- Ten temat ma 81 odpowiedzi, 54 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 19 lat temu przez
Sonata.
- AutorWpisy
- 16 marca 2007 o 12:28 #39058
no hej:) ja poznałam swojego faceta jakiż tydzien temu, w dzień kobiet hihi i to gdzie? w salonie plusa hehe. wybierałam sobie telefon w promocji koloropeutyka (żółte bolerko :D) i traf chcial ze wybraliżmy ten sam model se w 300i a był w sklepie jeden już tylko. powiedział, że odda mi go jeżeli pójdę z nim na kawę:) czemu nie powiedziałam-przystojny miły facet proponuje kawe:) bardzo miło się nam rozmawiało, kolejnego dnia kolejna kawa, kawiarnia itp:) i tak własnie już od tygodnia się umawiamy. jeszcze oficjalnie nie jesteżmy razem ale myżlę że w ten weekend coż się zmieni;)
smsy mi o tym mówia:)
16 marca 2007 o 21:41 #39059My mamy dożć ciekawą historię- otóż poznaliżmy sie na p****żciu dla pieszych, kiedy to żpieszyłam się bardzo na spotkanie przy piwku z kumplem.I trochę za bardzo się spieszyłam bo gdy przebiegałam na czerwonym żwietle (okolica spokojna) na bezczela wparadowałam przed radiowóz. Mój przyszły mąż chciał mi wlepić mandat bo go swoją bezczelnożcią bardzo zraziłam, ale słodkim głosikiem niewiniątka udałam że nie zauważyłam czerwonego itd. itd. Skończyło się na tym, że mandatu nie dostałam, umówiłam sie na piwko z misiem, a i na dodatek podwieżli mnie kawałek, cobym sie nie spóźniła na spotkanie z kumplem. I tak to trwa już ponad 3 lata…
16 marca 2007 o 21:56 #39060Całkiem niezła historia iwa. Chyba byłaż bardzo wiarygodna skoro jesteżcie razem 😀
16 marca 2007 o 22:05 #39061Chyba tak, ale to nie wszystko. Miałam wtedy innego chłopaka, psuło sie między nami bardzo i ON pojawił się jak jakaż odskocznia (wybaczcie mi ale nie wiem jak to okreżlić). Zerwałam z tamtym praktycznie bez zastanowienia.
Ale cóż, jak widać spontaniczne decyzje są czasem słuszne…
Najlepszy dowód to nasz syn- spontanicznie poczęty9 lipca 2007 o 18:16 #39062Jestem tu nowa!! 😀
Ja poznałam mojego obecnego chłopaka w internecie na iLOVE! 😉 dlaczego tam?? dlatego, że jestem nieżmiała… 😳 jesteżmy już ze sobą od 2 lutego tego roku! :ok: i jak narazie jest bosko!!! no i mam nadzieję, że tak będzie baaaardzo długoooo!!! :jupi:9 lipca 2007 o 20:08 #39063Kurcze no ja sie z moim chlopakiem poznalismy w malo romantycznych okolicznosciach…poprostu na imprezie u znajomego…no szkoda ze nie byla to jakas LOVESTORY, ale coz…na zwiazek nie mam co narzekac tak naprawde (poza drobnymi problemikami) wiec jakos przeboleje ten poczatek
9 lipca 2007 o 20:21 #39064mieszkalam u siostry tam chodzilam do szkoly,pewnego dnia szwagier przyszedl zpracy i moiw ze przyjdzie kolega do niego.siostry nie bylo to mi jako kobiecie bylo dobrze ugoscic goscia:):)kiedy przyszedl poznalismy sie ale zbytnio na mnie uwagi nie zwrocil:):):)grzecznie zapytalam co chce do picia aon ze herbatke no to zrobilam przynioslam oczywiscie zkulturka:):):przyszedl do szwagra bo mial kupic taki sam komputer jak on,byl taki wniego wpatrzony ze to koniec swiata nawet ani razu po kryjomu nie zerknal na mnie:):):)a ja to stalam nie raz oparta o aneks kuchenny i patrzalam na jego twarz rece jakie przepracowane:):):jednak oczu od razu nie spostrzeglam jakie ma piekne:):):)nawet znim nie rozmawialam i pezyszedl