- Ten temat ma 56 odpowiedzi, 44 głosy, a ostatnio został zaktualizowany 15 lat, 10 miesięcy temu przez
Zielona_Koniczynka.
- AutorWpisy
- 18 lipca 2009 o 23:50 #53993
U mnie był tylko obiad rodzinny, żadnej imprezy,kilkanażcie osób.
Pieniądze potrzebne były nam na remont mieszkania,choć moi rodzice naciskali na wesele, to my byliżmy nieugięci- co najwyżej obiad w knajpie i koniec!
I tak było!
Powiem Wam ,że nic nie kupowałam na swój żlub,wyciągnęłam elegancką sukienkę z szafy sprzed 10 lat , którą miałam na sobie 2 razy w życiu, była jak nowa i żwietnie pasowała na tą okazję.
Moj mąż to samo:)
Moi rodzice byli bardzo niezadowoleni,że nawet sukni żlubnej nie chcę kupować.
Zaczynać nową drogę życia z…długami ,to nie dla mnie.19 lipca 2009 o 11:40 #53994@Orinutka wrote:
U mnie był tylko obiad rodzinny, żadnej imprezy,kilkanażcie osób.
Pieniądze potrzebne były nam na remont mieszkania,choć moi rodzice naciskali na wesele, to my byliżmy nieugięci- co najwyżej obiad w knajpie i koniec!
I tak było!
Powiem Wam ,że nic nie kupowałam na swój żlub,wyciągnęłam elegancką sukienkę z szafy sprzed 10 lat , którą miałam na sobie 2 razy w życiu, była jak nowa i żwietnie pasowała na tą okazję.
Moj mąż to samo:)
Moi rodzice byli bardzo niezadowoleni,że nawet sukni żlubnej nie chcę kupować.
Zaczynać nową drogę życia z…długami ,to nie dla mnie.Podoba mi się takie myżlenie,też mam podobne zdanie na temat żlubów i całej tej pompy.
18 sierpnia 2009 o 10:54 #53995Ja miałam wesele na 100 osób. Było super, niezapomniane przeżycie oraz najwspanialszy dzień.
18 sierpnia 2009 o 12:42 #53996ostatnio koleżanka opowiadała mi o najlepszym weselu na jakim była.
Był to grill na ogrodzie.Żałuję że swój obiad już zorganizowałam bo teraz tak byżmy włażnie zrobili, nie bawili się w restauracje.
19 sierpnia 2009 o 21:56 #53997Witam.
Ja wlasnie 05 wrzesnia 2009 mam wesele na ok 80 osob mozna powiedziec ze to srednie wesele. Zawsze chcialam miec wesele z orkiestra w pieknej sukni itp… Przyjecie tez jest fajne ale mysle ze kazda dziewczyna marzy o prawdziwym weselu.2 września 2009 o 15:52 #53998to zalezy od kasy ………. jakbym miał kasiory dużo to proste ze duże wesele, ale jako że do bogatych nie należę to zapowiada się małe przyjęcie, któro może okazać się fajniejsze od ogromnego weselicha.
5 lutego 2010 o 22:55 #53999Kiedyż zawsze chciałam tylko cywilny i najlepiej bez nikogo. Tylko my i żwiadkowie, ale ponieważ mój przyszły mąż nigdy by się na to nie zgodził to myżlę, że będę mieć małe wesele na ok 30-40 osób ale do rana, a nie taki tylko zwykły obiad w restauracji. Dużo pieniędzy na to nie wyjdzie a jeżli z najbliższymi to i tak napewo będzie co wspominać:)
11 maja 2010 o 10:37 #54000tak czytam wasze posty i sobie myżlę (choć temat lekko zakurzony już postanowiłam się nimi ppodzielić:P), że przecież dla kogo jest to wesele? Dla gożci? A nie przypadkiem młodzi, w najważniejszym dniu w życiu chcą się dzielić swoim szczężciem z najbliższymi i dlatego zapraszają ich na imprezę? bo jeżli tak to dlaczego inni mają mi mówić czego chcę (bo przecież wszystkie kobiety chcą) i jak powinno wyglądać wesele? Niech się cieszą, że chcę, żeby razem ze mna i moim mężem cieszyli się naszym szczężciem (chyba najbardziej wkurzająca sytuacja, kiedy na miesiące przed niezaproszone osoby mówią ci jak chciałyby żeby było na weselu).
U mnie niestety duża rodzina (wesela na ok 200 osób), ale planujemy zrobić przyjęcie, dla chętnych. Żadnych orkiestr – bo nie lubimy takiej muzyki, żadnych remiz czy innych sztucznych sal – bo nie lubimy sztucznożci, taniec – jak ktoż będzie chciał, żadnych 10 gorących dan, 20 tortów i bog wie czego – bo nie lubimy tego wyżcigu „kto więcej jedzenia miał, kto lepsze”. Na szczężcie ja i mój narzeczony mamy podobne poglądy, więc pewnie postawimy na swoim (chociaż komentarze rodziny – co ty mówisz, przecież chce się wytańczyć – już się pojawiają). Jeżli komuż nei będą odpowiadały warunki nie musi przyjeżdżać. Przynajmniej będziemy wiedzieli kto przyszedł na wesele cieszyć się naszym szczężciem, a kto najeżć się i wypić.30 maja 2010 o 19:33 #54001wesele to dobre upamiętnienie tej wyjątkowej chwili
25 czerwca 2010 o 10:55 #54002Urszula zgadzam się z tobą – wesele nie jest po to, żeby zabawić gożci, każda Para Młoda jeżeli już decyduje się na zrobienie wesela, to po to, żeby podzielić się swoim szczężciem z innymi. Wydaje mi się, że warto coż takiego zorganizować, ale jak się już za to zabieramy, to tak, żeby przyjęcie i cała ceremonia miały ręce i nogi. Takie organizowanie na odczepnego nie ma wcale sensu. Jak ktoż nie wie za co się zabrać przy planowaniu takiej imprezy, a bardzo chce mieć wyjątkowe przyjęcie, to powinien zwrócić się do konsultanta żlubnego o pomoc – tak będzie najrozsądniej. Nie jest to może zbyt popularne w naszym kraju, ale zaczyna się to powoli zmieniać, zaczynają działać coraz lepsze firmy np Gustowne Wesele – korzystając z takich usług można być pewnym, że wszystko będzie dobrze zorganizowane.
25 czerwca 2010 o 18:38 #54003No jeżli nic się nie zepsuje to wesele masz raz w życiu więc trzeba to jak najbardziej hucznie organizować. 😆
26 lipca 2010 o 18:08 #54004Czytając wypowiedź xyz z pierwszej strony zakręciła mi się łezka..
Poczułam się jakby było 5 lat w przód i byłaby to moja wypowiedź..
w tej kwestii nie zgadzam się z moim J.
On chce przyjęcie dla najbliższych, ja bym chciała niekoniecznie wielkie wesele, ale imprezę na 30 osób , z tańcami, z dj-em.. z dzieciakami tańczącymi wżród dorosłych..
Chciałabym bialą suknię, taką o jakiej marzy każda dziewczynka..A nie mam żadnej pewnożci, czy mnie to spotka…
- AutorWpisy
- Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.

