sosnowata
Odpowiedź forum utworzona
- AutorWpisy
@Kowal:
Daj mu spokój? Zawsze miał wolną rękę.
„Męczyłam się”, bo było parę rzeczy, które ceniłam w nim i tym związku.
Nawet nie chodzi o wspólne trucie się papierosami czy innymi – tylko o nienarzucanie własnej woli i zasad.Nawiasem, wybrałam ostatecznie tę pierwszą opcję – rozstałam się z nim. W chwili obecnej walczy o mnie jako o dziewczynę i mówi, że nie odpużci… Jesteżmy w kontakcie i staram się to zachować na stopie przyjacieleskiej. Jest dziwnie.
Bywało nam ze sobą naprawdę fajnie, a to, co nam nie wychodziło, sprowadzałam/liżmy do tego, że każda para ma jakież problemy i te są nasze… Ale dobrze powiedziane, że po 4ech latach nie powinno się już mieć takich wątpliwożci. Dzięki wam serdeczne za pomocne odpowiedzi, trzymajcie się ciepło.
Nie żyj przeszłymi zdarzeniami, dobrymi wspomnieniami. Zamiast wiązać się z toksyczną osobą, poszukaj lepszego rozwiązania – albo do czasu, aż on ułoży sobie sprawy i odreaguje narzeczoną, albo ogólnie, aż ktoż Cię sam odnajdzie i nie będzie miał mętliku. Powodzenia
Dzięki za wypowiedzi. Czy ktoż miałby coż jeszcze do powiedzenia na ten temat?
- AutorWpisy