po mnie kolega zsynkiem bo bylismy umowieni na spacer:):):):)kiedy wrocilam do domku on jeszcze byl ale juz prawie wychodzil cos tam zaczeli gadac o przezwiskach a ja sie jego zapytalam dlaczego go tak przezywaja i wtedy nasze oczy sie spotkaly po raz pierwszy i tak pieknie sie do mnie usmiechnal az tak cieplutko mi byo na serduszku,cos mnie chwycilo:):):)kiedy wyszedl to gadalam z szwagrem na jego temat jaki jest itd.na drugi dzien szwagier przyszedl zpracy i mowi ze mam pozdrowienia od niego ja sie uscieszylam od razu wzielam nr do niego napisalam:):):):)juz myslalam ze mi nie odp ale odpisal:):):)na poczatku probowalam sie nie angazowac tak sobie poprostu obiecalam.i od tamtego czasu zcazelismy pisac sms po tygodniu sie spotkalismy wtedy bylam sama w domu juz myslalam ze nie przyjdzie troche sie spoznil na poczatku bylo dziwnie ale potem jak gadac zaczelismy to bylo fajnie.a pozniej to sie jakos potoczylo i do dzis jestesmy razem to jzu prawie 2 lata :):):):)
10 lipca 2007 o 15:07 #39065Ja poznalam swojego ukochanego przez internet na stronie http://www.symaptia.onet.pl 😆 Przez poltora roku bylam sama,rozczarowana i nie wierzylam w milosc i,ze ktos mnie ejszcze pokocha…jednak kumplea dala mi namiary na ta stronke i od niechcenia wstawilam swoje zdjecia iiii odezwal sie ON…e-mailowalismy,pisalismy na gg i w koncu sie spotkalismy!!! 😆 Jestesmy ze soba abrdzo szczesliwi,w koncu ktos naprawde mnie pokocjal,ja rowniez poczulam to „cos” i miejmy nadzieje,ze bedziemy ze soba juz do konca zycia:) 😆 😆 Za 2 dni bedziemy juz 2 latka ze soba:) 😀
10 lipca 2007 o 15:59 #39066@dan024 wrote:
mieszkalam u siostry tam chodzilam do szkoly,pewnego dnia szwagier przyszedl zpracy i moiw ze przyjdzie kolega do niego.siostry nie bylo to mi jako kobiecie bylo dobrze ugoscic goscia:):)kiedy przyszedl poznalismy sie ale zbytnio na mnie uwagi nie zwrocil:):):)grzecznie zapytalam co chce do picia aon ze herbatke no to zrobilam przynioslam oczywiscie zkulturka:):):przyszedl do szwagra bo mial kupic taki sam komputer jak on,byl taki wniego wpatrzony ze to koniec swiata nawet ani razu po kryjomu nie zerknal na mnie:):):)a ja to stalam nie raz oparta o aneks kuchenny i patrzalam na jego twarz rece jakie przepracowane:):):jednak oczu od razu nie spostrzeglam jakie ma piekne:):):)nawet znim nie rozmawialam i pezyszedl po mnie kolega zsynkiem bo bylismy umowieni na spacer:):):):)kiedy wrocilam do domku on jeszcze byl ale juz prawie wychodzil cos tam zaczeli gadac o przezwiskach a ja sie jego zapytalam dlaczego go tak przezywaja i wtedy nasze oczy sie spotkaly po raz pierwszy i tak pieknie sie do mnie usmiechnal az tak cieplutko mi byo na serduszku,cos mnie chwycilo:):):)kiedy wyszedl to gadalam z szwagrem na jego temat jaki jest itd.na drugi dzien szwagier przyszedl zpracy i mowi ze mam pozdrowienia od niego ja sie uscieszylam od razu wzielam nr do niego napisalam:):):):)juz myslalam ze mi nie odp ale odpisal:):):)na poczatku probowalam sie nie angazowac tak sobie poprostu obiecalam.i od tamtego czasu zcazelismy pisac sms po tygodniu sie spotkalismy wtedy bylam sama w domu juz myslalam ze nie przyjdzie troche sie spoznil na poczatku bylo dziwnie ale potem jak gadac zaczelismy to bylo fajnie.a pozniej to sie jakos potoczylo i do dzis jestesmy razem to jzu prawie 2 lata :):):):)
