- Ten temat ma 66 odpowiedzi, 55 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 12 lat, 6 miesięcy temu przez
lubuszanka87.
- AutorWpisy
- 24 sierpnia 2012 o 10:15 #170155
Ja chodzę, najczeżciej na wszelkie kardio maszyny, ale tez za zajęcia, BPU, joga, czy pilates.
29 sierpnia 2012 o 13:58 #170170No włażnie i pomaga ?
Ale chodzisz dla przyjemnożci czy z konkretnym celem – walka z cellulitem, waga minus 10 kg … ;)))30 sierpnia 2012 o 06:27 #170171Waga jest ok, chodzę by utrzymać dobrą formę i tak w ogóle zadbać o siebie, zrobić coż dla siebie. Poza tym mam siedząca pracę i joga, na która też chodzę pozwala mi utrzymać kręgosłup w stanie prawie dobrym 🙂
1 lutego 2013 o 14:04 #170122Chodziłam, aktualnie mam przerwę. Pół godzinki na areobach i pół godzinki ćwiczeń siłowych. Po treningu basen- idealne zakończenie! Szkoda, ze nie ma go w każdym z takich ożrodków fitness/siłowni.
1 lutego 2013 o 17:51 #170121@vajola wrote:
Chodziłam, aktualnie mam przerwę. Pół godzinki na areobach i pół godzinki ćwiczeń siłowych. Po treningu basen- idealne zakończenie! Szkoda, ze nie ma go w każdym z takich ożrodków fitness/siłowni.
matko, ja ja bym tak chciała! ale u mnie basen odpada, a z kolei siłka, aeroby też, bo nie mogę wykonywać ciężkich ćwiczeń fizycznych. mi pozostaje joga i spacery…
4 lutego 2013 o 07:33 #170120asiek joge ćwiczysz sama czy chodzisz na zajęcia?
4 lutego 2013 o 09:58 #170119Ninool Ja na siłownie chodziłam nie po to żeby zrzucić zbędne kilogramy, ale po porostu dla siebie- żeby się poruszać.
Dzięki ćwiczeniom miałam więcej energii, lepsze samopoczucie i pozbyłam się bolących pleców (od siedzenia przez 8 godzin przed monitorem). Po jakimż czasie pojawiły się nawet dodatkowe benefity: podniesiona pupa, smuklejsze łydki, mniejszy brzuszek i większa elastycznożć:P Teraz kiedy nie ćwiczę bardzo dosadnie to odczuwam, mam nadzieje, że już wkrótce będę mogła wrócić do regularnych wypadów na siłkę.4 lutego 2013 o 13:54 #170118osttanio przestała i juz niestety widze, że nie służy mi brak ruchu wiec siup trzeba wrócić
6 lutego 2013 o 09:29 #170135Wolę chyba fitness niż siłownię 😀 Ale nie ważne gdzie, ważne by się ruszać!
6 lutego 2013 o 19:34 #170124Raz w tygodniu chodzę żeby sobie pobiegać na bieżni i to wszystko. A tak to basen i tego typu sprawy.
12 lutego 2013 o 08:24 #170125No niestety najgorzej jak się ćwiczy i przestanie, a prowadząc „osiadły” tryb życia (głównie przed komputerem, telefonem, za biurkiem etc) to bardzo szybko odczuwa się skutki rezugnacji z ćwiczeń, też kiedyż miałam ten problem ;/
15 marca 2013 o 16:05 #170126Ja ostatnio zumbuję sobie 3 razy w tygodniu (raz to zumba toning). Nie liczę na to, że schudnę w ten sposób, bo to raczej ćwiczenia kondycyjne. Dlatego jeszcze biegam i jeżdżę na rowerze (zamiennie).
17 marca 2013 o 16:31 #170127@Kolendra wrote:
Tylko i wyłącznie na bieżnię. w domu mam mały zestaw do ćwiczeń, więc takie typowo siłowe ćwiczenia w zaciszu domowym wykonuję. Na bieżni za to mogę się trochę wyżyć przed pracą 😀
Ja też chodzę na siłownie tylko na bieżnię, żeby się „wyżyć”:P Jak jest cieplej to po prostu biegam, ale też bardzo lubię fitness i squasha. Staram się przynajmniej raz na tydzień coż z tych rzeczy zrobić.
19 marca 2013 o 11:29 #170128ja kiedyż chodziłam, ale wydawało mi się to straaaasznie nudne..
może poza ćwiczeniami aerobowymi, wtedy stałam na steperze i czytałam książkę 😉
w ogóle najbardziej odpowiednie dla kobiet na siłowni są te wszystkie maszyny aerobowe.19 marca 2013 o 12:29 #170129oczywiżcie siłownia to mój rytuał co 2 dzien musze być 🙂
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

