- Ten temat ma 56 odpowiedzi, 13 głosów, a ostatnio został zaktualizowany 18 lat, 8 miesięcy temu przez
zloty.
- AutorWpisy
- 7 września 2007 o 10:04 #80854
Jak dla mnie jest to dziwne ze nie usunela takich rzeczy z archiwum….Przeciez mogla sie spodziewac, ze predzej czy pozniej sie na to natkniesz….Postapila bardzo ryzykownie wrecz glupio.
A moze chciala bys sie na to natknol? Bys byl o nia zazdrosny? Moze chciala sprawdzic na ile moze sobie pozwolic?Czy jej wybaczysz?Czy rzeczywiscie kochasz?
7 września 2007 o 12:11 #80855z archiwum bylo to usuniete, ale historia wiadomosci jest zapisyawna na dysku i mozna to odzyskac, co tez zrobilem….
Nie bylo napewno tak, ze chciala bym to znalazl.
7 września 2007 o 13:16 #80856@zloty wrote:
z archiwum bylo to usuniete, ale historia wiadomosci jest zapisyawna na dysku i mozna to odzyskac, co tez zrobilem….
Aha, chyba ze tak.Nie wiedzialam ze tak mozna 🙂
9 września 2007 o 20:59 #80857Dla mnie to wszystko oscyluje w okół zdrady, nagie fotki wysyła się komus kto jest Ci bliski. Po roku bycia z Toba wysyłała temu facetowi. Może ona go kocha/
9 września 2007 o 22:07 #80858przewrazliwilem sie BARDZO, ale daje szanse. Zobaczymy co z Tego wyjdzie. Napewno nie bedzie tak jak dawniej, ale chce sprobowac.
Dzis porozmawialismy i zobaczymy co bedzie dalej.
Dzieki Dziewczyny za odpowiedzi
P.S. sam tez czasem sie onanizowalem przy swierszczyku, to niby bie to samo, ale……
10 września 2007 o 15:32 #80859Masturbacja przy gazecie to co innego, a wysyłanie nagich fotek facetowi to o wiele gorsze.
11 września 2007 o 23:14 #80860jestem moze durny….
troche pokoplem i powiem tak. Ona miala ze tak to okresle romans wirtualny, a bylo to w momencie gdy bylo miedzy nami zle. Byl czas gdy sie prawie nie widywalismy, nie spalismy ze soba i wszysko wskazywalo na to, ze nasz zwiazek sie konczyl. Ja tez nie bylem swiety…
Czas pokaze jak sie nasz zwiazek dalej potoczy.
Za wszyskie odpowiedzi Wam dziekuje.
Pozdrawiam Was i bede tu czsem zaglądał.
Sam służe pomocą jako facet, w razie czego piszcie na PW.
dzieki again
12 września 2007 o 05:27 #80861dziewczyny…ja nie rozumiem…gdzie solidarnosc jajnikow??
koles wlamuje sie do kompa swojej panny, czyta jej prywatne wiadomosci i jeszcze pisze o tym, co tam znalazl na forum internetowym.
a tu jakas denna dyskusja o zaufaniu, o tym, zeby „miec ja na oku”.
a to babskie forum. babki murem za soba stac powinny.otoz ja ci powiem kolego, ze zachowales sie ponizej wszelkiej krytyki. niezaleznie od tego, co znalazles w tym archiwum, odpowiedz sobie na pytanie: po cholere tam grzebales i czego szukales?
zenada jak dla mnie.to ona powinna poslac cie do diabla. ona i kazda nastepna, ktorej osmielisz sie wejsc zabloconymi butami w prywatnosc.
co do dowartosciowywania sie: jesli ktos jest z odpowiednim mezczyzna, to zapewniam, ze nie ma najmniejszej ochoty na rozbieranie sie przed obcymi kolesiami. ale trudno czuc sie kobieta dowartosciowana, jesli twoj facet to szperacz. zwiazek to nie inwigilacja.
12 września 2007 o 08:04 #80862To, że między Wami było żle to nie powód by zdradzać.
12 września 2007 o 19:30 #80863nie chce sie wypowiadac na temat tej sytuacji ktora opisujesz. chce tylko powiedziec, ze z Twojego pisania wynika ze jestes inteligentny… jakos jak to czytam to mysle ze jestes KIMS, takim wartożciowym gożciem ktory chce prawdziwych uczuc. pozdrawiam cie i trzyamam kciuki, zeby ułożyło sie tak jak Twoje serce pragnie…
14 września 2007 o 11:05 #80864Wiem, ze zwiazek, to nie inwigilacja. Związek to zaufanie. Byłem z nią rok i trzy miesiące i ufałem bezgranicznie. Sam też nie zrobiłem nic, po czym mogłaby powiedzieć, że zawiodłem jej zaufanie.
Nie włamałbym się do jej kompa, gdyby nie to, że WIEDZIAŁEM, ze mnie okłamuje. Kazdy ma prawo do prawdy.Ale i tak dzieki za odpowiedz.
14 września 2007 o 12:44 #80865Nie chciałabym, żeby ktoż włamał mi się do kompa, włażciwie S zna moje hasła więc nawet posżło by mu to bez trudu, ale w Twojej sytuacji jak dla mnie są okolicznożci łagodzące.
14 września 2007 o 20:21 #80866A ja uważam, że bardzo dobrze, że się jej włamałeż na gg. Skoro miałeż jakież wątpliwożci, to żwietnie, że utwierdziłeż się w przekonaniu, że ona Cię okłamała. Jeżeli ktoż czegoż nie chce pokazać, to znaczy, że ma coż na sumieniu.
Ostatnio byłam w kuchni, robiłam posiłek i mój chłopak zaczął mi czytać eski w komie. Przyłapałam go na tym i pytam go: co czytasz? A on, że swoje eski, które do mnie przysłał. Tylko się użmiechnęłam i oddał mi telefon. Nie mam nic do ukrycia, nie zdradzam, jestem uczciwa.
Gdybym podejrzewała, że mój chłopak robi coż na boku, to zachowałabym się identycznie. Jednak musiałabym mieć jakież poszlaki, bo w przeciwnym razie nie odważyłabym się. Nie lubię żyć w kłamstwie.16 września 2007 o 00:55 #80867Gdyby nie bylo podejrzen, a zaufanie, nie pomyslalbym nawet o tym co zrobilem.
PODSTAWA ZWIAZKU moim zdaniem TO ZAUFANIE I UCZCIWOSC.
16 września 2007 o 05:14 #80868no widzisz…a ty ani nie jestes uczciwy ani nie mozna ci ufac…
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