I JAKIE W KOŃCU ON MA TE OCZY!??? 😉
10 lipca 2007 o 17:36 #39067Swojego faceta poznałam bardzo oryginalnie, a mianowicie grając w pewien rpg przez internet, przyznam się, że pierwszy raz spotkałam się z kimż poznanym „w sieci” i był to raczej przypadek. Otóż ów nieszczężnik przyjechał ze znajomymi na koncert pidżamy porno do mojego miasta (Kraków) i żmiesznym zrządzeniem losu pomyżlał o mnie.. bądź co bądź, finał był taki, że noc spędziliżmy w Jazz Rocku, a na niedzielne żniadanko wpadł do mnie.. to była chyba najohydniejsza jajecznica w jego zyciu ale zjadł ją dzielnie;) Mieszkamy 200km od siebie i bywa bardzo ciężko, spędzamy razem co drugi weekend. Od grudnia to będzie już 7 miesięcy 🙂
10 lipca 2007 o 21:04 #39068swojego chlopaka poznalam w szkole.. on jest rok straszy doe mnie jednak zaczelismy byc razem dopiero jak on skonczyl szkole tzn. zaczelismy byc razem , spotykalismy si ejakies 4 miesiace ale ja pwoedzialamz e nie jestem gotowa n ataki staly zwiazek ze chce sobei poszlaec.. i poszlalam .. i po pol roku doatrlo do mnie ze caly czas o nim mysle i kiedy go zobaczylam przez przyadek serducho mocniej zabilo, zdobylam jego numer .. pogadalam wytlumaczylam zawalczylam ( bo mial wtedy dziewczyne) i on rozstal sie z ta dziewczyna ( to byla jakas swieza sprawa spotykali sie jakis miesiac) i od tej pory jestesmy razem dzis mijaja dwa lata:)
11 lipca 2007 o 08:10 #39069Ja swojego byleo poznalam dzieki mojej sasiadce.Oni sie przyjaznili, przychodzil do niej odwiedzal ja, a pozniej tylko zmienil drzwi ;P
11 lipca 2007 o 12:37 #39070Ja swojego obecnego męża poznałam na weselu. Byliżmy żwiadkami. Byłam strasznie wredna dla niego (nie pij już, nie pal tyle, nie pij tyle kawy itp.), a on pocieszny i opiekuńczy.
13 lipca 2007 o 12:41 #39071Ja poznałam swojego męża w dyskotece.Kiedy rostałam się ze swoim byłym zamierzałam się zabawić na dyskotecy i zobaczyłam tam mojego byłego że po miesiącu rostania fajnie się bawi a ze mną nie chciał.
Postanowiłam sprawdzić czy po jesy jeszcze o mnie zazdrosny i podeszłam do chłopaka który się do mie użmiechał tańczył on z kolezankami w kółku i też był po rostaniu.Umówił się z koleżankami że jak jakaż dziewczyna do niego podejdzie albo on do niej one mają się zmyć.Itak więc się stało podeszłam do niego a one się zmyły i mówiem mu,że chyba wystraszyłam twoje koleżanki a on powiedział,że żpieszyły się do domu 😆 Tańczyliżmy razem później gadaliżmy o swoim życiu (mój były się przyglądał bo on jest ciotowaty i nie umie sobie poderwać nikogo i pochmurny w zwiąsku do bani 😈 ).Okazało się że nowopoznany studjuje tam gdzie ja tylko zaocznie i wynajmował w moim mieżcie mieszkanie później zakochał się i zmieszkał na stałe,by być blisko mnie.Ciągle mi mówił jak mogłaż być z byłym taką ciotą chodzącą. I to prawda byłam z nim bo mieszkał na moim podwórku a smotnożci niecierpiałam i miałam nadzieje że coż wypali bo byliżmy 2,5 roku dobrze że tak sie nie stało bo bym żałowała i bym nie poznała mojego męża. 😉13 lipca 2007 o 16:58 #39072oczy ma bardzo kochane,takie szczere i duzo wnich milosci.poprostu zaczarowal mnie nimi:):):):)sa brazowe:):):):)
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

