    Ja też mam większą. Jesteż już po pewnych dożwiadczeniach, a widzę, że coraz lepiej się rozumiecie. Polecam od początku w tym własnym mieszkaniu – budować więź antentycznie i koniecznie razem! Dużo rozmnawiajcie! 😯

    [usunięto link] wrote:

    pozdrawiam

    Ach, to miłe! Ja Cię osobiżcie też 😀

    w odpowiedzi na: Witamy nowych użytkowników #138096
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    [usunięto link] wrote:

    Witam wszystkich!!!

    No to i mnie – więc odbijam – witaj 😀 !

    [usunięto link] wrote:

    Włażnie zaczynam się powoli rozglądać po forum
    😀

    Koniecznie, bo w przeciwnym wypadku – wypalisz nie tak, jak chce gawiedź 😉
    Nie no, zapraszam do dyskusji, oczywiżcie! Jam gotów 😛

    A przywiodł mnie tu Twój nick – bardzo wyrazisty w swej greckiej tragicznożci 🙄

    w odpowiedzi na: plastry antykoncepcyjne w widocznym miejscu #146276
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    Zachęcasz tu, Józiu, do wypowiedzi facetów, więc z największą bestronnożcią, na jaką potrafię się zdobyć “ odpowiem na tę kwestię tak¦ Mój stosunek ˜do kobiet /dziewczyn, noszących plastry antykoncepcyjne w miejscach widocznych, jak np. ramię¦ a także stosujących inne medyczne rodzaje antykoncepcji “ jest taki sam, jak i do kobiet /dziewczyn, które nie stosują żadnej antykoncepcji, tzn.:

    szanuję je jednakowo jako ludzi, przyznając im całkowitą wolnożć decydowania o swoim życiu!

    Problem pojawiłby się wówczas, gdyby to była moja kobieta /dziewczyna. Ponieważ uważam “ a jak słyszę tu ciągle i kobiety tak sądzą “ że w prawdziwym związku wszystkie ważne decyzje powinno się podejmować wspólnie (a taką jest niewątpliwie decyzja o antykoncepcji), to czekałaby nas trudna rozmowa, by znaleźć włażciwe, zadowalające nas oboje rozwiązanie. Na szczężcie ten problem w moim związku mamy rozwiązany, więc nie muszę myżleć o plastrach.

    Gdybym jednak miał wybierać, to wolałbym już zastosowanie tych piguł, niż plastrów. W końcu chodzi tu głównie o praktycznożć (a włażciwie o wygodę) i estetykę. Pigułki górują nad plastrami, a przecież jedno i drugie ingeruje jakoż tam w organizm kobiety, więc pod tym względem – wszystko jedno.

    w odpowiedzi na: WSPOLNE MIESZKANIE Z CHLOPAKIEM #146117
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    Mieszkanie, mieszkanie¦ Oczywiżcie, że w normalnym związku pomiędzy kobietą, a mężczyzną, którzy się optymalnie poznali i się kochają “ należy dążyć do wspólnego, samodzielnego mieszkania. To brzmi jak truizm! Każdy to potwierdzi. Problem jest: KIEDY już należy zamieszkać razem?

    Jestem przeciwnikiem zbyt pochopnego i wczesnego zamieszkania. Uważam za wielką niedojrzałożć szukać chałupy już po 2-3 miesiącach pobieżnej znajomożci. Lecz także wtedy, gdy jest się po prostu zbyt młodym (np. przed lub na początku studiów). Jestem przekonany, że należy najpierw coż osiągnąć “ jakiż stuatus zawodowy, niezależnożć finansową, umiejętnożć łączenia skomplikowanych spraw w życiu codziennym, by pużcić się na szerokie wody dorosłożci. Jednakże jestem także przeciw przeciąganiu (często nawet latami) zamieszkania razem, nawet gdy nic poważnego nie stoi na przeszkodzie. Według mnie to dzwonek alarmowy, że tacy ludzie są po prostu niedojrzali (adolescentni), skoro trzymają się wciąż fartuszka mamusi i portfelika tatusia.

    Są jeszcze przypadki, takie, jak u mnie, że się nie da przeskoczyć pewnych realiów życiowo-zawodowych niestety, mimo iż są wszelkie warunki do zamieszkania razem, bo już mam samodzielną komnatę. Musimy mieć spore przerwy. Ubolewam nad tym, ale na szczężcie jest żwiatełko w tunelu, by w perspektywie kilku-kilkunastu miesięcy rozwiązać i ten problem. Na razie i tak udaje nam się łapać okresy (trzy-kilkudniowe), by wspólnie pomieszkać.

    Na koniec chciałbym trącić pewnej niezrozumiałej dla mnie kwestii, która się tu na forum pojawia u Was (niektórych). Otóż jak to włażciwie uważacie “ należy się NAJPIERW dobrze poznać i dopiero wtedy zamieszkać, czy też po jako takim zauroczeniu OD RAZU zamieszkać i poznawać się, sprawdzać, czy się do siebie pasuje? No bo niektórzy mówią, że naprawdę poznać się i mieć 100% pewnożć można mieć jedynie wówczas! Byłaby to sprzecznożć, nie sądzicie?

    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    Koniecznie Tatry. Całe. Ale oczywiżcie najlepiej zacząć od Polskich.
    Wiadomo, że mamy Wysokie i Zachodnie. Radzę naprzemiennie. to są często zupełnie odmienne żwiaty przeżyć.

    Dla początkujących w Tatrach Wysokich – lepiej mniej forsowne i dramatyczne wycieczki. Może do Czarnego Stawu Gąsienicowego, a jak siły pozwolą dalej na Przełęcz Karb i do Zielonej Gąsienicowej? Albo Hala Kondratowa, pod Giewont, A kto w stanie to na szczyt? I spowrotem.

    W Zachodnich koniecznie Dolina Kożcieliska. No ale i inne doliny też prawie koniecznie. Np. Chochołowska. Na wiosnę można tam spotkać całe wspaniałe, rozległe łąki krokusów…
    Kto zaż zuch niech wstąpi na Czerwone Wierchy. Jest tam cuuudooownieee!

    w odpowiedzi na: Dla nabijaczy postów #57751
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    wrażliwożć – wyczuwanie, obdarowanie

    w odpowiedzi na: O co chodzi…? #145753
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    @filipo wrote:

    Moje zdziwienie nie wynika z tego ze gdy podczas pieszczot mój penis był w stanie erekcji tylko z tego, że gdy miało dojżć do rozpoczęcia uprawiania seksu mój penis był miekki /…/gdy założyłem prezerwatywę opadł.

    To prawdopodobnie to, o czym już mówiłem, Stary. Przeciążenie emocjonalne. Seks nie ma źródła w ciele, ale w głowie. Bardzo chciałeż zrobić to dobrze i zmysły popużciły. To nie są sporadyczne wypadki. Nawet tu na forum mówiło się o czymż takim, że facetom nagle mięknie tuż przed stosunkiem. Spróbuj się rozluźnić wewnętrznie, postawić na jedną kartę “ co będzie, to będzie, przestań myżleć nad tym, czy wyjdzie, a skup się na kobiecie, by ją rozżarzyć na maksa.

    [usunięto link] wrote:

    ja to widze tak ze po prostu sie zestresowales przez 1szym razem
    idz do lekarza, niech ci da viagre, ze 2 tablety, 1sze 2 razy sobie lyknij, bedziesz mogl ja zadowalac ladne pare godzin :d
    kolejne razy juz powinny pojsc bez zarzutu ;p

    Propozycja Miszcza jest dobra, tak na początku. Rzeczywiżcie może dodać rozpędu. Ale nie może stanowić stałego antidotum na kłopoty w łóżku. Ostatecznie trzeba, że tak powiem poćwiczyć i to jak najbardziej z osobą, która Cię zrozumie, tak jak i Ty ją.

    @filipo wrote:

    Kobieta z która próbowałem była moją miłożcią… Piszę, że nie wyszło bo chciałem jej dać tą przyjemnożć… a mi sie nie udało… Lecz z czasem patrze na to troszkę inaczej i wiem, że gdy by mnie kochała wszystko skończyło by się uzyskaniem przyjemnożci przez nas oboje… Teraz wiem ze gdyby owa kobieta mnie kochała poczekała by kilka minut pobudziła mnie w dowolny sposób ustami lub ręką i moglibyżmy spróbować jeszcze raz…

    No, chyba przesadzasz, że była miłożcią. Raczej to zauroczenie, jak wyczuwam. Masz rację, w parze, którą łączy prawdziwa miłożć jest wzajemna troska i pomoc, także w seksie. To motywuje, ożmiela i dodaje wigoru. Może nawet większego, niż ta ˜łatwa Viagra. A poza tym w łóżku trzeba też o tym odpowiednio rozmawiać, naprowadzać się wzajemnie, wyrażać uznanie, zachwyt, ale i mówić o tym, co nie odpowiada lub niepokoi. Najlepiej, uważam wspólnie dochodzić do zajebistego poczucia szczężcia razem!

    @filipo wrote:

    Zgadzam sie co do tego że nie powinno się zbyt długo czekać

    I tego się trzymaj – taka moja rada. Lepiej nie przesadzić w byciu mężczyzną. Później powoli dojdziecie we dwójkę do najlepszych czasokresów stosunków.

    @filipo wrote:

    Z twardożcią u mnie to jest tak, że po chwili rozproszenia podczas masturbacji ciżnienie szybko opada. A żeby penis był bardzo twardy muszę sie bardzo napiąć. Może ma to jakąż przyczynę w tym że mam skrzywionego penisa(co krepuje mnie przed kobietą i niepokoi – czy dam rade ją zaspokoić). Lecz gdy penis jest w czasie erekcji mogę go spokojnie wyprostować nie używając większej siły(wygląda jak banan).

    Wielkożć i krzywizna członka nie mają większego znaczenia w seksie. Każdy stojący, który nie tryska przedwczeżnie może zadowolić kobietę. Czasem wymaga to może nieco sposobów, ale to pestka. Może są lepsze te zakrzywione do góry, bo łatwiej jest podrażnić kobiecie sławetny punkt G, ale bez przesady. Każdym można dokonać cudów i w ogóle nie rozpamiętuj ciągle tej sprawy, bo się wpędzisz w kompleks i to dopiero będzie problem!

    Jeszcze raz ponawiam dla Ciebie zachętę: szukaj dziewczyny, którą będziesz mógł kochać, a ona Ciebie. Na tej bazie wszystkie problemy (o ile nie są chorobą) da się żwietnie rozwiązać “ stopniowo i wytrwale i¦ strasznie przyjemnie!

    PS. Tylko facet, nie bądź taki ˜w gorącej wodzie kąpany! Masz dopiero 20 lat, nie? A chciałbyż być już ˜mistrzem alkowy, hehehe¦ Żartuję, ale naprawdę masz wiele jeszcze czasu na dojżcie do dobrych przeżyć uczuciowo-seksualnych. I tak będzie. Życzę szczerze!

    w odpowiedzi na: PILNE/prożba #145803
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    OK., zadanie zostało odrobione, hehe 😀
    Mam nadzieję, że w jakiejż mierze przyczyni się to do osiągnięcia Twoich celów naukowych.

    Rema85, a tak w ogóle życzę Ci serdecznie pomyżlnej magisterki z hucznymi owacjami 😆
    Pełnej satysfakcji naukowej i zawodowej w tej ciekawej dziedzinie

    Jeżli masz ochotę i czas, zamieżć tu może kiedyż parę zdań o tym, jak wyszły badania, pisanie pracy, kiedy obrona i jakiej pracy (zawodu) spodziewasz się po tych studiach.

    Dużo energii. Pozdrawiam!

    w odpowiedzi na: Pomocy!!! #145408
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    Kaska, może dorzucę tu coż jako facet. Od razu powiem, że zgadzam się z wszystkimi trzema powyższymi wypowiedziami pań. Na podstawie tego, co piszesz, nie widzę najmniejszego sensu dalej trwać w tym obecnym schorowanym związku. Przykre to, ale zawsze jest czas na odnowę. Nie patrząc na nic, uważam, że powinnaż doprowadzić do rozstania z pierwszym facetem i do wyczyszczenia wszystkich z tym związanych spraw. Nie wiem, chyba nie musisz brać rozwodu?

    Następnie walcz o drugiego. Wytłumacz mu całą sytuację zagubionej kobiety i proż o zrozumienie. Myżlę, że jeżli mu zależy na Tobie nie powinno być większych kłopotów z porozumieniem. Jako mężczyzna uważam, że umiałbym zrozumieć Twoją sytuację. Tylko jedno mnie niepokoi: czy Ty aby jesteż pewna, że ten drugi, to ten włażciwy dla Ciebie? Przecież chyba wczeżniej też tak myżlałaż o pierwszym? A zatem, nic pożpiesznie i pochopnie. Nawiążcie głębszą więź, dajcie się sobie lepiej poznać, żyjcie konkretnymi sprawami codziennożci także, a nie tylko samym blichtrem zauroczenia. Życzę powodzenia!

    w odpowiedzi na: PILNE/prożba #145801
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    Rema85, czy pod pojęciem ˜stały związek uważa się w tym badaniu jedynie związek partnerów na stałe mieszkających ze sobą? Czy można też uznać za ˜stały związek “ oczywiżcie do celów ankiety “ także takich, którzy jeszcze nie mieszkają ze sobą na stałe (cykliczne mieszkanie), ale tworzą mocną więź w niemal wszystkich sferach życia?

    Gdybym zawarł się w wymaganych kryteriach, chętnie wypełniłbym te ankiety dla Ciebie, Bidulo 😉

    w odpowiedzi na: O co chodzi…? #145749
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    Filipo, myżlę, że nie ma co panikować. Jeżeli w momencie podniecenia dochodzi u faceta do erekcji stosunkowo pełnej i utrzymuje się dłużej podczas całego seansu erotycznego, nie widzę w tym, o czym mówisz nic chorobliwego. Przede wszystkim musisz wziąć pod uwagę Twój młody wiek i całkowity brak dożwiadczeń we współżyciu seksualnym z kobietą. Nowożć bliskożci cielesnej może wywołać tak intensywne podniecenie, że po pewnym czasie organizm broni się odprężeniem. Dlatego zdumiała mnie Twoja wzmianka o 2-godzinnej grze wstępnej! Czy to była ˜gra wstępna w żcisłym znaczeniu, a więc pieszczoty cielesne, czy masz na myżli całożć erotycznego spotkania z kobietą? Jak na 20-letniego ˜pierwszaka, to bardzo długo! I uważam, że za długo, jak na razie. Nie odczuwałeż bólu w jądrach?

    Skoro pytasz o zdanie, to moje jest takie, że w pierwszym okresie cielesnych zbliżeń niedobrze jest na siłę przeciągać momentu szczytowania. Jeżeli kobieta jest wyraźnie przygotowana (pobudzona), lepiej wejżć w nią wczeżniej twardym członkiem i postarać się o udany orgazm, aniżeli potem kończyć ze stresem, że włażciwie nic nie wyszło. Po udanym stosunku zdobywa się samopotwierdzenie i satysfakcję. To usposabia, by po pewnym czasie odpoczynku, spróbować powtórzyć zbliżenie. Na pewno wtedy istnieje możliwożć dłuższej zabawy miłosnej zwłaszcza z wywołaniem kolejnej dobrej erekcji.

    Następna sprawa. Jeżli byłeż w stanie wytrwać przez 2 godziny pieszczot z kobietą bez wytrysku, co wydaje mi się wręcz nieprawdopodobne przy pierwszym razie, to żwietnie chyba zniesiesz stymulację członka. Wydaje mi się, że w większożci współżyć, także w zaawansowanych związkach, jest to pożyteczne wzmagając twardożć członka. Sam pieżć nim kobietę, a ona “ poproż “ niech popieżci go ustami. Nie można się spodziewać, by członek ˜stał jak skała przez cały czas długich pieszczot miłosnych.

    Kolejna rzecz “ masturbacja. Nie jestem jej pogromcą, ale i nie zwolennikiem. Owszem sporadycznie, także we dwoje w pewnych okolicznożciach, może spełnić swą pozytywną rolę. Jednak częsta, regularna, mechaniczna (nie mówię już o codziennej) może uzależnić, jak alkohol i co gorsza wytworzyć przyzwyczajenia, które uniemożliwiają pełną erekcję przy stosunku z kobietą. Stanowczo radzę ograniczenie.

    Ach, i ta twardożć członka. Oczywiżcie może być różna. Różna u różnych facetów i różna u danego mężczyzny. Wiele wpływa na to czynników. Warto to rozpatrzeć. Jednak summa summarum “ każdy ma chyba jakąż swoją optymalną ˜twardożć i należy w łóżku robić wszystko, by ją osiągnąć. Ci, co nie mają ˜stalowej erekcji mogą być z całą pewnożcią żwietnymi kochankami.

    I na końcu sprawa ˜jednej przygody z kobietą. Włażciwie powinienem od tego zacząć, ale i na końcu wybrzmi to może dosadnie. Otóż, czemu się dziwisz, że ˜coż nie wyszło, skoro to było przypadkowe, bez głębszego zaangażowania uczuciowego i traktowałeż to jako przygodę. Ja osobiżcie uważam, że seks powinno się uprawiać z kimż, kogo się kocha, albo przynajmniej żywi jakież głębsze, ciepłe uczucie. Nie wiem, czy mój członek byłby zdolny do erekcji w takim układzie, o którym piszesz. Nie próbowałem i wiedzieć nie chcę. Filipo, zachęcam więc do seksu w stałym związku, z dziewczyną, na której Ci zależy. Nie tylko na jej ciele, ale na całej jej osobie. Myżlę, że to też ma pozytywne znaczenie, by seks był na dobrym i coraz lepszym poziomie.

    w odpowiedzi na: jak być atrakcyjną tej wiosny? #144787
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    [usunięto link] wrote:

    Tak jak w temacie… chciałam się was zapytać- kobietki- jak być atrakcyjną tej wiosny? jakie macie pomysły? jakie są nowe trendy? a co juz jest „niemodne”?

    Azjalc, bądź po prostu sobą – to Ci proponuję – jako nieociosany facet! Użmiech, jak najbardziej wskazany, także te pici-pici na twarzyczkę, kup sobie jakąż sexy bieliznę i ćwicz sporo – w zdrowym ciele zdrowy duch!

    Moja Kobieta też się mnie ciągle pyta – chociaż nie wiem, czy spodziewa się jakiejż odpowiedzi. Jednak widocznie to ją stabilizuje. Nie mogę pozostać obojętny: Hej, kobitki, rzyćcie jskież farby na włosy, nieźle jak coż jest nowego w makijażu i w ogóle całe ciało – dodajcie mu nowej żywotnożci! Jestem ZA!

    w odpowiedzi na: pozwolić zapłacić #145738
    hard-man
    Członek
    • Tematów: 58
    • Odp.: 2184
    • Ekspert

    Łeee tam, Samyk, prawdziwy samiec nigdy nie gardzi inicjatywą samicy… Wsłuchuje się, wpatruje, wyczekuje raczej uważnie – to rodzaj atawistycznego obwąchiwania, jeżli wiesz, co to znaczy…

    Jako ostry facet – nigdy nie pogardzę delikatną propozycją kawy ze strony kobiety… Zaraz rozważam, co mogę jej przynieżć w pierwotnych zębach, jako podarunek: upolowaną zwierzynę, jakież kolczyki lub może wystrzałową sukienkę, że aż się skicha… Co!? Zbesztasz mnie, że jestem zdyskryminowany? Ależ skądże – ja też to lubię!

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,126 do 1,140 (z 1,937 w sumie)
Przewiń na górę